Reklama
czwartek, 27 czerwca 2019 23:56

Ale F-16 nie leciały

Napisane przez  Administrator

Z dowódcą 31. Bazy Lotnictwa Taktycznego pułkownikiem Rafałem Zadenckim rozmawia Mariola Zdancewicz

Panie pułkowniku obchodzimy stulecie polskich sił zbrojnych. Jak to wygląda u Państwa?

Obchody stulecia polskiego lotnictwa rozpoczęliśmy w ubiegłym roku. Zorganizowaliśmy między innymi jedno z największych ćwiczeń w Europie i Air Show na Ławicy. W styczniu, odbyły się też duże obchody na poznańskim lotnisku połączone z uroczystościami w centrum miasta. Poprzez takie wydarzenia „niezmilitaryzowana” część społeczeństwa mogła bezpośrednio obcować z lotnictwem. Jak co roku organizujemy również imprezy dla dzieci czy grup, które odwiedzają naszą bazę i informujemy,opowiadamy o naszej historii. 

Ale F-16 nie leciały?

Niestety, tutaj pogoda jest wykładnikiem, nie święto. Bezpieczeństwo jest najważniejsze. 

...tak dopytuje, bo lubię ten ryk silników, specyficzny zapach paliwa... i cuda na niebie...

U podstaw tej rocznicy leży bitwa o Ławicę, jedna z ważniejszych w powstaniu...

To było duże osiągnięcie, ponieważ dzięki jednej bitwie i dwóm dobrze zorganizowanym akcjom, zdobyliśmy około trzystu samolotów. Ma to wymiar dwustronny. Raz, osłabiliśmy potencjał nieprzyjaciela, dwa, maszyny które przejęliśmy wzbogaciły nasze lotnictwo no i był to największy łup wojenny w historii Polski, wart tak naprawdę, około 200 mln marek niemieckich. Dla tych którzy lubią pogrzebać w historii później... de facto tymi samolotami zaatakowaliśmy przeciwnika...

...myśli Pan o 20 roku?

Tak. Rozpędzili konną armię Budionnego. 

Czy można znaleźć jakieś podobieństwa pomiędzy formacjami sprzed 100 lat i dzisiaj?

Przede wszystkim wśród sojuszników. W tamtych latach nasze lotnictwo wspierali ochotnicy ze Stanów Zjednoczonych.( dokładnie kiedy? Proszę dopisać) Było kilku pilotów, którzy jeszcze pamiętali nasz wkład w walkę o niepodległość Ameryki chodzi o kościuszkowców. Mając to na uwadze chcieli się odwdzięczyć. Wykonywali loty w naszych eskadrach, które wówczas stacjonowały na Ławicy. Zarówno wtedy i teraz, kiedy budujemy nowy sojusz ze Stanami i ma to podobny wymiar.

To niesamowite.... Myślałam, że powie Pan, że to taka sama determinacja jak kiedyś i patriotyzm.

To na pewno. 

Minęło 12 lat od pojawienia się F-16 w Polsce. Przypomnijmy w jakim celu zostały sprowadzone?

Pierwsze F-16 wylądowały właśnie tutaj, w 31 Bazie w Poznańskch Krzesinach. Dlaczego? 

Wtedy nasza flota powietrzna była przestarzała. Wykonywaliśmy zadania i szkolenia na postradzieckich 50-letnich samolotach. Ostatnie – w naszej nomenklaturze – zostały uziemnione w 2003 roku. Nie mieliśmy wyjścia, musieliśmy zakupić nową platformę. Decyzją przełożonych został wybrany samolot F-16. Zawsze powtarzamy, że to nie był zakup samolotu, ale całego systemu. Bezpieczeństwo naszego kraju bardzo wzrosło.

...F-16 to w amerykańskiej armii już starszy typ. Nowsze to F-26 i dalej? Czy się nie mylę?

Oraz F-32 i F-35.

Jaka jest skala różnic między tymi samolotami?

Samoloty jako platforma, klasyfikowane są do generacji. Generacja to coś, co opisuje sposób użycia samolotu czy platformy. Sięgając wstecz posiadaliśmy samoloty drugiej, trzeciej, teraz F-16 jest czwartej generacji. Samoloty F-32 i F-35 to piąta generacja. Sposób ich użycia czy to w konflikcie zbrojnym czy w obronności kraju diametralnie się zmienia.Wyposażenie które posiada, inaczej współpracuje ze środkami łączności, naprowadzania, zmienia się jego przeznaczenie. Na pewno jest to bardzo duży skok jeśli chodzi o technikę, zastosowanie. Jest to nowość.

Na którą na razie nas pewnie nie stać?

Tego nie mogę ocenić. Wiemy się, że na obronności nie powinno się oszczędzać, ani ograniczać środków. My, jesteśmy tylko użytkownikami, wykonujemy rozkazy.

Mówił Pan, że generacja „F” zmienia swoje przeznaczenie. Może Pan powiedzieć w jaki sposób?

Samolot F-16 jest przeznaczony do zwalczania celów powietrznych, nawodnych, do niszczenia żywej, opancerzonej siły. Tamten samolot nie ma takiego przeznaczenia, jest ukierunkowany na jedno, czy dwa rodzaje zadań, które skrupulatnie wypełnia.

W jakich najważniejszych misjach, w tym zagranicznych braliście Państwo udział?

Będąc członkiem NATO od kilku lat pełnimy misję obrony powietrznej krajów należących do sojuszu. Poważną misją był PKW Kuwejt. Wykonywaliśmy zadania przeciwko koalicji ISIS.

Z jakim skutkiem?

Z oczekiwanym. Po wykonanych zadaniach uzyskaliśmy bardzo wysokie noty od naszych sojuszników. Dzięki temu na pewno zapisaliśmy się w historii, która doprowadziła do pokonanania Państwa Islamskiego.

Między innymi stoicie Państwo również na straży granic przestrzeni powietrznej Polski. Mówi się, że te granice są naruszane codziennie, między innymi przez Rosjan. Czy to prawda?

Nie możemy powiedzieć, że są naruszane. Bronimy tego, żeby żaden obcy statek powietrzny nie wleciał w naszą przestrzeń powietrzną. Są tak zwane wody międzyterytorialne nad którymi może latać każdy rodzaj samolotu z różnych państw. Naszym zadaniem jest być w gotowości, czasami również dyżurujemy w powietrzu. Często gdy samoloty znajdują się za blisko wykonujemy loty zapobiegawcze. Czasami jesteśmy wzywani do sprawdzenia samolotów cywilnych gdy mają jakiś problem, czy to z łącznością czy systemami nawigującymi. Był też przypadek, że cywilny statek powietrzny nie był przekonany o prawidłowości wypuszczenia podwozia – do takiej pomocy także służy nasz dyżur. Przypominam, że działamy również w czasie pokoju. 

Pamięta Pan taki wypadek gdy Turcy zestrzelili rosyjski samolot, który naruszył ich przestrzeń? Czy to było zasadne czy nie? Mnie się wydaje, że jak najbardziej...

Trudno mi oceniać. Znamy ten przypadek tylko z mediów. Oczywiście, obie strony mówiły, że to one mają rację. Nie jestem w stanie ocenić jaka dokładnie była sytuacja i co się stało.

Panie pułkowniku podobno nie wyobraża Pan sobie lotu bez swojego Cook’era...Kim jest Cooker?

Myślę, że nie tylko ja, ale wszyscy piloci mamy od pewnego czasu callsingi, które wykorzystujemy w lotach. Callsing, to nazwisko – pseudonim przydzielony pilotowi. Posługujemy się nim głównie do łączności radiowej. Każdy ma historię przydzieloną callsingowi, i proszę mi wierzyć nie wzięły się one znikąd. To jest najlepszy system rozpoznawania się w powietrzu. Wszystkie samoloty wyglądają tak samo, piloci w kabinach również...

Czyli Cooker to Pan w locie..

 Pan jako dowódca nie ma specjalnie oznaczonego samolotu?

No właśnie nie.

 A dlaczego? Kiedyś tak było...

To były samoloty bardzo zasłużonych pilotów, którzy wykonywali szczególne zadania, albo loty pokazowe. Nie znaczy to jednak, że były one przydzielone do danego pilota. Nie ma bardziej przejrzystego systemu wywoływania się w powietrzu, cyfry się czasami mylą, polskie zwroty mają wiele różnych znaczeń, natomiast callsingi są specjalnie wybierane.

Może Pan przybliżyć zasadę podczas wykonywania lotów bojowych, którą nazywacie Państwo złotą? 

O takiej nie słyszałem. Jest kilka niepisanych zasad. Na przykład, że przed lotem nie czyści się butów. Niektórzy zapuszczają przez dwa dni wąsa. ( śmiech!)

 Jakie są zadania i cele Bazy Lotnictwa Taktycznego w Krzesinach.

31 Baza w Krzesinach ma zadania podzielone na dwie części. Pierwsza, szkoleniowa, której głównym zadaniem jest szkolenie lotnicze i ma swoje podzadania takie jak pełnienie dyżurów, szkolenie młodych pilotów, jak również wykonywanie obsługi i zabezpieczenie szkoleń na ziemi. Jesteśmy także oddziałem obsługi gospodarczej. To znaczy, że zapewniamy finansowanie, logistykę i elementy szkolenia na rzecz innych jednostek wojskowych, niekoniecznie związanych z lotnictwem. Wykonujemy również obsługę prawną innych, mniejszych jednostek, które w swoich zasobach nie posiadają struktur, które takie usługi wykonywałyby na własną korzyść.

Jest Pan dowódcą. Proszę powiedzieć jak Pan postrzega swoją funkcję?

Na pewno jest to jedna z najbardziej odpowiedzialnych funkcji w mojej karierze. Często rozmawiałem ze swoimi starszymi kolegami, którzy są już na wyższych szczeblach i oni również twierdzą, że jednym z trudniejszych stanowisk jest dowodzenie bazą lotniczą. Jest to przede wszystkim jedna z większych jednostek w siłach wojskowych, zarówno jeśli chodzi o teren, ludzi, jak również o wyposażenie. Bycie dowódcą to funkcja obarczona dużą odpowiedzialnością finansową, cywilno-prawno, moralną jak i odpowiedzialnością za poziom wyszkolenia i bezpieczeństwo całego personelu.

Jakie są Pana spostrzeżenia dotyczące rozwoju lotnictwa wojskowego w Polsce i na świecie?

Obserwując rozwój widać, że kraje rozwijają swoje siły powietrzne w podobnym kierunku i systemie. Przechodzą na wyższy etap posiadania coraz większego samolotu oraz platformy. W grę wchodzą zakupy lepszego uzbrojenia, bardziej precyzyjnego, do tego dąży każdy kraj, Polska również.

Uważam, że decyzja o zakupie platformy i systemu F-16 na początku lat dwutysięcznych była bardzo dobra i szybko przyniosła efekty. Kupiliśmy nie tylko samolot, ale także uzbrojenie, system szkolenia, plan infrastruktury, szkolenie personelu naziemnego, nie tylko w kraju ale i za granicą, dlatego szybko doszliśmy do poziomu, który od dwudziestu, trzydziestu lat posiadają kraje zachodnie.

Nieco ogólnie zapytam, co Pan myśli o ekspansji w świecie? Jak twygląda? Na czym się w tej chwili opiera?

Pytanie chcę uzasadnić tezą, że podobno następna wojna odbędzie się w powietrzu...

Trudno spekulować. Na pewno patrząc na ostatnie konflikty i wojny lotnictwo odegrało jedną z najważniejszych ról, ale przede wszystkim zostało użyte jako pierwsze. 

Ma Pan na myśli II wojnę światową?

Myślę także o konflikcie w Zatoce Perskiej i o ostatnich konfliktach w Syrii, czy ogólnie na Bliskim Wschodzie. Lotnictwo jest priorytetowe jeśli chodzi o użycie.Myślę, że tutaj się dużo nie zmieni. Bez tej dominacji żaden inny rodzaj sił zbrojnych nie rozpocznie działań. 

Jak wyglądamy na tym tle?

Oceniając systemy i program F-16 bardzo dobrze, także myślę, że pani czytelnicy mogą czuć się bezpieczni

Pilotom przed startem życzy się szcześliwego lotu i lądowania. Czy zdarzyło się kiedyś inaczej?

W historii bazy nie, w historii pułku zdarzyło się. Jestem tutaj od 1995 roku i podczas szkolenia na F-16 odpukać, nic takiego nie miało miejsca. Tego byśmy sobie życzyli na następne lata.

Reklama
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria

 © Merkuriusz Polska | Redakcja: tel. +48 501 180 575, +48 515 079 888, redakcja@merkuriusz.com.pl 

xnxx