Reklama
niedziela, 18 listopada 2018 21:49

O Akademickim Inkubatorze Przedsiębiorczości, modzie na startupy i współpracy z Polską Grupą Zbrojeniową

Napisane przez  Administrator

Z profesorem Janem Żurkiem prorektorem ds. współpracy z gospodarką Politechniki Poznańskiej rozmawia Andrzej Wilowski 

Jaki udział w budżecie uczelni mają komercyjne badania zlecane przez przemysł? Czy te proporcje są właściwe, a jeśli miałyby ulec zmianie, to w jakim kierunku? 

Najważniejszym elementem budżetu uczelni jest dotacja podstawowa na działalność dydaktyczną. Za ważne, moim zdaniem, należy uznać odniesienie wartości badań zleconych przez przemysł do całkowitych nakładów na badania naukowe w Politechnice Poznańskiej. W ostatnich latach przychody z prac zleconych systematycznie się zwiększają i zrównały się już co do wartości z dotacją MNiSW na badania, czyli działalność statutową. Każda z nich stanowi ok. 29% nakładów na naukę w PP. Nieco większą wartość ok. 42% stanowią nakłady z projektów finansowanych ze środków publicznych, tzn. NCN, NCBiR, FNP itp.

Pracujemy w Politechnice Poznańskiej nad tym, aby te proporcje były coraz lepsze, tzn. aby wartość zlecanych przez przemysł badań była coraz większa.

Czy działalność dydaktyczna może być komercyjna? Pytanie w kontekście programu „studiów dualnych” i patronatów oraz współpracy ze szkolnictwem zawodowym średniego szczebla. 

 Zgodnie z poprzednimi ustawami i obowiązującą od 1 października Ustawą 2.0 Prawo o Szkolnictwie Wyższym, uczelnie publiczne otrzymujące dotację z MNiSW na kształcenie nie mogą pobierać opłat za studia od słuchaczy studiów stacjonarnych I, II i III stopnia. Możemy natomiast i pobieramy, opłatę równoważną kosztom kształcenia od studentów studiów niestacjonarnych oraz od obcokrajowców spoza Unii Europejskiej – za studia prowadzone w języku angielskim. Pobieramy również opłaty za komercyjne studia i kursy podyplomowe.

Studia dualne są z definicji bezpłatne dla zarekrutowanych studentów. Duże koszty prowadzenia tej formy studiów pokrywają na podstawie umów dwustronnych, uczelnia i współdziałający konsorcjanci, tzn. firmy. Studenci otrzymują od nich stosowne stypendia w zamian za wykonywaną pracę i praktyki. Jest to forma wsparcia, która w zamierzeniu ma prowadzić do późniejszego zatrudnienia absolwenta.

Dotychczas nie pobieraliśmy żadnych opłat od uczniów szkół średnich uczestniczących w różnych formach dodatkowych zajęć z udziałem pracowników uczelni. Jeśli miałoby to mieć w przyszłości charakter bardziej masowy, nie wykluczamy możliwości współpłatności uczniów lub zlecających podmiotów zewnętrznych. 

Większość aktywności oferowanych studentom uczelni, odbywających się poza formalnym tokiem studiów, jest bezpłatna. Dotyczy to działalności kulturalnej, sportowej i naukowej. Sporadycznie natomiast pobieramy opłaty na zasadzie symbolicznej współpłatności za dodatkowe zajęcia, np. z języka angielskiego.

Jakie znaczenie dla politechniki mają studenckie „startupy”. Czy dla uczelni ważniejsza jest działalność biznesowa, czy naukowa studentów?; a może daje się je pogodzić?

Startupy mają dla nas bardzo duże znaczenie, ponieważ stawiamy na przedsiębiorczość studentów. Jednym z pomysłów na wsparcie tej działalności jest konkurs załóż swój Start-up, który organizuje Akademicki Inkubator Przedsiębiorczości Politechniki Poznańskiej (AIP PP). Od 2015 r., kiedy go zainicjowano, zgłoszono 41 pomysłów studenckich. Przekłada się to na 29 projektów wspartych przez AIP PP, które łącznie zrealizowało 61 studentów. W latach 2015 i 2016 wsparto 16 pomysłów studenckich, z czego dwa funkcjonują do dzisiaj i zarabiają pieniądze. Te z 2017 roku są wciąż rozwijane, dlatego też nie weszły jeszcze na rynek. Studenci pracujący przy rozwijaniu swoich projektów biznesowych bardzo często, moim zdaniem przedwcześnie, nazywają je start-upami. Moda na start-upy w Polsce, jako droga do kariery, spowodowała, że każdy student, który rozwijał swój pomysł w ramach AIP PP informuje o tym w swoim CV i podaniu o pracę. Studenci coraz częściej zastanawiają się nad tym, czy kariera poprzez własną firmę jest realną ścieżką sukcesu. Lubią budować prototypy, a AIP PP daje im możliwość zweryfikowania, czy sprawdzą się one na rynku. Mogą więc konfrontować swoje kompetencje z konkretnymi realiami rynkowymi. Daje im to dwie, bardzo cenne możliwości: szansę na własny start-up albo dalsze rozwijanie umiejętności poszukiwanych przez pracodawców. Student, który na studiach się nudzi, powie później, że były nieciekawe i mało przydatne; ten, który realizował swoje pasje, powie, że było ciekawie i pouczająco; w końcu zaś student, który dzięki uczelni zbudował swój biznes, zapewne w przyszłości podziękuje Politechnice Poznańskiej za ciekawe studia i zdobyte kompetencje.

W kształceniu działalność naukowa i biznesowa jest równie ważna. Dobrym przykładem tej pierwszej są koła naukowe, dzięki którym studenci poszerzają swoją wiedzę, mierząc się z jej praktycznymi aspektami np. eksperymentując, budując prototypy. Być może robią to, by uwierzyć w teorie, które usłyszeli podczas wykładu znakomitego profesora. Być może jednak, korzystając z wiedzy zdobytej na uczelni, członkowie koła naukowego zbudują taki prototyp, który okaże się ciekawym rynkowo wyrobem. Obie te sytuacje są pożądane. Eksperymentowanie jako czysto naukowa zabawa jest słuszne i celowe, rozwija bowiem kompetencje i pasje badawcze studentów. W przypadku budowy prototypu konieczne jest nie tylko ustalenie jego autora, ale przede wszystkim zwrócenie się do AIP PP, gdzie można rozwijać pomysł, a także zrozumieć różnice pomiędzy prototypem, czyli czymś co działa po uruchomieniu, a wyrobem – czymś, czego pożąda klient i zechce za to zapłacić. 

Jakie kierunki badań uważa Pan za najbardziej rozwojowe i atrakcyjne dla przemysłu? Czy można mówić o jakimś sztandarowym rozwiązaniu, produkcie, dzięki któremu Politechnika Poznańska jest rozpoznawalna w świecie biznesu? 

Należy tu na pewno wymienić inżynierię materiałową, która, jako interdyscyplinarny obszar badań naukowo-technicznych, posiada szczególny potencjał zarówno w procesie poszukiwania nowych materiałów, jak i ulepszania już istniejących. Perspektywicznym – niezwykle ciekawym, ale i bardzo wymagającym kierunkiem badań jest także inżynieria biomedyczna, łącząca wiedzę z pogranicza nauk technicznych, medycznych i biologicznych oraz znajdująca zastosowanie w nowoczesnych technologiach: medycynie – roboty chirurgiczne, implantologii – biomateriały oraz biomechanice – ortezy, protezy i urządzenia rehabilitacyjne.

Badania w obszarze IT oraz telekomunikacji od wielu lat cieszą się dużym zainteresowaniem przedsiębiorstw poszukujących innowacji w obszarach Internetu Rzeczy oraz eksploracji danych i odkrywania wiedzy.

 Nasza uczelnia oferuje biznesowi rozwiązania w postaci przykładowo wyników prac badawczo-rozwojowych, które wdrażane są w wielu gałęziach gospodarki oraz różnego rodzaju organizacjach klastrowych. Ograniczeni umowami o poufności nie możemy mówić o szczegółach takiej współpracy czy komercjalizacji powstałych na uczelni rozwiązań. Warto jednak podkreślić, że z wieloma usługami lub wyrobami, które zostały opracowane przy udziale naszych naukowców można zetknąć się na co dzień. Przykładami są: 

Eskulap – zaawansowany system informatyczny przeznaczony dla sektora opieki zdrowotnej – przychodni i szpitali, posiadający najszerszy zakres funkcjonalny z dostępnych na rynku rozwiązań klasy HIS i składający się z kilkudziesięciu modułów przeznaczonych dla użytkowników pełniących różne role w organizacji jednostki medycznej.

Moderus Gamma produkowany przez firmę Modertrans Poznań – energooszczędny tramwaj niskopodłogowy wyposażony w innowacyjne urządzenia i rozwiązania poprawiające komfort podróżowania. Tramwaj wyposażono w superkondensatory magazynujące energię odzyskaną z sieci podczas hamowania oraz w absorbery mające za zadanie pochłanianie hałasu powstające na styku koła z szyną.

Podsumowując, za najbardziej rozwojowe i atrakcyjne można, moim zdaniem, uznać badania dotyczące tzw. stykowych dziedzin i dyscyplin naukowych.

Jakie perspektywy daje uczelni nastawienie obecnego rządu do rozwoju sektora zbrojeniowego w przemyśle? 

27 czerwca 2017 r. Polska Grupa Zbrojeniowa SA zawarła umowy o współpracy z ośmioma uczelniami wyższymi. Ich przedmiotem ma być kooperacja pomiędzy grupą PGZ i poszczególnymi ośrodkami naukowymi w zakresie prowadzenia wspólnych prac nad nowymi technologiami przeznaczonymi do zastosowania w produkcji wojskowej i cywilnej. W tym grancie jest również Politechnika Poznańska. 27 czerwca 2017 r. podpisałem w imieniu JM Rektora list intencyjny. Ma to także stworzyć perspektywę kooperacji dotyczącej komercjalizacji już wypracowanych rozwiązań, wspólnego ubiegania się o dofinansowanie projektów badawczych i rozwojowych, promowania wyników wspólnych prac w środowiskach naukowym i biznesowym. PGZ i uczelnie wyższe, w tym nasza, będą także wspólnie organizować konferencje eksperckie, specjalistyczne seminaria oraz warsztaty i szkolenia.

Umowy dotyczą również wspólnej organizacji staży i praktyk zawodowych w spółkach wchodzących w skład Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Porozumienia te stwarzają też perspektywy tworzenia nowych specjalności oraz nowych kierunków studiów.

Zorganizowaliśmy spotkanie z przedstawicielami PGZ, na którym zaprezentowaliśmy najnowsze wyniki badań do bezpośredniego zastosowania lub rozwijania w spółkach należących do tej grupy. Uczelnia jest więc dobrze przygotowana do dynamicznej współpracy. 

Zacytuję fragment wypowiedzi ówczesnego Sekretarza Stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej – Bartosza Kownackiego: Jestem przekonany, że dzięki współpracy, dialogowi i efektywnemu transferowi wiedzy pomiędzy przemysłem a polskimi politechnikami i uniwersytetami polskie spółki obronne będą systematycznie powiększać swój potencjał technologiczny, co przełoży się na skuteczną konkurencję na światowym rynku zbrojeniowym oraz istotnie podniesie zdolności obronne naszego wojska. 

W jakim stopniu Pańskie doświadczenia z pracy w przemyśle przydają się w kierowaniu uczelnią? 

Nigdy się nad tym dłużej nie zastanawiałem. Przez wszystkie lata pracy utrzymywałem bardzo dobre relacje z otoczeniem gospodarczym. W praktyce przemysłowej realizowałem swoje pomysły, np. poprzez inżynierskie i magisterskie prace dyplomowe, eksperymenty lub opracowania konstrukcyjno-technologiczno-organizacyjne. Zatrudnienie w PP łączyłem z pracą w charakterze doradcy naukowo-technicznego firm krajowych i zagranicznych, a następnie prezesa zarządu i dyrektora generalnego. Przez te lata nauczyłem się: słuchać kolegów praktyków, niezbędnej systematyczności działania i przede wszystkim, podejmowania racjonalnych, szybkich decyzji.

Myślę, że wiele doświadczeń zdobytych w trakcie kierowania dużą firmą pozwala dobrze współpracować z ludźmi, w tym efektywnie kierować ich aktywnościami.

Jak Pan godzi aktywność naukową i dydaktyczną z obowiązkami administracyjnymi na uczelni? 

Nie jest to łatwe, bowiem wszystkie wymienione aktywności wymagają dużych nakładów czasu. Staram się wcześnie rozpoczynać dzień pracy i na bieżąco realizować pojawiające się zadania.

Reklama
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria

 © Merkuriusz Polska | Redakcja: tel. +48 501 180 575, +48 515 079 888, redakcja@merkuriusz.com.pl 

xnxx