Reklama
niedziela, 29 października 2017 19:23

Czy prawdziwych stolarzy już nie ma...?

Napisane przez  Administrator

Powtarzamy niekiedy z nostalgią, że „czasy się zmieniają” i „kiedyś było inaczej”. Z czego wynika nasza tęsknota za tym, co minęło…? Prawdopodobnie znudziła nam się obowiązująca masowość.  W czasach, kiedy ten sam sweter można kupić w Berlinie i Poznaniu, tęsknimy za oryginalnością… W dużej mierze ma to związek z zawodami, które powoli odchodzą w zapomnienie – niewiele osób zna dobrą modystkę, która uszyje niepowtarzalny kapelusz na wyjątkowy wieczór, czy stolarza, który ozdobi poręcz drewnianego łóżka według autorskiego pomysłu. Tęsknimy za indywidualnym podejściem do klienta i kawą, którą można wypić ze znajomym hydraulikiem, kiedy ten w cudowny sposób przekona naszą instalację do pracy na pełnych obrotach. 

Dobry hydraulik – towar deficytowy

Coraz rzadziej przychodzi do nas miły starszy pan, który po krótkim przeglądzie wie, jaki zawór trzeba uszczelnić i ile „śrubunków” przekręcić. Małe, rodzinne firmy rozrosły się do dużych, przemysłowych przedsiębiorstw, a w tych nie ma miejsca na indywidualne podejście do klienta. Dziś najczęściej jest to przedstawiciel firmy (od której kupiliśmy piec gazowy lub inny), który charakteryzuje się bez względu na okoliczności fakturą na 200 zł.

Produkcja masowa czy możliwość wyboru?

Jako konsumenci lubimy mieć możliwość wyboru, jednak zbyt często sięgamy po produkty, które można kupić hurtowo. Ucierpiało na tym wiele zawodów – nie ma dziś czasu na indywidualną pracę z gliną, wypalanie naczyń i pokrywanie ich kolorową glazurą lub zdobienie rytem. Być może trudno w to uwierzyć, ale do niedawna właśnie tak wyglądała produkcja ślicznych garnuszków czy miseczek… Dziś te nieco niemodne garnki niezwykle nam się podobają, jednak nie kupujemy ich często. Są zbyt drogie.

Modystka pilnie poszukiwana

Kiedy przedwojennym damom marzyła się śliczna ślubna woalka, udawały się do modystki – my na ogół kupujemy gdzie popadnie i nie myślimy o tym, że (być może) są jeszcze panie, które wyrabiają kapelusze, plotą białe wianuszki na komunię świętą i zajmują się repasacją pończoch. Kiedy jednak zechcemy oddać się w ręce modystki, będziemy musieli się jej długo naszukać – w Polsce można je policzyć na palcach jednej ręki.

Jedyna i niepowtarzalna...

...wyjściowa kreacja to ta, którą może uszyć zaufana krawcowa. Sukienka na miarę będzie niekwestionowanym hitem na każdym przyjęciu. Oddając się w ręce krawcowej, można mieć pewność, że uszyje ją tylko dla nas, bo nie może nas spotkać nic gorszego niż taka sama kreacja na ciele przyjaciółki podczas proszonego party...!!!

Drewno, czyli cuda na kiju

Drewno ma w sobie niepowtarzalną szlachetność. Do niedawna nie brakowało specjalistów, którzy z tym cennym surowcem potrafili zrobić wszystko – wyjątkowe krzesło czy atrakcyjne drzwi do salonu lub łazienki... Trudno dziś o prawdziwego artystę stolarza i modystkę jak za dawnych lat, a na co dzień często okazuje się, że zamiast komputera potrzebny jest ktoś, kto potrafi wbić gwóźdź (nawet łebkiem!) do ściany... Zwłaszcza, kiedy jest się drobną, zwiewną kobietką, czyli mną! 

tekst: Magdalena Marciniak

rysunki: Maria Liberek

Reklama
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria

 © Merkuriusz Polska | Redakcja: tel. +48 501 180 575, +48 515 079 888, redakcja@merkuriusz.com.pl 

xnxx