Reklama
środa, 20 czerwca 2018 19:28

O nauczaniu, zalotkach, cudach... profesjonalnie

Napisane przez  Administrator

Z Anną Brzozowską-Gierak rozmawia Viola Ordon 

Corio to centrum szkoleniowe, któremu przyświeca dewiza „wiedza, doświadczenie oraz rzetelność”. Dowodzi tego uzyskany przez Państwa certyfikat ISO 9001. Co to oznacza w praktyce?

W praktyce ISO 9001 jest dokumentem potwierdzającym, że ze swej strony wkładamy nasze doświadczenie i umiejętności w przekazywanie wiedzy z zakresu kosmetologii – tak żeby kursanci uzyskali od nas jak najwięcej informacji i przede wszystkim  potrafili je zastosować  w praktyce. 

Centrum jest wpisane do Rejestru Instytucji Szkoleniowych. Widnieje też w ewidencji szkół i placówek niepublicznych Wydziału Oświaty Urzędu Miasta Poznania. Skąd finansowanie Państwa działań i czy Corio to tylko instytucja szkoleniowa?

Centrum Szkoleniowe Corio jest niepubliczną placówką kształcenia ustawicznego i posiada wpis do  ewidencji prowadzony przez Wydział Oświaty Urzędu Miasta Poznania. Kształcenie ustawiczne to przekazywanie wiedzy osobom powyżej 18 roku życia – zgodnie z rozporządzeniami Ministerstwa Edukacji. Oznacza to, że jesteśmy nie tylko placówką szkoleniową, ale przede wszystkim oświatową, co wyróżnia nas spośród innych firm szkoleniowych na rynku. Równoległym jest wpis do Rejestru Instytucji Szkoleniowych Wojewódzkiego Urzędu Pracy, który pozwala na współpracę z powiatowymi urzędami pracy w zakresie realizacji szkoleń finansowanych ze środków unijnych. 

Czy Corio to tylko instytucja szkoleniowa? 

logo_twarzNie tylko. Z wykształcenia jestem kosmetologiem pedagogiem i zawsze miałam styczność z edukacją, dlatego Corio powstało jako instytucja szkoleniowa, aczkolwiek już po roku działalności nasi „modele”, tj. osoby uczestniczące w części praktycznej szkolenia, użyczając nam swoich dłoni, stóp czy twarzy do ćwiczeń, zmobilizowali nas do tego, abyśmy uruchomili również gabinet kosmetyczny. Następnie kursanci uczestniczący w szkoleniach zasugerowali otwarcie hurtowni, co okazało się bardzo dobrym posunięciem. Od tamtej pory każda osoba po odbyciu szkolenia może skorzystać z jej asortymentu i zaopatrzyć się u nas we wszystkie potrzebne do pracy kosmetyki, narzędzia i akcesoria, a także wyposażenie gabinetu.  Z naszych zasobów korzystają różne grupy odbiorców związane z branżą, ale również laicy. Są to właściciele i pracownicy gabinetów kosmetycznych, a także osoby młode, uczące się kosmetyki lub kosmetologii i chcące się u nas doszkolić z tematyki nieobjętej kształceniem. Te osoby mają potrzebę przekwalifikowania zawodowego. Nie brakuje również klientów niezwiązanych z branżą kosmetyczną, po prostu korzystających z naszych zabiegów i kursów. 

Czyli trafiają do Państwa ludzie w każdym wieku...

… przykładem jest 67-letnia pani, która odbywała u nas szkolenie z zakresu pedicure’u kosmetycznego, chcąca zdobyć umiejętności poprawnego obcinania paznokci i dbania o stopy – nie w celach zarobkowych, ale na potrzeby opieki nad starszą osobą – by móc prawidłowo pielęgnować jej stopy, co bywa problematyczne. 

W jakich obszarach można u Państwa zdobyć kwalifikacje?   

Skupiamy się na całej szeroko pojętej kosmetyce twarzy, ciała, dłoni, stóp oraz głowy. Nie mamy stricte określonej specjalizacji, gdyż każda z naszych instruktorek specjalizuje się w innym obszarze, dlatego też posiadamy szeroki wachlarz szkoleń do wyboru.

Szkoli się u Państwa wiele młodych osób, które prowadzą firmy kosmetyczne za granicą. Czym są zainteresowane najczęściej? 

Polki, które wyjechały za granicę i tam pracują, przyjeżdżają do kraju z dwóch względów – finansowych, ale przede wszystkim ze względu na jakość szkoleń, ponieważ doskonale wiemy, że Polska oferuje szkolenia i zabiegi na wysokim poziomie, czego my nie doceniamy.

Kursy to nie tylko teoria, ale przede wszystkim praktyka. Jak długo opiekują się Państwo kursantami po zakończeniu szkolenia? Czy ono otwiera drzwi do własnych gabinetów kosmetycznych?

Z zasady po zakończonym szkoleniu przez trzy miesiące udzielamy kursantom wsparcia merytorycznego, aczkolwiek to jedynie czas obligatoryjny, nie przestrzegamy ściśle widełek tego okresu – tak więc każdy, kto po zakończonym szkoleniu potrzebuje wsparcia, otrzyma je. Rzeczywiście wiele osób, które szkoliliśmy, otworzyło własne gabinety bądź pracuje w branży, świadcząc usługi u pracodawcy. Nasi odbiorcy to głównie studentki, które chcą pogłębić swoją wiedzę z obszarów nieobjętych programem nauczania, bądź osoby, które już prowadzą swój gabinet i chcą wprowadzić nowe usługi. Pojawiają się u nas również osoby, które z różnych względów chcą przekwalifikować się zawodowo. 

Które zabiegi są aktualnie modne? Co poleciłaby Pani dla odmładzania cery, skóry, paznokci, włosów...?

Hmm, modne. Modne jest wszystko to, co daje efekty wizualne i namacalne. Ja kładę duży nacisk na ciągłą regenerację i odbudowę skóry. Zawsze byłam maniaczką wszelkiego rodzaju złuszczeń naskórka, czyli głębokich peelingów chemicznych, które obecnie są często stosowane... Złuszczanie zewnętrznych warstw naskórka pobudza głębsze warstwy do naturalnej odnowy i przez to uzyskujemy efekt zagęszczenia struktury skóry, jej wzmocnienie, zmniejszenie widoczności zmarszczek, a w efekcie końcowym efekt wizualnej świeżości i wypoczęcia.  „Modne” jest dla mnie zabawnym pojęciem. Ostatnio bardzo rozpowszechniony jest zabieg na rzęsy, który istnieje na rynku od 15 lat i dopiero teraz stał się popularny. Więc to, co modne, nie musi być nowe. Nie chodzi wcale o przedłużanie rzęs, tylko o efekt ich podkręcenia, uniesienia. Kiedyś używane były różnego rodzaju zalotki, bo ładnie podkreślały rzęsy, zastąpiono je później zabiegiem trwałej ondulacji – dziś znanym pod nazwą lifting lub botox rzęs. 

Korzystają Państwo z najnowszych osiągnięć szeroko pojętej kosmetyki?

Korzystamy i cały czas musimy być na bieżąco z trendami. Śledzimy, co się dzieje na rynku kosmetycznym, farmaceutycznym i biotechnologicznym, ponieważ przez ostatnie 15  lat te obszary mocno się rozwinęły. Interesują nas wszelkie nowinki, ponieważ – po pierwsze – lubimy to, po drugie – jesteśmy ciekawe, czy faktycznie dają takie efekty, jak gwarantują producenci, a po trzecie chcemy być na bieżąco. Podążamy więc za najnowszymi osiągnięciami, żeby sprostać oczekiwaniom klientek gabinetu, kursantów oraz osób zaopatrujących się w naszej hurtowni.

Czy może Pani polecić jakiś kosmetyk, krem cud? 

Mogę polecić mnóstwo kosmetyków, ale żeby zaraz cud…śmiech)… Kiedyś się mówiło, że skóra zaczyna się starzeć po 25 roku życia. Ja mam własną teorię. Uważam, że tak naprawdę zaczynamy się starzeć w momencie urodzenia, bo już wtedy komórki skóry zaczynają się eksploatować i efekty tego widzimy, kiedy pojawiają się pierwsze zmarszczki. I gdy słyszę pytanie o cuda, odpowiadam, że musimy starzeć się z godnością, akceptować zmiany na naszym ciele, ale też  w miarę możliwości spowalniać je i im przeciwdziałać. Tak że cudów nie ma, ale my pomagamy osiągnąć cudowne efekty...

Reklama
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria

 © Merkuriusz Polska | Redakcja: tel. +48 501 180 575, +48 515 079 888, redakcja@merkuriusz.com.pl 

xnxx