Reklama
niedziela, 18 listopada 2018 21:39

Jak w wielopokoleniowej rodzinie ...stawiam na zdolną młodzież!

Napisane przez  Administrator

Z profesor Violettą Patroniak i członkami jej grupy badawczej z Zakładu Chemii Bionieorganicznej Wydziału Chemii UAM rozmawia Merkuriusz

Proszę się przedstawić. Co Państwo robicie?

Violetta Patroniak: Zajmujemy się syntezą kompleksów jonów metali z zasadami Schiffa i oligopirydynami, czyli ligandami organicznymi zawierającymi donorowe atomy azotu. Naszym celem jest ich pełna charakterystyka a aspekt nowości otrzymanych układów i pierwiastek nowatorstwa naszych badań przejawia się w badaniu ich właściwości takich jak magnetyczne, biologiczne, (foto – i elektro-)katalityczne oraz luminescencyjne. Wszytko to opiera się na współpracy z wysokiej klasy specjalistami z naszego wydziału, innych uczelni krajowych i zagranicznych. Od kilkunastu lat nasze kryształy rozwiązuje i przekazuje nam w formie niezwykle efektownych kratek, helis i pierścieni prof. Maciej Kubicki, do „świecenia“ zmusza nasze cząsteczki prof. Zbigniew Hnatejko wydobywając ich ciekawe właściwości luminescencyjne. 

Wszystkie nasze eksperymenty prowadzimy w ramach realizowanych przez nas grantów, obecnie jesteśmy w trakcie realizacji czterech z Narodowego Centrum Nauki oraz dwóch projektów z Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego – DIAMENTOWEGO GRANTU (7 listopada br. Dawid Marcinkowski odebrał z rąk Wicepremiera Jarosława Gowina ten prestiżowy diament, jako jeden spośród 80 studentów z całej Polski) oraz NAJLEPSI Z NAJLEPSZYCH 3.0 (grant konkursowy dla studentów, którego jestem kierownikiem, ale realizować go będą: Daria Brykczyńska, Adrianna Kurkiewicz i Dawid Marcinkowski). Jak łatwo zauważyć każdy z moich współpracowników ma swoje poletko nauki do zagospodarowania i każdy z nich ponosi za nie odpowiedzialność. Uczy ich to kierowania i szybkiej samodzielności naukowej. W ciągu ostatnich 10 lat zrealizowaliśmy już dziewięć innych projektów, które rozliczyliśmy pozytywnie. Ostatnio naszą największą dumą i radością była Nagroda Prezesa Rady Ministrów za pracę doktorską Adama Gorczyńskiego. Adam to nasz geniusz, zatem nagroda ta jest potwierdzeniem, że nie tylko my doceniamy jego wiedzę, błyskotliwość i pracowitość. Tym bardziej cieszy, gdyż wieńczy wykonanie DIAMENTOWEGO GRANTU, którego Adam był laureatem pierwszej edycji. 

Adam: Prawda jest taka, że nic bym nie osiągnął gdyby nie pani profesor, która mocno inwestuje w nas młodych, od początku.

Violetta: Obaj laureaci Diamentowych Grantów od pierwszego roku swoich studiów ciężko pracowali na swój sukces. Uczestniczyli w pracach naszej grupy badawczej jako wolontariusze. Jedyną zapłatą za ich trud było współautorstwo w publikacjach, które myślę, że miały istotny wpływ na uzyskanie tychże projektów. Adam miał jedną publikację w prestiżowym czasopiśmie Nanoscale, jako efekt swojej ciężkiej pracy w laboratorium prof. Paolo Samori na Uniwersytecie Strasburskim. 

Za co są przyznawane Diamentowe Granty?

Adam: Musiałem napisać czym dokładnie będę się zajmować na doktoracie. Ministerstwo decyduje czy dana osoba nadaje się do zrealizowania projektu oraz ocenia czy jest on innowacyjny. Jestem chemikiem syntetykiem, który tworzy nowe cząsteczki. To trochę chemia klocków lego, wiemy jak one wyglądają i że powinny utworzyć coś konkretnego, ale czasem wychodzi coś zupełnie nieoczekiwanego. Generujemy nowe cząsteczki i staramy się znaleźć dla nich zastosowanie. We współpracy z prof. Piotrem Pawluciem skutecznie poszukujemy selektywnych katalizatorów hydrosililowania styrenu i terminalnych alkinów. Poszliśmy w dosyć nową dziedzinę, w magnetyzm i tutaj nasza współpraca wykracza poza nasz wydział, prof. Maria Korabik z Uniwersytetu Wrocławskiego i dr hab. Robert Podgajny z Uniwersytetu Jagiellońskiego badają zachowanie naszych kompleksów charakterystyczne dla nanomagnetyków molekularnych. Wykorzystanie tych właściwości do praktycznych zastosowań pozostaje jak dotąd nieosiągalne, w związku z tym wymaga intensywnych dalszych prac badawczych. 

Myślę, że Pana praca jest nowatorska. 

Adam: Oczywiście. Może ktoś kiedyś  stwierdzi: „O, to działa w ten sposób? To może wykorzystajmy tę koncepcję”.

Podobnie mówi się o fizyce czasu. Udowodniono, że ludzie, którzy latają szybkimi samolotami żyją dłużej o trzy, cztery sekundy. Jeszcze niczego więcej nie potrafimy, ale to jest otwarta ścieżka...

Adam: Dokładnie i może nawet biolog to wykorzysta. W 2015 na swoim wykładzie w auli UAM profesor, noblista Jean Marie-Lehn, mówił, że zsyntezował nowe polimery nie mając pojęcia, że kiedykolwiek znajdą one zastosowanie. Jakież było jego zdziwienie, gdy kilka lat później zadzwonił do niego kardiochirurg, który postanowił wykorzystać te materiały do konstrukcji sztucznych naczyń krwionośnych. Dwa z naszych kompleksów udało się wspólnie z prof. Teresą Łuczak z powodzeniem trwale osadzić na elektrodzie wykonanej ze złota, prowadząc do utworzenia nanokompozytów. Tak zmodyfikowane elektrody mogą zostać z powodzeniem wykorzystane jako sensor dopaminy oraz epinefryny w środowisku niewodnym. Należy podkreślić, że są to pierwsze przykłady wykorzystania kompozytów architektur metalosupramolekularnych typu zasad Schiffa na złocie jako selektywnych oraz czułych sensorów elektrochemicznych wobec cząsteczek biologicznie istotnych z punktu widzenia neurochemii oraz medycyny. Takie układy mogą znaleźć zastosowanie jako czujniki medyczne w badaniach in vitro, wskazując możliwe kłopoty zdrowotne pacjentów w kategoriach chorób neurochemicznie zależnych (Parkinson, Alzheimer).

To już choroby cywilizacyjne, 

Adam: ...i nie wiemy jak sobie z tym radzić. Nasze kompleksy i kompozyty mają swoje ograniczenia, ale byliśmy w stanie uzyskać bardzo czułe układy, umożliwiające wykrycie neuroprzekaźników nawet wtedy, gdy na miliard cząsteczek tylko jedna jest tą poszukiwaną. Starałem się brać aktywnie udział w badaniu, opisywaniu tych właściwości i wzbogacać swoją wiedzę w tej dziedzinie. Staż podoktorski, który chciałbym zrealizować w Stanach Zjednoczonych u prof. Krzysztofa Matyjaszewskiego opiera się na badaniach polimerów. Dotąd się nimi nie zajmowałem, ale myślę, że znalazłem niszę, w której będę mógł wykorzystać dotychczas zgromadzone doświadczenie

Myślałam, że z polimerów już się nic nie da stworzyć.

Adam: A jednak, profesor Krzysztof Matyjaszewski, do którego mam nadzieję, uda mi się wyjechać zajmuje się polimeryzacją żyjącą.

Dostał Doktorat Honoris Causa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu...

Violetta: Tak, w czerwcu 2016 roku.

Adam: Polimeryzacja żyjąca to bardzo specyficzny proces. Jeżeli chcemy tworzyć polimery to największym problemem jest kontrola jego budowy, a przez to założonych właściwości. Staramy się zaprojektować układy wytrzymałe na wysokie temperatury, ale jednocześnie plastyczne i zobaczyć czy jesteśmy w stanie je otrzymać.

... do czego szczególnie chciałby je Pan wykorzystać?

Adam: Podobają mi się materiały inteligentne – tzw. smart materials – czyli takie, które mogą zmieniać swoją specyfikę np. kształt lub właściwości, gdy zadziałamy na nie bodźcem zewnętrznym jak światło, magnes.

Violetta: Adam, w ramach prestiżowego programu z Narodowego Centrum Nauki ETIUDA odbył staż u profesora Marcela Mayora w Karlshrue (INT-KIT), przez co znacznie wzbogacił swoje doświadczenie w syntezie organicznej, w której najwięcej doświadczenia z nas wszytskich ma dr Ariel Adamski (opracował metodę stabilizacji metabolitu dulokestyny na stażu podoktorskim w grupie prof. Bartosza Grzybowskiego). Nasz Adam jest największym beneficjentem różnych nagród, dostał stypendium Rodziny Kulczyków, stypendium Fundacji UAM, nagrodę Miasta Poznania teraz Nagrodę Premiera!

Adam: Żeby nie było tak słodko... są oczywiście też stypendia o które składałem wnioski i których nie dostałem..

Violetta: Mam nadzieję, że teraz dostanie stypendium Fulbrighta i stypendium z programu im. Bekkera z Narodowej Agencji Wymiany Akademickiej, to byłoby zwieńczenie jego intensywnej pracy dotąd i zapowiedzią tytanicznej u prof. Matyjaszewskiego. Mam tylko nadzieję, że tam nie zostaniesz! 

Adam: Zdecydowanie chcę wrócić i uprawiać porządną naukę u nas w Polsce.

Pani chyba przyciąga niesamowitych ludzi. Dziekan Koroniak też mówił, że ma Pani fantastyczny zespół.

Violetta: Rzeczywiście mam do nich szczęście! To istotne, bo dobry zespół potrafi obronić słaby pomysł, a świetny pomysł bez mocnego zespołu nie zamieni się w cud, zwłaszcza w chemii. Pierwszą moją doktorantką była dr hab. Monika Wałęsa-Chorab, która już w trakcie doktoratu pracowała jeden semestr w grupie prof. Jeremy’ego Sandersa na Uniwersytecie w Cambridge i kierowała trzema projektami (dwoma Juventus Plus i PRELUDIUM).

Monika: Po skończeniu doktoratu u pani profesor wyjechałam na trzyletni staż do prof. Williama Skene’a na Uniwersytet Montrealski do Kanady. Tam zaczęłam się zajmować zagadnieniami elektroniki organicznej, zastosowaniem związków elektrochromowych w urządzeniach elektronicznych. Wróciłam do Polski, pracuję jako adiunkt i kontynuję tę tematykę będącą podstawą mojej habilitacji oraz grantu ”Sonata”. 

Czego dotyczy?

Monika: Zastosowania związków kompleksowych jako materiałów elektrochromowych w urządzeniach elektronicznych, takich jak: wyświetlacze, inteligentne lusterka, które są montowane w samochodach, w inteligentnych oknach zmieniających kolor w zależności od włączonego potencjału. 

Violetta: Jesteśmy pracownikami Zakładu Chemii Bionieorganicznej, którego pierwszym kierownikiem była inicjatorka badań na naszym wydziale w tej dziedzinie i moja promotorka pani profesor Wanda Radecka – Paryzek. Jedynym wyjściem, żeby nazwa byłą adekwatna do badań musieliśmy zacząć interesować się chemią bionieorganiczną. I tu duża zasługa dr Marty A. Fik, która w czasie dziewięciomiesięcznego stażu u noblisty, prof. Jean-Marie Lehna zajęła się syntezą helikatów i badaniem ich oddziaływań z DNA, badania te prowadziła w ramach kierowanego przez nią grantu PRELUDIUM. Realizowany przez Nią obecnie projekt SONATINA stanowi pomost pomiędzy relacją strukturalną podwójnej nici DNA oraz krótkiego helikatu supramolekularnego. Natura już wcześniej wskazała ludzkości magiczną moc cząsteczek o strukturze helisy niosącą za sobą szerokie spektrum możliwości ich zastosowań, dlatego my zdecydowaliśmy zbadać ich potencjał w walce z nowotworami. Podczas stażu podoktorskiego w Instituto di Biostrutture e Bioimmagini CNR w Neapolu pracuje teraz nad rozszyfrowaniem sposobu wiązania helikatów z podwójną helisą B-DNA, która zazwyczaj występuje w jądrze komórkowym, oraz z sekwencjami telomerowymi DNA. W realizację tego projektu zaangażowane są Martyna Szymąńska i Adrianna Kurkiewicz.

Ponadto zaczęliśmy badania właściwości sorpcyjnych materiałów dwuwymiarowych. I tą tematyką zajmuje się pan Dawid Pakulski w ramach swojej pracy doktorskiej oraz projektu PRELUDIUM. Podobnie jak większość moich współpracowników jest z nami od pierwszego roku swoich studiów. Jeden semestr spędził na stażu w ramach programu Erasmus na Uniwersytecie w Strasburgu w grupie prof. Paolo Samorì pod bezpośrednią opieką prof. Artura Ciesielskiego, a obecnie w ramach stypendium cotutelle finansowanego przez Ambasadę Francuską jest wspólnym doktorantem moim i prof. Artura Ciesielskiego. 

Dawid: Moja praca naukowa opiera się w głównej mierze na opracowywaniu nowej generacji sorbentów posiadających w swojej budowie materiały dwuwymiarowe (grafen, tlenek grafenu), które cechuje duża stabilność oraz wysoka selektywność adsorbujących substancji chemicznych. Otrzymane układy wykorzystujemy w procesie usuwania zanieczyszczeń w postaci jonów metali ciężkich oraz soli nieorganicznych z roztworów wodnych. Drugi aspekt moich badań bazuje na wykorzystywaniu materiałów dwuwymiarowych w procesie magazynowania energii elektrycznej. 

Jak Pan to wynajdzie proszę dać mi znać, wezmę sobie taki jeden do domu.. (śmiech)

Violetta: Na studiach MBA poznałam prof. Leszka Szojdę z Wydziału Budownictwa Politechniki Śląskiej, który chciał z nami nawiązać współpracę. Pomyślałam, że coś trzeba zrobić z grafenem, wciągnęłam w to pana Dawida, doktorantkę prof. Szojdy, Małgorzatę Krystek i zaprzyjaźnionych specjalistów od grafenu ze Strasburga. Ostatnio prof. Paolo Samori uzyskał europejski grant Horizon 2020 ITN, w którym jestem partnerem.

Dawid: ... Zaczęliśmy więc badania, które w głównej mierze polegały na stworzeniu kompozytu cementowego z grafenem. Zaobserwowaliśmy, że dodatek pięciu setnych procenta grafenu w stosunku do masy cementu zwiększa jego wytrzymałość na rozciąganie o siedemdziesiąt procent. Efektem tej współpracy i naszego pobytu w laboratorium prof. Samori jest zgłoszenie patentowe oraz publikacja w bardzo dobrym czasopiśmie, jakim jest Advanced Science. 

Violetta: Pan Dawid to bardzo zdolny doktorant, pracujący również w moim grancie OPUS pt. „Oddziaływania supramolekularne w układach opartych na heteropolianionach skondensowanych”, którego celem jest zbadanie nowo otrzymanych hybryd organiczno-nieorganicznych w odniesieniu do ich specyficznych właściwości ze szczególnym uwzględnieniem magnetyzmu oraz fotoluminescencji. Architektury supramolekularne ligandów N-heterocyklicznych stanowią fascynującą klasę związków, zarówno dzięki różnorodności strukturalnej, jaką wykazują, jak i mnogości potencjalnych zastosowań w dziedzinach takich jak inżynieria supramolekularna, nanotechnologia, biomedyczna chemia nieorganiczna oraz chemia materiałowa. Wierzymy, że prowadzone badania stanowią kolejny krok, dzięki któremu implementacja owych materiałów w codziennym życiu stanie się rzeczywistą możliwością. W ramach tego projektu wykonuje swoją pracę doktorską mgr Aleksandra Bocian, a za swoją pracę stypendia studenckie pobierają Daria Brykczyńska i Dawid Marcinkowski.

Wiem, że jest Pani współorganizatorką konferencji w Paryżu

Violetta: Tak to będzie już trzecia, pierwsza odbyła w 2015 roku. W czasie tego spotkania profesor Jean Marie-Lehn otrzymał Krzyż Oficerski Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej. Byłam bardzo wzruszona, gdyż udało się wszystko utrzymać w tajemnicy przed profesorem, jego reakcja na słowa pana ambasadora dr Andrzeja Byrta, bezcenna! W czasie tegorocznego drugiego spotkania w marcu gościem specjalnym był noblista z 2016 roku, prof. Jean-Pierre Sauvage. W przyszłym roku jest setna rocznica polskiej nauki i w ramach promocji prof. Maciej Forycki, dyrektor Stacji Naukowej PAN w Paryżu postanowił, że zaprezentujemy we Francji osiągnięcia naszych chemików i wyniki ich współpracy z chemikami francuskimi. Nasze spotkanie 4 lipca 2019 w amfiteatrze Richelieu na paryskiej Sorbonie swoim wykładem zainauguruje prof. Krzysztof Matyjaszewski, myślę, że najlepszy ambasador polskiej chemii w świecie. Uczestnictwo w przyszłorocznym kongresie dotyczy chemików z całej Polski, nie ukrywam, że liczę na obecność wszystkich naszych francuskich współpracowników, przyjaciół i znajomych. 

Podsumowując ma Pani bardzo wartościowych studentów..

Violetta: Tak, to prawda!! Poczynając od mojego pierwszego studenta, obecnie profesora nadzwyczajnego naszego uniwersytetu, Artura R. Stefankiewicza, z którym mam 15 wspólnych publikacji, a najważniejsza z nich to publikacja w najbardziej prestiżowym czasopiśmie chemicznym Chemistry Reviews, będąca pracą przeglądową dotyczącą układów tetrapirydynowych, ich związków kompleksowych oraz zastosowania w dziedzinach takich jak (foto)kataliza, medycyna lub inżynieria materiałowa. Jej pierwszym autorem jest nasz wspólny ówczesny doktorant, obecnie adiunkt dr Adam Gorczyński. Moim drugim studentem był również profesor wizytujący naszego uniwersytetu Artur Ciesielski (14 wspólnych prac), który pracuje też w CNRS w Strasburgu. Obaj byli w czasie swoich studiów na stażach ERASMUS u prof. Jeana-Marie Lehna, który jest dla mnie najważniejszą osobą w moim naukowym życiu, myślę, że dla nich również. W Labo Lehn spędziłam 2001 rok, najpiękniejszy w moim życiu, ciężko pracując, ale sześć publikacji będących tego wymiernym efektem jest niczym w porównaniu z przyjaźniami zawiązanymi podczas tego stażu podoktorskiego w najlepszym laboratorium świata. Nie wyobrażam sobie „robienia chemii” bez chemii międzyludzkiej, moi współpracownicy to bardzo bliscy mi ludzie. Nie ograniczamy się tylko do składania raportów z pomyślnie przeprowadzonych eksperymentów, czy dyskutowania, co zrobiliśmy nie tak, że nie wyszło, to cośmy sobie zaplanowali, ale wiemy o sobie dużo, może aż za. Potrafię powiedzieć, jakie pasje ma każdy z nich, co u kogo wzbudza uśmiech, a co irytację. Reasumując, staram się rozbudzać ich ambicje, daję im się wykazać, lubię być zaskakiwana ich talentami i z pełnym przekonaniem uważam, ze trzeba ich promować, bo na to zasługują!

Reklama
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria

 © Merkuriusz Polska | Redakcja: tel. +48 501 180 575, +48 515 079 888, redakcja@merkuriusz.com.pl 

xnxx