Reklama
środa, 20 grudnia 2017 23:17

W pięćdziesiątą rocznicę powstania

Napisane przez  Administrator

Z dr. Grzegorzem Szyszką, dyrektorem Instytutu Logistyki i Magazynowania, rozmawia Merkuriusz

Instytut Logistyki i Magazynowania obchodzi w tym roku 50-lecie. Czym była logistyka w 1967 roku? To chyba zamierzchła przeszłość?

 Spektakularnym wydarzeniem 1967 roku był przewóz pierwszych kontenerów na świecie na trasie ze Stanów Zjednoczonych do Amsterdamu, a w tej chwili, po tych pięćdziesięciu latach, na całym globie funkcjonują ich miliony, to może obrazować rewolucję w logistyce. Jej wymagania wiążą się z dążeniem do standaryzacji ładunków i namacalnymi przykładami tego są właśnie kontenery czy palety. Początek logistyki gospodarczej, bo wojskowa już dobrze funkcjonowała, datuje się na lata 60. ubiegłego wieku. W Polsce oczywiście zaistniała później, dlatego że mieliśmy gospodarkę planową, a logistykę jako koncepcję z Zachodu nie zawsze dobrze postrzegano.

Od kiedy w naszym kraju zaczęto używać pojęcia logistyka? 

W latach 80. pierwszy użył go w swoich publikacjach prof. Janusz Fijałkowski z Politechniki Warszawskiej. W tamtym okresie działał on w Radzie Naukowej naszego Instytutu Gospodarki Magazynowania i to on nieśmiało nazywał magazynowanie i przepływ materiałów logistyką. Natomiast dla Instytutu inspiracją dla kompleksowego podejścia do logistyki była wizyta w 1990 roku przedstawiciela Banku Światowego, który po zapoznaniu się z naszą działalnością stwierdził, że to, co robimy, jest właśnie logistyką. Zaczęliśmy ją promować jako nieodzowny element funkcjonowania wolnorynkowej gospodarki i w tym aspekcie zaprezentowaliśmy ją w Kiekrzu w 1991 roku, organizując pierwszą w Polsce konferencję logistyczną pod tytułem „Praktyczne aspekty logistyki”. Naszą niewielką wiedzę pomogli nam uzupełnić przedstawiciele z Anglii i Szwecji podczas debat, odpowiadając na podstawowe pytania: czym jest i czym się powinna zajmować. W 1990 roku Instytut uzyskał też prawo do nadawania, z ramienia European Article Numbering (EAN), polskim przedsiębiorstwom numerów kodów kreskowych, kluczowego standardu w usprawnianiu funkcjonowania łańcuchów dostaw. Później ta organizacja połączyła się w 2005 roku z organizacją amerykańską, tworząc światowy standard Global System One (GS1). To też zapewniło Instytutowi dostęp do wiedzy ogólnoświatowej z zakresu funkcjonowania łańcuchów dostaw i roli standardów komunikacyjnych w logistyce. Te dwa wydarzenia dały podstawy do odbudowy Instytutu w latach 90., po kryzysie spowodowanym załamaniem się funkcjonowania gospodarki planowej. W tych krytycznych latach zatrudnienie spadło do 60 osób. Teraz pracuje u nas przeszło 200 osób, a barierą rozwojową jest brak ludzi do realizacji zadań, które są przed nami. 

A jakie zadania są przed Państwem?

Przemysł 4.0, mówi się o czwartej rewolucji przemysłowej, związanej z cyfryzacją gospodarki i logistyki, czyli z budowaniem systemów cyberfizycznych. Połączenia systemów informatycznych z fizycznymi przedmiotami sprowadza się do oczujnikowania tych drugich. Informacje o ich stanie przesyła się do systemu informatycznego, gdzie wykorzystuje się je do usprawniania sterowania np. urządzeniami. Główną rolę sprawuje w tym wszystkim Internet Rzeczy – internetowa sieć do zbierania danych od jednoznacznie zidentyfikowanych przedmiotów, której budową się zajęliśmy.

20 października br. w siedzibie firmy Talex odbyła się inauguracja projektu Internet Rzeczy w Wielkopolsce…

…tak, pod nazwą Wielkopolski Internet Rzeczy (WIR). Pokazaliśmy, jak funkcjonuje system, jakie usługi może oferować w rolnictwie, budynkach mieszkalnych, rozwiązaniach przemysłowych i miejskich. Powstała sieć szkieletowa, tj. 20 stacji bazowych, które z różnych czujników (sensorów), zbierają informacje – o parkingu, o stanie licznika gazowego czy elektrycznego lub inne – i przekazują je do internetu, gdzie można je przetwarzać, udostępniać w bazie danych działającej w chmurze obliczeniowej (cloud computing). Czujniki cechuje niskie zużycie energii; mogą być zasilane przez baterie, a jedna bateria zapewnia działanie przez kilkanaście lat. Obecne standardy protokołów komunikacyjnych umożliwiają przesyłanie sygnałów z tych czujników w obszarze zabudowanym na odległość do 3–4 km, a w obszarze niezabudowanym – do 15 km, ale cały czas je rozwijamy. Sądzimy, że jest to pierwsze w Polsce wdrożenie otwartego Internetu Rzeczy. Przyświeca nam idea, żeby każdy przedsiębiorca, każda firma, w szczególności twórcy innowacyjnych produktów i usług, w tym start-upów, mieli darmowy dostęp do tej bazowej sieci, i chcielibyśmy zainspirować ich do rozwijania i oferowania swoich usług właśnie przez ten system. Zakładamy rozwinięcie WIR-u do rozmiarów całej poznańskiej sieci metropolitalnej w ramach funduszy regionalnych. Jej budową zajmuje się utworzone konsorcjum poznańskich firm. W tej chwili to jeden z naszych sztandarowych projektów. 

Jakie wyzwania stoją przed polską i globalną logistyką? 

Oczywiście handel internetowy. Normą staje się dostarczenie towaru pod wskazany adres w ciągu jednego dnia. Amazon w Stanach Zjednoczonych zapewnia dostawę w ciągu dwóch godzin od chwili zamówienia. Żeby to stało się wykonalne, dostawca musi znajdować się blisko odbiorcy, a to oznacza, że magazyny muszą być zlokalizowane blisko miejsc odbioru i powinny być zrobotyzowane. Amazon realizuje zlecenia na podstawie zbierania dużej ilości informacji, niezbędnych, żeby przewidzieć, że klient za chwilę zamówi dany towar. Zna oczekiwania odbiorcy i działa z wyprzedzeniem. Należy śledzić rozwój Amazona. To dzisiaj najprężniej rozwijająca się firma na świecie, która chce zdominować handel internetowy, i wchodzi też do Polski, gdzie zlokalizowała już kilka swoich ogromnych magazynów. Ma potężne możliwości inwestycyjne. Jej filozofia nie polega na szybkim zysku, tylko na inwestowaniu w rozwój. Zyski widzi w dalszej perspektywie. 

W jaki sposób działa Amazon?

Amazon jest potęgą i działa elastycznie. Jeśli potrzebuje robotów, to kupuje najlepszą w Stanach Zjednoczonych firmę produkującą roboty. Gdy potrzebował dronów, kupił najlepszą firmę produkującą drony. Nabyte firmy realizują jego zamówienia, wyznaczają lokalizację, zbierają informacje o potrzebach klienta i obrabiają je za pomocą systemu informatycznego, żeby przewidzieć, gdzie towar będzie dostarczony. Przy pieniądzach, jakimi dysponuje Amazon, wykorzystuje on usługi największych operatorów logistycznych na świecie i ich sieci. Cały towar nie jest przepuszczany przez sieć magazynów Amazona, ale duża część przechodzi przez magazyny współpracujących z nim operatorów logistycznych. 

Mówi się o fenomenie Amazona, o nowym wymiarze funkcjonowania przedsiębiorstwa. 

To jest globalne superprzedsiębiorstwo, na czele którego stoi Jeff Bezos – to wizjoner jak Gates. Działalność rozpoczął 16 lat temu w Stanach Zjednoczonych i cały czas stawia na rozwój, na który przeznacza niesamowite pieniądze. W magazynach zainstalowano kilkadziesiąt tysięcy robotów. Warto przyglądać się Amazonowi i jego rozwojowi, to też inspiruje. 

Jak wygląda współpraca Instytutu i jak rysują się możliwości współpracy z innymi ośrodkami logistycznymi w Europie?

Obecnie w ramach 12 projektów unijnych, pozyskanych wspólnie z konsorcjantami w konkursach ogłaszanych przez Komisję Europejską, współpracujemy z kilkudziesięcioma europejskim ośrodkami badawczymi. Osoby zatrudnione u nas pracują na rzecz rozwoju europejskiej logistyki. W ośrodkach akademickich pewnie myśl logistyczna jest głębsza, ale w zakresie praktycznych wdrożeń logistycznych jako Instytut plasujemy się w czołówce europejskiej. Jesteśmy drugim – po niemieckim Fraunhofer Institute for Material Flow and Logistics – ośrodkiem wiedzy logistycznej w Europie. Nie mamy problemów z uczestnictwem w konsorcjach, które pozyskują projekty unijne. Instytut też jest członkiem i założycielem technologicznej platformy „Alice”, powołanej przez Komisję Europejską do wspierania rozwoju logistyki. Skupione w niej przedsiębiorstwa i ośrodki badawcze dyskutują i opracowują kierunki i obszary, które Unia Europejska powinna wspierać w zakresie rozwoju logistyki. My tam jesteśmy odpowiedzialni za kierunki rozwoju łańcuchów dostaw. 

Jakich norm należy przestrzegać w cyfrowej logistyce? 

Podstawowym standardem opracowanym w Unii Europejskiej w zakresie cyfryzacji logistyki jest e-freight – standard interoperacyjności w zakresie przepływu informacji pomiędzy różnymi systemami informatycznymi w łańcuchach dostaw. Braliśmy w nim udział i właśnie wdrażamy jego rozwiązania. 

Co jest najważniejsze w logistyce?

Wydaje się, że standardy i systemy informatyczne. Bez nich logistyka w ogóle nie istnieje.

Za pół roku kolejny kongres logistyczny w Poznaniu. Czy macie już Państwo leitmotiv?

Kongres odbędzie się w dniach 23–24 maja 2018 roku, a motywem przewodnim będzie oczywiście cyfryzacja logistyki. Należy dodać, że jest to druga pod względem wielkości konferencja logistyczna w Europie skupiająca prawie 900 uczestników.

Często w popularnych wywiadach pyta się, więc ja też nieco żartem zapytam, co Pan, jako logistyk, zabrałby ze sobą na bezludną wyspę? (śmiech)

GPS czy coś takiego…

Reklama
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria

 © Merkuriusz Polska | Redakcja: tel. +48 501 180 575, +48 515 079 888, redakcja@merkuriusz.com.pl 

xnxx