Reklama
sobota, 01 września 2018 17:03

Czas zacząć coś nowego

Napisane przez  Andrzej Wilowski

Gdzieś w Kalifornii, w chińskiej restauracji, dwaj koledzy z Politechniki Poznańskiej: Janusz Rajski i Jerzy Tyszer, jedzą kolację. Zgodnie z tradycją chińskich restauracji na deser dostają ciasteczka z wróżbą. Janusz Rajski odczytuje przesłanie: „Czas zacząć coś nowego”. Dla niego to nic nowego – brzmi jak życiowe motto od lat studenckich. 

Janusz Rajski po maturze w 1968 roku przyjeżdża ze Szczecina do Poznania, by rozpocząć studia na Politechnice Poznańskiej. Kontynuuje je na Politechnice Gdańskiej, gdzie w 1973 roku broni pracy magisterskiej. Wraca do Poznania i rozpoczyna pracę naukową w Środowiskowym Ośrodku Informatyki przy Politechnice. W roku 1982 uzyskuje stopień doktora za rozprawę pt. Metoda automatycznej generacji sekwencji testujących układy cyfrowe, uwzględniająca konstrukcję podzespołu elektronicznego. Temat dysertacji charakteryzuje program badawczy na dalszą karierę naukową Janusza Rajskiego – testowanie układów cyfrowych. 

Skoro całe życie zawodowe poświęcił jednemu tematowi, to kiedy przyszedł czas na coś nowego? 

Pokolenie inżynierów urodzonych w pierwszej połowie lat pięćdziesiątych dorastało w epoce elektroniki opartej na półprzewodnikach i układach scalonych. Nie byli tylko biernymi obserwatorami przemian, ale aktywnymi uczestnikami rewolucji technologicznej. Początkowo układy scalone znajdowały zastosowanie w elektronice przemysłowej. Pierwsze układy cyfrowe zastosowano m.in. do sterowania automatyzacji połączeń w centralach telefonicznych. W połowie lat siedemdziesiątych technologia cyfrowa wkracza do telekomunikacji, ale telefonia długo jeszcze pozostanie analogowa. Grupa inżynierów wizjonerów już wtedy wiedziała, że nastąpienie prawdziwej rewolucji technologicznej jest tylko kwestią czasu. Był to okres, kiedy komputery pracowały wyłącznie na uczelniach i w przemyśle, a procesor był wielkości budki telefonicznej. Współczesnemu czytelnikowi wypadałoby jeszcze wyjaśnić, czym była budka telefoniczna. Układy cyfrowe stawały się coraz bardziej skomplikowane, zastępowały miliony tradycyjnych tranzystorów, a kiedy na rynku pojawiły się mikroprocesory, słowo „komputer”, znane z prasy specjalistycznej, weszło do codziennego języka. Nie zdajemy sobie jednak sprawy z tego, jak wiele otaczających nas urządzeń w istocie jest wyspecjalizowanymi komputerami, począwszy od smartfona i telewizora, a skończywszy na aparaturze diagnostycznej w szpitalach. Nasze bezpieczeństwo w coraz większym stopniu zależy od niezawodności komputera pokładowego w naszym samochodzie. Współczesne pralki i lodówki działają poprawnie na tyle, na ile niezawodne są montowane w nich elektroniczne układy. 

Rozwój technologii sprawił powszechność stosowania układów cyfrowych i ich miniaturyzację. Dziś mówi się o nanotechnologii, gdzie poziom miniaturyzacji i integracji zbliża się do granic fizycznych możliwości, tak więc ze współczesnego układu scalonego trudno wyodrębnić pojedynczy element funkcjonalny, np. tranzystor. Skutkiem tego każdy błąd, defekt powoduje, że cały układ jest bezużyteczny. To jest obszar badań i praktycznych rozwiązań Janusza Rajskiego – testowanie układów scalonych, w tym procesorów, zarówno pod względem poprawności ich projektowania, jak i testów na etapie technologicznym. W produkcji układów scalonych początkowo ilość usterek i uszkodzeń powodowała, że zastanawiano się nad opłacalnością ich masowej produkcji. Obecnie producenci przeznaczają coraz większe środki na badania, testy i kontrole jakości. Zajmują się tym zagadnieniem wyspecjalizowane firmy badawcze. W samej Ameryce przemysł elektroniczny przeznacza rocznie około 40 mld dol. na badania jakości podzespołów. 

Dla polskich badaczy i inżynierów w dobie stanu wojennego i długo po nim elektronika cyfrowa była zajęciem czysto teoretycznym. Wiedzieli, czym zajmują się ich koledzy na Zachodzie, ale brak dostępu do technologii i literatury fachowej wykluczał zarówno współpracę, jak i rywalizację w badaniach. Szczęśliwie szanse rozwoju i światowej kariery naukowej miał Janusz Rajski. Został w Montrealu w roku 1989 associate professor with tenure. Przez dziesięć lat wykłada na Uniwersytecie McGill metody projektowania układów i systemów cyfrowych, architekturę komputerów oraz testowanie układów cyfrowych wielkiej skali integracji. Inicjuje liczne badania i gromadzi wokół siebie grono oddanych współpracowników. 

Współczesne badania wymagają pracy dużych zespołów, a od ich liderów umiejętności organizacji pracy. O ile w badaniach empirycznych wszystko można sprowadzić do sytuacji zerojedynkowych, to w zespole występują różnice temperamentów, złożone osobowości, co wymaga innych kompetencji niż w pracy laboratoryjnej. 

W połowie lat dziewięćdziesiątych Janusz Rajski postanawia ściślej związać swoje prace badawcze z przemysłem i podejmuje pracę w Mentor Graphics Corporation z siedzibą w Wilsonville w stanie Oregon (USA), gdzie obejmuje stanowisko chief scientist and director of engineering. Mentor Graphics jest czołowym światowym przedsiębiorstwem na rynku oprogramowania wspomagającego projektowanie w elektronice. Współpraca z tą firmą zaowocuje też przekazaniem Politechnice Poznańskiej cennego oprogramowania, pozwalającego studentom na sprawdzenie swoich umiejętności w warunkach laboratoryjnych, opartych na standardach przemysłowych, oraz powstaniem komercyjnego ośrodka, pracującego dla firmy. 

Na dorobek Janusza Rajskiego składają się liczne publikacje naukowe oraz 89 patentów, w tym 75 przyznanych w USA, 12 z Unii Europejskiej oraz dwa krajowe. 

W branży elektronicznej Janusz Rajski jest najbardziej znany z opracowania technologii Embedded Deterministic Test (EDT) – pierwszej na świecie wdrożonej metody kompresji danych testowych, umożliwiającej testowanie układów scalonych zawierających setki milionów tranzystorów. Pozwala ona przyspieszyć proces testowania układów, a tym samym oszczędzić koszty ich wytwarzania. 

Wielokrotnie pytany o swoje najważniejsze dokonania naukowe Janusz Rajski konsekwentnie na drugi miejscu wymienia opracowanie bardzo szybkich algorytmów faktoryzacji i dekompozycji wyrażeń logicznych, kluczowych elementów dowolnego procesu projektowania systemów cyfrowych. Zaproponowane 20 lat temu metody są nadal podstawowymi procedurami w większości komercyjnych i akademickich narzędzi do syntezy logicznej, w tym w słynnych systemach MIS i SIS. Jeśli czytelnik zechce sprawdzić doniosłość tego rozwiązania, znajdzie je w opublikowanej w 2002 roku książce The Best of ICCAD – 20 Years of Excellence in Computer Aided Design autorstwa dwóch liderów syntezy logicznej – Roberta Brytona i Johna Darringera. 

W uznaniu dorobku prof. Janusza Rajskiego Politechnika Poznańska nadała mu tytuł doctora honoris causa. Laudację wygłosił prof. Jerzy Tyszer. 

Czy ciasteczkowa wróżba sprawdziła się? Powinna być raczej przesłaniem dla przyszłych badaczy: „Czas wymyślić coś nowego”. 

Reklama
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria

 © Merkuriusz Polska | Redakcja: tel. +48 501 180 575, +48 515 079 888, redakcja@merkuriusz.com.pl 

xnxx