Reklama
czwartek, 27 czerwca 2019 23:57

Z umiarkowanym optymizmem...

Napisane przez  Administrator

Z prezesem firmy OPAL panem Ryszardem Szulcem rozmawiała Merkuriusz

Mówi się, że ten rok będzie wyzwaniem dla branży budowlanej...tymczasem branża idzie do przodu...Rozkręcają się projekty infrastrukturalne finansowane z Funduszy Unijnych. Samorządy też będą więcej wydawać. Co to oznacza?

Mówimy o prognozach dla branży budowlanej w bieżącym roku. Sytuacja na rynku budowlanym w ubiegłym roku spowodowała problemy finasowe dla wielu firm, ze względu na duże podwyżki, zarówno cen materiałów jak i robocizny. Szczególnie ma to miejsce na budowach, gdzie rąk do pracy stale brakuje. Tegoroczne wyzwanie polega na uporaniu się z tym problemem. Odnoszę wrażenie, że rynek zaczyna się stabilizować, ale co może się jeszcze wydarzyć w tym roku, tego nikt nie jest w stanie przewidzieć Zastanawiam się czy brexit będzie miał bezpośredni wpływ na gospodarkę naszych rodzimych firm.Wiem z własnego doświadczenia, że eksport na rynek brytyjski, wygląda w tej chwili tak, że wstrzymywane są decyzje zleceń na przykład dla naszej firmy. Powodem jest nieprzewidywalność brytyjskiego rynku.

To może dwa słowa o brexicie...

Jako przedsiębiorca uważam, że należy tego uniknąć. Myślę, że takie rozwiązanie również dla Brytyjczyków byłoby najlepsze. 

Nie brakuje pesymistów, którzy wieszczą upadki firm...? 

Jest to naturalne...Zeszłoroczna analiza rynku wykazała, że zatory płatnicze są dla firm budowlanych najbardziej dotkliwe. Zwiększyła się liczba niewypłacalnych przedsiębiorstw i bankructw firm w porównaniu z rokiem 2017. To jednak jeszcze nie świadczy o załamaniu na rynku.

Czy dotyczy to mniejszych firm, czy również większych?

Duże firmy, również mają problemy, ze względu na to, że w okresie ostatnich dwóch, trzech lat popodpisywały kubaturowe kontrakty na poziomie cen z lat poprzednich. To co nastapiło na rynku budowlanym w ubiegłym roku, ma duży wpływ na to, co dzieje się dzisiaj i ma się nijak do podpisanych wcześniej kontraktów. Jeżeli duże firmy mają problemy, to małe obligatoryjnie też... z różnym skutkiem. Być może, ileś firm upadnie, głównie przez kłopoty z regulowaniem płatności przez zleceniodawców, co firma OPAL również odczuła,ale – odpukać – sytuację finansową mamy dobrą.

W analizie sektora przedsiębiorstw przygotowanej przez Narodowy Bank Polski stwierdza się, że w branży budowlanej pracownicy najmocniej naciskają na podwyżki...

Rzeczywiście tego typu sytuacja ma miejsce. Tak było również w przypadku naszej firmy. OPAL wykonywał montaż na budowie i wynajmowaliśmy firmy podwykonawcze, to właśnie tam w tej grupie odczuliśmy znacząco naciski płacowe. Dochodziło do sytuacji, że musieliśmy podwyższać do 100% robociznę w stosunku do tego, co mieliśmy przewidziane w budżetach przy wygranych kontraktach. Niestety, takie były w ubiegłym roku realia. Mam nadzieję, że w tym roku sytuacja się ustabilizuje. 

GUS w grudniu ubiegłego roku podaje, że poprawę koniuktury – sygnalizuje 11,9% przesiębiorstw budowlanych, a pogorszenie nieco więcej 18,5%. Pomimo tych prognoz ogólnie dobrych, większość jednak obawia się, że będzie gorszy rynek... 

Zaczynają być odczuwalne symptomy zmniejszenia ilości inwestycji na rynku. A jeżeli tak, to możliwości realizacji będą mniejsze przy tej ilości firm. A to z kolei wpłynie na pogorszenie koniuktury, będzie mniej ofert na rynku, co spowoduje zaniżanie cen. Konsekwencją będzie to, że wiele przedsiębiorstw odczuje pogorszenie rentowności. 

A jednak ostatnie tygodnie są pełne wiadomości o dużym popycie na wykonanie inwestycji budowlanych?

Ilość potencjalnych inwestycji jest znacząca. Natomiast znam przypadki inwestorów, którzy po rozeznaniu rynku pod względem cen, wstrzymują lub wycofują się z przedsięwzięcia. Firmy budowlane liczą na poprawę sytuacji, jednak ponad połowa z nich ma faktury niezapłacone powyżej 60 dni. Oznacza to niemożność regulowania swoich bieżących zobowiązań.

Myśli pan, że to dotyczy inwestycji z kapitałem zagranicznym?

Dotyczy to zarówno inwestorów zachodnich jak i polskich. Znam przypadki, gdzie miały ruszyć budowy, a nie ruszą ze względu na znaczący wzrost cen.(na przyklad?) Początek tegorocznego sezonu już zaowocował zwyżką cen na materiały budowlane. Widać to również w budżetówce, gdzie przewidziane pieniądze są o 40-50% niższe niż ofertowane przez potencjalnych wykonawców. 

Ale gołym okiem widać, że się dużo buduje...

Tak, buduje się...

Reklama
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria

 © Merkuriusz Polska | Redakcja: tel. +48 501 180 575, +48 515 079 888, redakcja@merkuriusz.com.pl 

xnxx