Reklama
sobota, 01 września 2018 16:54

Dla kogo budowlany boom?

Napisane przez  Administrator

Przez 27 lat działalności firma zrealizowała kilkaset obiektów na terenie całego kraju i za granicą. Elementy architektoniczne wykonane przez Opal znajdują zastosowanie w rożnego rodzaju obiektach użyteczności publicznej tj. nowoczesne biurowce, banki, obiekty dydaktyczno-naukowe, centra handlowe jak również w budownictwie przemysłowym i mieszkaniowym. 

Z Ryszardem Szulcem prezesem firmy Opal rozmawia Mariola Zdancewicz

Rozkręcają się projekty finansowane z funduszy unijnych. Są opinie, że w 2018 branża budowlana może “zadławić się” nadmiarem inwestycji....

Ta sytuacja nie dotyczy naszej firmy, ponieważ jesteśmy podwykonawcą. Wiąże się to z generalnym wykonawstwem, więc nie ma na nas bezpośredniego przełożenia. Potwierdzam fakt, że na rynku jest...

boom...?

Tak, na pewno istnieje możliwość realizowania wielu kontraktów. Jeśli chodzi o budownictwo kubaturowe, w którego zakresie funkcjonuje Opal, rzeczywiście w tym roku jest tych inwestycji dużo. Jednak to nie oznacza, że są takie same przełożenia na rentowność firmy – a o to głównie chodzi.

W budownictwie kubaturowym, przy wielu inwestycjach, zarówno generalni wykonawcy jak i podwykonawcy mają duże problemy związane z siłą roboczą oraz podwyżką cen materiałów i już nie jest tak wesoło...

 To problemy z jakimi musi zmierzyć się branża? ...

Tak, generalnie ceny rosną, nie tylko u podwykonawców. Są przypadki podwyżek według mnie nie do końca uzasadnionych. Jeśli na rynku jest popyt, są firmy, które chcą maksymalnie wykorzystać to, co w tej chwili daje rynek. W momencie kiedy kontrakty zostały podpisane dużo wcześniej i są długoterminowe, sytuacje związane z kosztami robocizny mają bezpośrednie przełożenie na kondycję firmy. Krótko mówiąc: jest bardzo dużo pracy....

… ale może być ona nieopłacalna....

Otóż to. Widać to również na rynku – gdy inwestorzy mają kłopoty ze swoimi projektami właśnie ze względu na wzrost cen.

Warning: No images in given directory. Please check the directory!

Debug: given directory - http://merkuriusz.com.pl/images/stories/images/stories/201891/dla/g

Pensje rosną a i tak brakuje rąk do pracy... Z czego to może wynikać?

Trudno mi na to odpowiedzieć... w naszym przypadku mamy stałą kadrę. Natomiast problem jest na rynku montażowym, bo to praca związana z delegacjami na terenie całej Polski. Brakuje pracowników w wykonawstwie na budowie. Dużo firm, pracuje na rynku zachodnim, głównie w Niemczech.

Jest też “odpływ” ludzi z budownictwa do innych branż – tak to widzę z perspektywy naszej firmy.

Według Eurela Hermesa – wiodącego globalnego ubezpieczyciela należności handlowych, kluczową kwestią płynności finansowej nie jest wielkość produkcji sprzedanej, ale jej opłacalność...

Jeśli występuje niska opłacalność, to wkrótce zacznie brakować pieniędzy na funkcjonowanie firmy. Ogólnie elementem płynności finansowej są zatory płatnicze – wtedy zawsze końcowy wykonawca ma największy kłopot. Pojawiają się też duże problemy z oddawaniem inwestycji na czas, przedłużają się również terminy płatności. To wszystko powoduje, że firmy średnie czy małe mają problemy z kondycją finansową. Dodatkowo na niską rentowność wpływają także podwyżki. Jeśli połączymy te wszystkie czynniki – mamy na rynku to, co mamy. W tym roku widać, że ubezpieczyciele podchodzą do branży budowlanej bardzo ostrożnie obniżając limity. Mnie również to dotknęło jednak po interwencjach powrócono do pierwotnych wartości. Taka tendencja niestety ma miejsce. Wiąże się to z koniecznością płacenia za duże zakupy gotówką – to kolejny element, przez który małym firmom ciężko jest wywiązać się ze zobowiązań względem kontrahentów w terminie. 

Powiedział Pan, że wzrosły koszty materiałów i zatrudnienia... czy może to mieć związek z faktem, że w bardzo krótkim czasie powstał silny rynek pracy czego konsekwencją jest tzw. bańka cenowa?

W branży na polskim rynku nastąpił wzrost cen aluminium. Przy cenach kontraktowych dotyka to bezpośrednio także naszej firmy. W przypadku, gdy firmy przed tą decyzją zawarły kontrakty ryczałtowe my jako podwykonawcy, odczuwamy skutki takich nieprzewidzianych podwyżek. Jesteśmy bezsilini…

Jeszcze kilka lat temu kontrakty były na poziomie 65% wartości ceny inwestora. Jak jest obecnie?

Często w przetargach wartości ofert przekraczają budżety inwestorskie. Jest to spowodowane między innymi wyżej omówionymi sytauacjami na rynku. Konsekwencją jest unieważnienie wielu przetargów, ze względu na niewystarczające środki inwestorów. 

Ludzie zaciągają pożyczki i szturmują biura deweloperów. Czy branża ma obecnie dobrą passę?

Tak. W sytuacji gdy pojawia się więcej pieniędzy na rynku, ma to przełożenie na chęć zakupu mieszkań. Obecnie młode małżeństwa mają fundusze i możliwości uzyskania kredytów – jeśli to dalej pójdzie w tym kierunku, budownictwo mieszkaniowe będzie miało dobrą passę.

Eksperci portalu RynekPierwotny.pl zwracają uwagę na szybkie kwartalne wzrosty średniej ofertowej ceny za 1 m2 – na przykład w Poznaniu jest to + 9,6%...

Aż tyle...?

 

 

Celem, do którego konsekwentnie zmierza Spółka, jest prowadzenie działalności w sposób odpowiedzialny, pozostając w zgodzie z najwyższymi standardami prawnymi i etycznymi.

Reklama
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria

 © Merkuriusz Polska | Redakcja: tel. +48 501 180 575, +48 515 079 888, redakcja@merkuriusz.com.pl 

xnxx