Reklama
niedziela, 18 listopada 2018 21:41

O najnowszych badaniach i corocznej Nocy Naukowców

Napisane przez  Administrator

Z prodziekan ds. nauki i współpracy międzynarodowej Wydziału Biologii UAM prof. UAM dr hab. Beatą Messyasz oraz z dr hab. Robertem Nawrotem z Zakładu Wirusologii Molekularnej rozmawia Merkuriusz

Dzięki współpracy Wydziału Biologii UAM oraz Uniwersytetu Medycznego udało się odkryć niezwykłe właściwości glistnika jaskółcze ziele, które mogą zrewolucjonizować walkę z rakiem szyjki macicy. Proszę o tym opowiedzieć.

Robert Nawrot: Tematem glistnika jaskółcze ziele zajmuję się od czasu mojego doktoratu, czyli już 12 lat, dzięki inspiracji mojej promotor i kierownik zakładu, prof. dr hab. Annie Goździckiej-Józefiak. Badania nadal trwają. Zainteresowaliśmy się glistnikiem dlatego, że sok mleczny, który wypływa po przełamaniu rośliny likwiduje brodawki i kurzajki.

 

Czy to jest to samo ziele, które wyrywam w moim ogrodzie, rzadziej używam.. i chyba nic nie udało mi się zlikwidować dzięki niemu..?(śmiech)

To zależy też od dawki i predyspozycji układu immunologicznego, u wielu osób to działa...ważny jest też okres zbioru rośliny, najlepszy jest ten wiosenny, majowy. Wtedy ilość aktywnych składników w soku mlecznym jest największa. Okazuje się, że roślina wytwarza te substancje do swojej obrony a ludzie przy okazji wykorzystują jej właściwości dla siebie. Badamy dokładnie mechanizm przeciwwirusowy, żeby zrozumieć na czym on polega. Znamy kluczowe elementy działania soku glistnika – to połączenie dużych cząsteczek z małymi, a białka prawdopodobnie są nośnikami związków niskocząsteczkowych i pomagają w ich wnikaniu do komórki, dzięki czemu zapobiegają namnażaniu wirusa, który wywołuje kurzajki. Razem te właściwości działają również potencjalnie przeciwnowotworowo. Wirus HPV, który odpowiada za powstawanie kurzajek na skórze należy do grupy, w której jest ponad dwieście typów. Są one podzielone na wirusy niskiego ryzyka, średniego oraz wirusy o wysokim potencjale onkogennym, wywołujące raka szyjki macicy u kobiet, takie jak HPV 16 i HPV 18. Zainteresował nas fakt, że być może uda się wykorzystać te właściwości i stworzyć jakieś panaceum. Rak szyjki macicy jest bardzo złośliwym i częstym nowotworem. Ważne jest więc szybkie wykrycie zmian cytologicznych. We wczesnym stadium można wszystko zatrzymać. Jednak jeżeli przez dwa, trzy lata kobieta w przedziale od dwudziestu do trzydziestu lat nie wykryła tych zmian, to w ciągu kilku do kilkunastu lat może się u niej rozwinąć nowotwór.

Początkowych zmian nie jest trudno wykryć, ale jeżeli ktoś lekceważy badania lekarskie, to może nie wiedzieć, że w jego ciele zachodzą zmiany nowotworowe. W tym momencie nasze badania mogą pomóc je zatrzymać.

Kiedyś szybko wycinano macice, ...tym bardziej to co Pan bada jest niezwykle cenne.

Prowadzimy badania również w kierunku endometriozy i poszukujemy środki, które mogłyby pomóc zatrzymać rozwój tej choroby. We współpracy z dr. Alicją Warowicką i dr hab. Marią Wołuń-Cholewą przeprowadziliśmy wstępne badania na szczurach, które muszę przyznać, że są dosyć obiecujące...

 Na czym polega współpraca z Uniwersytetem Medycznym?

U nich właśnie prowadzimy badania i testy na szczurach.

Testowaliśmy różne frakcje soku tej rośliny i sprawdzałem ich skład. To nadal trwa... mam doktoranta, który bada te aktywności na liniach komórkowych. Mając frakcje białek i związków niskocząsteczkowych, możemy sprawdzić jak komórki zareagują na działanie naszych związków. Generalnie chodzi o to czy umierają i w jaki sposób....

Czy już wiadomo kiedy badania te zostaną zakończone?

Myślę, że potrzebujemy jeszcze około dziesięciu lat.

Taka perspektywa daje nadzieję, że znajdzie się antidotum.

Pod warunkiem dofinansowania badań. Teraz mamy pewien przestój, ale staramy się o granty w Narodowym Centrum Nauki.

Czy przeciwdziałanie rakowi szyjki macicy za pomocą tej rośliny to jedyne działanie o jakim wiemy i tylko w Panu nadzieja?

Wszelkie inne metody leczenia są inwazyjne i zależą od stopnia zaawansowania choroby. Jeśli są to wczesne zmiany, lekarze stosują techniki wymrażania, czy wycięcia chirurgicznego.

Stosuje się też wszystkie tradycyjne metody, czyli chemio i radioterapię. Jeśli chodzi o inne działania to nie słyszałem o takich.

Czyli w Panu nadzieja.

 

Zmieniamy temat….

Panią Profesor poproszę o opowiedzenie o Nocy Naukowców 2018. Co się działo w tym roku. Jakie atrakcje, eksponaty czekały na studentów? Zawsze jest to wielkie show.

Beata Messyasz: Jak co roku w całej Europie, 28 września, w piątek odbyła się Noc Naukowców. Zaczęliśmy o godzinie 16 skończyliśmy po 22. Atrakcji było tak dużo, że mimo iż przyszło dziewięć tysięcy osób, czyli o tysiąc pięćset więcej niż rok temu, wszyscy byli zajęci. To świadczy o tym, że wydarzenia, które zaproponowaliśmy cieszyły się dużym zainteresowaniem. Wśród odwiedzających były zarówno dzieci, młodzież jak i osoby starsze. Zawdzięczamy to sprawnej organizacji takiego przedsięwzięcia koordynatorowi Nocy Naukowców na wydziale Biologii pani dr Aleksandrze Pełechatej.

Są atrakcje, które cieszą się niesłabnącą popularnością. Jedną z nich jest CSI – kryminalne zagadki, w których uczestnik dowiaduje się jak za pomocą odcisków palców czy zgubionego włosa znaleźć przestępcę. Uczy się jak za pomocą samego DNA, precyzyjnie określić sprawcę. To wydarzenie, które zawsze jest w programie Nocy Naukowców. Wiedząc że nasz wydział cieszy się dużym zainteresowaniem staraliśmy się rozładować tłum uczestników i zorganizowaliśmy wystawy i wykłady dla osób czekających w holu. Pokazaliśmy również różnorodność praktycznego zastosowania glonów jako naturalnego źródła młodości, rozpoczynając od wyjściowego substratu, a na produkcie kosmetycznym i spożywczym kończąc. W tym zakresie współpracowaliśmy z grupą z Wydziału Chemii, prowadziliśmy interdyscyplinarne warsztaty, prezentowaliśmy gotowe produkty z glonów: kremy, toniki, peelingi...

Można było testować?

Oczywiście, jak najbardziej. Oprócz tego mieliśmy również atrakcję dla dzieci – „Drugie życie plastiku” – podczas której najmłodsi uczyli się co ciekawego można zrobić z plastiku, żeby go nie wyrzucać. Były wystawy na których prezentowaliśmy zwierzęta: tropikalne, egzotyczne. W tym roku po raz pierwszych zorganizowaliśmy wystawę dotyczącą hodowli zwierząt egzotycznych. To wystawa na której prezentowaliśmy na przykład egzotyczne pająki, owady, płazy oraz gady. Poza uczestnikami, sami biolodzy przyszli obejrzeć tę ekspozycję, dla nas samych jako pracowników było to bardzo ciekawe.

Jak zawsze dużą popularnością cieszyły się warsztaty z mikroskopami, gdzie młodzież mogła zobaczyć rzeczy, które są niewidoczne gołym okiem, np. procesy fizjologiczne w żywych komórkach, wodny mikroświat 

W tym roku wprowadziliśmy nowość – wycieczkę po wydziale. Chcieliśmy zaangażować osoby, które są co roku i widziały już prawie wszystko. Mamy cztery instytuty, więc z każdego była wydelegowana jedna oprowadzająca osoba pełniąca rolę przewodnika. Wybraliśmy najciekawsze miejsca do pokazania. Chcieliśmy zaprezentować jak funkcjonuje dany instytut, jak pracują laboratoria ale również pokazać nasze zbiory, typu: najmniejszą kość człowieka. Taka wycieczka była komplementarna z tym, co było prezentowane na warsztatach. Niektóre osoby po takim zwiadzaniu jeszcze raz ustawiały się w kolejkach, żeby pogłębić swoją wiedzę już na określonych warsztatach.

Podobno tłum okupował też warsztat zatytułowany „Jak się uczyć, by się nauczyć?”. 

Tłumaczyliśmy w nim jaką przyjąć strategię efektywnej nauki, jak opanować metodę koncentracji i szybkiego czytania, w jakich sytuacjach najlepiej się uczyć.

Było również wydarzenie, w którym poruszyliśmy tematykę życia zwierząt społecznych, takich jak pszczoły. Opowiadaliśmy o funkcjonowaniu całego systemu w ulu, procesie w którym pszczoła zostaje robotnicą lub królową, w jaki sposób organizuje się cała pszczela społeczność. Na koniec uczestnicy próbowali różnych rodzajów miodu.

W tym roku zwróciliśmy również uwagę na naszych milusińskich: na koty, psy, odnieśliśmy się również do szczurów i myszy, które coraz częściej występują w charakterze pupili, bliskich człowiekowi.

Ponieważ na wydział wprowadziliśmy nowy kierunek studiów licencjackich – „Biologia i zdrowie człowieka” położyliśmy w tym roku większy nacisk na taką tematykę warsztatów. Mieliśmy kącik histopatologa, w którym młodzież mogła dokonywać np. biopsji gruboigłowej i określać w przypadku wątroby czy komórki są zdrowe czy idą w kierunku zmian chorobowych np. marskości. Były też warsztaty o budowie i funkcjonowaniu układu oddechowego, na którym można było sprawdzić jak działa układ oddechowy człowieka.

Prowadziliśmy także zajęcia podczas których zastanawialiśmy się co rośliny robią w nocy, czy one również zasypiają. Czy noc jest potzrebna roślinom do prawidłowego wzrostu i rozwoju? … oczywiście też oddychają na co często nie zwracamy uwagi...

Robert Nawrot: ...i zmieniają swoje położenie, nam się wydaje, że rośliny są statyczne a to wcale nie jest prawdą.

Beata Messyasz: Był również wykład odnośnie fok vs człowiek, w tym roku wiele z nich wypuszczonych do Bałtyku zginęło w sieciach rybackich. Słuchacze mieli okazję poznać historię fokarium na Helu oraz założenia form ochrony i projektu restytucji. 

 

Noc Naukowców już minęła, ale wydział przygotowuje się intensywnie do VIII edycji Nocy Biologów, która odbędzie się 18 stycznia 2019r. i również będzie trwała od godziny 16 do 22. Równocześnie ruszamy we wszystkich dużych miastach w Polsce. W tym roku z okazji 100 lecia działalności Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza przyjęliśmy tytuł „Biologia dla zdrowia” w kontekście nie tylko zdrowia człowieka, ale także roślin i zwierząt. W każdej dziedzinie można przecież wykorzystać wkład i badania biologów.

Bez biologów nie ma życia!

 

fot. Magdalena Winkiel

Reklama
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria

 © Merkuriusz Polska | Redakcja: tel. +48 501 180 575, +48 515 079 888, redakcja@merkuriusz.com.pl 

xnxx