poniedziałek, 16 wrzesień 2019 19:46

Rozpoczynamy nowe stulecie/wczoraj i dziś

Wywiad z panią prorektor prof. Joanną Józefowską

Po stu latach działalności Politechnika Poznańska przejdzie do historii dzięki...?

Mam nadzieję, że Politechnika Poznańska jeszcze długo nie przejdzie do historii (śmiech) i że dopiero teraz osiąga pełnię możliwości w zakresie prowadzenia badań, kształcenia oraz współpracy w skali lokalnej – wielkopolskiej i globalnej – międzynarodowej. Pełne prawa akademickie posiadamy dopiero od 1955 roku, kwestia infrastruktury jest jeszcze w toku prac. Każda uczelnia potrzebuje czasu, żeby osiągnąć pełnię swoich możliwości i myślę, że do tego momentu właśnie się zbliżamy.

 

Minione sto lat na Politechnice na pewno zaznaczyło się wysokim poziomem kształcenia – i co trzeba podkreślić – zawsze odpowiadającego zapotrzebowaniu regionu, lokalnego przemysłu. Nigdy nie borykaliśmy się z problemem bezrobotnych absolwentów, mieliśmy ciekawe koncepcje w zakresie kształtowania programów studiów dla potrzeb środowiska. Myślę, że jest to bardzo ładna kontynuacja tradycji, pomysłu, który mieli Powstańcy Wielkopolscy – że tu musi powstać szkoła, która będzie kształciła kadrę dla potrzeb naszego rolnictwa – które było przecież najbardziej uprzemysłowione i zmechanizowane w całym kraju – i dla potrzeb przemysłu. Fabryka Cegielskiego nie osiągnęłaby takiego sukcesu, gdyby nie było tutaj kadry przygotowanej do tego zakresu prac.

Druga rzecz, która definiuje ostatnie sto lat to oczywiście osiągnięcia w zakresie badań naukowych, prowadzonych we współpracy z wielkopolskimi przedsiębiorstwami. Efekty tych badań były i są widoczne wokół: w latach osiemdziesiątych był to jeden z najbardziej nowoczesnych i efektywnych systemów sterowania ruchem ulicznym w mieście, który przygotował bardzo mocny zespół na PP, obecnie mamy natomiast tramwaje firmy Modertrans, wyprodukowane w ramach projektu prowadzonego wspólnie z PP czy autobusy Solaris, z którym PP prowadzi wieloletnią udaną współpracę. Efekty tego, że w Wielkopolsce mamy politechnikę może zauważyć każdy mieszkaniec, a wyniki prac naukowych przekładają się na sukcesy pracowników. Mamy stosunkowo licznegrono członków PAN i trzech laureatów „polskiego nobla” – jak na uczelnię, która nie jest Uniwersytetem Warszawskim – to jest dużo. Świadczy to o wysokim poziomie badań naukowych. Jesteśmy pierwszą i jak dotąd jedyną politechniką w Polsce, której pracownik jest laureatem ERC Starting Grant – prestiżowego europejskiego grantu naukowego. Jest to olbrzymie osiągnięcie, bo w skali Polski tych grantów jest zaledwie kilka. To pokazuje, że mimo bliskiego kontaktu z przemysłem, mimo dużej wagi przykładanej do poziomu kształcenia, również badania podstawowe są realizowane na bardzo wysokim poziomie i jest to doceniane przez innych.

Wiek XIX był epoką węgla i stali, wiek XX elektroniki i Internetu, a wiek XXI będzie ...?

Już się staje – co powoli widać – epoką sztucznej inteligencji. Sztuczna inteligencja otacza nas ze wszystkich stron i jest to wyzwanie – co bardzo mocno chciałabym podkreślić – nie tylko dla nauk technicznych, ale przede wszystkim dla nauk społecznych. Wpływ nowych technologii na społeczeństwo jest już widoczny, ale widać także, że nie bardzo potrafimy sobie z tym mechanizmem poradzić, nie wszyscy odnajdujemy się w takim świecie i skutki społeczne bywają bardzo niepokojące.

Co ma Pani na myśli?

Mam na myśli chociażby uzależnienie od różnych urządzeń technicznych, które coraz częściej obserwujemy oraz pewne objawy wykluczenia społecznego osób, które nie nadążają za rozwojem technologicznym. To są pierwsze objawy, ale może ich być więcej i mogą być jeszcze bardziej skomplikowane. Relacje międzyludzkie również się zmieniają, to już widać gołym okiem, a jest wiele zjawisk, których nie możemy w tym momencie przewidzieć. To co mnie niepokoi to to, że postęp technologiczny biegnie bardzo szybko i wyprzedza wszelkie przewidywania nauk społecznych dotyczące różnych zmian, jakie mogą zachodzić w społeczeństwach, a także psychice człowieka. To na pewno nie pozostanie bez skutku. Myślę, że drugim aspektem będzie powrót do integracji nauk – po  latach rozproszenia oraz głębokiej i wąskiej specjalizacji w badaniach naukowych nastąpi konieczność integracji wokół złożonych kwestii techniczno-społecznych. Wrócimy do wieloaspektowego traktowania problemów.

W tym stuleciu PP zasłynie z ...?

To bardzo dobre pytanie, nie tylko z okazji jubileuszu, ale również w kontekście zmian zachodzących w polskim i światowym szkolnictwie wyższym. Jako uczelnia stabilna, ale nie ogromna, Politechnika Poznańska posiada dużą zdolność adaptacji do nowych wyzwań. Sądzę, że może zasłynąć z nowatorskich metod kształcenia – już jesteśmy pionierami na poziomie polskim w zakresie kształcenia dualnego. Trzeba będzie wypracować nowoczesne formy kształcenia na miarę XXI wieku. Możemy zasłynąć także dzięki ambitnej, pozbawionej kompleksów kadrze naukowej prowadzącej badania na światowym poziomie i w najlepszych międzynarodowych zespołach. Warto wykorzystać to, co zbudowaliśmy przez te sto lat – dobrą kadrę, dobrą infrastrukturę. Posiadamy doskonałą infrastrukturę badawczą i dydaktyczną, warto ją wykorzystać. Naszym największym problemem natomiast jest motywowanie młodych ludzi do wyboru kariery naukowej. Zwłaszcza ludzi z wykształceniem technicznym, którzy mają bardzo dobre możliwości zarobkowe poza uczelnią. Politechnika nie może zaoferować porównywalnych wynagrodzeń. Trudno się dziwić młodym ludziom budującym swoje życie, swoje rodziny, że nie stać ich na takie poświęcenie. Wiadomo, że praca na uczelni jest zwykle mniej atrakcyjna pod względem finansowym, niż praca w korporacji – zwłaszcza na początku zarobki są wielokrotnie mniejsze. Nie zawsze te inne – niematerialne – korzyści z pracy naukowej i dydaktycznej są dostatecznie przekonujące.

Może kiedyś zmienią się przepisy, które pozwolą naukowcowi szybciej komercjalizować?

Być może, ale też pamiętajmy, że nie wszyscy chcą komercjalizować, to nie może być jedyna droga do osiągnięcia sukcesu finansowego. Naukowiec powinien mieć gwarancję, że – na poziomie doktoratu – jest przynajmniej w granicach średniej krajowej, a potem już zdecydowanie powyżej, bo okres kształcenia jest dużo dłuższy niż np. w przypadku biznesu. Znamy piękne przykłady sukcesów biznesowych i osób, które go osiągnęły nie mając żadnego wykształcenia. Osoby takie mają bardzo dobrą intuicję i predyspozycje, nie tracą czasu na uniwersytety – takich przykładów jest wiele. Kariery naukowej natomiast nie da się zrobić bez włożenia inwestycji czasowej, przygotowania, odpowiedniej edukacji.  

Jaka jest rola badań podstawowych w inżynieryjnej innowacji?

Myślę, że jest to pytanie retoryczne. Jestem przekonana, że fundamentem każdego wynalazku są zjawiska fizyko-chemiczne i aparat matematyczny. Sama intuicja to za mało, aby zweryfikować koncepcję. Można mieć genialny pomysł, ale dopóki nie udowodni się, że ten pomysł będzie działał i że da się go przełożyć na konkretny produkt, to nie ma on wartości innowacyjnej, nie jest zakończony. Dzisiejszy świat wymaga od naukowca znacznie więcej: opracowania technologii, a nawet oceny ekonomicznej. Droga od badań podstawowych do praktycznych zastosowań skraca się, ale żadnego etapu nie da się bezkarnie pominąć. Badania podstawowe może nie są konieczne, żeby mieć genialny pomysł, ale na pewno niezbędne są do tego, żeby z tego pomysłu zrobić konkretny produkt.

Jaka jest przyszłość badań interdyscyplinarnych, zwłaszcza we współpracy z innymi uczelniami i placówkami badawczymi?

Jak już wspomniałam badania interdyscyplinarne są wyznacznikiem dzisiejszych czasów. Politechnika Poznańska współpracuje z wieloma jednostkami: uczelniami, instytutami badawczymi, przedsiębiorstwami, przede wszystkim w ramach konkretnych projektów badawczych. Jako ilustrację mogę podać fakt, że ok. 15% projektów jest realizowanych w konsorcjach – grupach, w ramach których uzupełniamy się z innymi partnerami kompetencją czy infrastrukturą badawczą. Mamy też silnie rozwiniętą  współpracę międzynarodową. Jej efektem są liczne publikacje wspólne z autorami z zagranicznych uczelni współdziałających z nami na zasadzie umów o współpracę czy projektów, np. w ramach Horyzontu 2020 – tutaj współpraca dotyczy konkretnych zadań badawczych. Mamy też umowy dwustronne dotyczące konkretnych przedsięwzięć, które skutkują powstawaniem wartościowych publikacji.

§Pomysły naukowców czy oczekiwania ministerstwa – co decyduje o rozwoju i kierunkach badań?

Moim zdaniem ani pierwszy, ani drugi z tych czynników. Sprawdza się tu stare przysłowie „potrzeba jest matką wynalazków”. O ile w kraju powinna istnieć polityka naukowa skutkująca finansowaniem wybranych kierunków badań – wiadomo, że trudno finansować wszystko – to jednak najbardziej nowatorskie trendy w badaniach definiują bieżące lub przewidywane potrzeby przemysłu, problemy społeczne czy zdrowotne. W tym układzie pozostaje oczywiście miejsce na rozwijanie czystej ciekawości poznawczej, czyli pomysły samych naukowców nieinspirowane żadnymi zastosowaniami praktycznymi, ale w dzisiejszych czasach mają one mniejsze znaczenie niż w poprzednich stuleciach.

Jak Pani skomentuje modne ostatnio zjawiska takie jak drony nowej generacji, projektowanie gier komputerowych, endoprotezy, kierunki paraartystyczne?

Drony nowej generacji są dużym projektem, który realizujemy i jednym z kierunków ciekawych badań. Dużym zainteresowaniem cieszą się kwestie związane z wszelkimi urządzeniami autonomicznymi, nie tylko tymi latającymi, ale też pływającymi i innymi. Uruchamiamy też kolejny projekt związany z endoprotezami, w tym kontekście najciekawsze z naszej perspektywy były badania przeprowadzone w zakresie inżynierii materiałowej.

Jeśli chodzi o kierunki paraartystyczne trudno mi powiedzieć, czy jest taka moda... Uruchomiliśmy wprawdzie kierunek architektura wnętrz i mimo, że został uruchomiony w marcu, czyli w półroczu, nie w normalnym cyklu edukacyjnym, ze względu na oczekiwanie na zgodę ministerstwa, to jednak udało się skompletować pierwszy rocznik. Zainteresowanie było duże, spodziewamy się też, że będzie rosnąć. Wydaje mi się, że jest to bardzo ciekawy kierunek na Wydziale Architektury, aczkolwiek trudno mówić o modzie na Politechnice, nie obserwuję tego zjawiska.

Projektowanie gier komputerowych też jak najbardziej jest jednym z haseł, które w tej chwili cieszy się dużą popularnością, choć myślę, że hasła te są już dobrze ugruntowane i że za chwilę pojawią się nowe, które zainspirują nas do dalszych kroków. Obecnie uruchamiamy kolejny kierunek – Sztuczna inteligencja w języku angielskim na Wydziale Informatyki i myślę, że będzie to bardzo atrakcyjna propozycja dla kandydatów w kontekście potrzeb, które wynikają przede wszystkim z rozwoju gospodarki.

Warte uwagi

Organizujemy eventy firmowe

event1

Dom Wydawniczy Netter – wydawca magazynu Merkuriusz Polska prowadzi również działalność w obszarze organizowania konferencji, zjazdów, jubileuszy oraz „lecia” firm. Możemy pochwalić się ciekawymi rozwiązaniami, pełnym oddaniem w realizację danego projektu i fantazją. Najważniejszy dla nas jest zleceniodawca i to jemu służymy całą naszą wiedzą, dlatego uważamy, że warto być właśnie z nami.

Więcej…

 © Merkuriusz Polska | Redakcja: tel. +48 501 180 575, +48 515 079 888, Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.