Reklama
czwartek, 08 grudnia 2016 00:07

Patron na scenie na siedemdziesięciolecie gnieźnieńskiego teatru

Napisane przez  Administrator

„Cygańskie” życie teatru cudownie wspominają tamtejsi widzowie ze wsi i miasteczek…

Siedemdziesiąt lat temu, 1 maja 1946 roku, w budynku kina „Słońce” przy ul. Chrobrego w Gnieźnie inscenizacja Starego Kawalera Józefa Korzeniewskiego, w reżyserii Henryka Barwińskiego, niczym przecięcie czerwonej wstęgi zapoczątkowała działalność Teatru im. sławnego komediopisarza Aleksandra Fredry. Przez czterdzieści pięć lat teatr funkcjonował jako objazdowy, aż do roku 1991, gdy trupa teatralna skończyła z „cygańskim” życiem i osiadła na miejscu.

28 października br. na gnieźnieńskiej scenie nie zagościł jednak wystawiony tu  po  raz pierwszy Stary kawaler, ale Patron napisany specjalnie na tę okazję przez Marię Spiss, zapamiętaną jako reżyserkę spektaklu Kto się boi Virgini Woolf?. Krakowska dramatopisarka, laureatka Gdyńskiej Nagrody Dramaturgicznej 2014 po raz kolejny podjęła się współorganizacji  przedstawienia, którego głównym bohaterem jest  autor Zemsty. Na nic jednak przypominanie sobie dokonań Fredry, ponieważ w przeciwieństwie do większości przypadków, gdy mowa ludziach pióra, nie o utwory literackie ani o ich przenoszenie na scenę tu chodzi, lecz o ciemniejsze i trudniejsze strony życia znanego komediopisarza.

 Na deskach gnieźnieńskiego teatru ujrzymy Fredrę, jakiego nie znamy, i dotkniemy na ogół przemilczanych lub pomijanych aspektów jego życia.

Na pytanie, jak to jest z Aleksandrem Fredro, pewnie każdy musi sobie odpowiedzieć sam, jednak w prawie każdym większym polskim mieście jest ulica jego imienia [...]  Warto jednak sprawdzić, czy nie był to czasem człowiek niezwykle cierpiący, skonfrontowany ze swoim talentem...  I to jest credo tego przedstawienia, o tym chciałem opowiedzieć, że wybitny artysta, pokazywany na pomnikach, zamilkł na piętnaście lat i nigdy już do swojej wielkiej formy nie powrócił – powiedział portalowi informacjekulturalne.pl Łukasz Gajdzis, znany reżyser Szpaka Fryderyka i Zjednoczenia dwóch Korei.

Fredro postrzegany przez pryzmat swoich komedii to dla Gajdzisa za mało… 

Myślę, że raczej jesteśmy narodem, który lubi cierpieć, i to jest ta czapa, którą nakłada na nas literatura romantyczna. Ta moja próba mówienia o komedii to próba powiedzenia, że komedia może mówić o rzeczach ważnych i niekiedy skomplikowanych w lekki sposób, ale tak naprawdę głęboki emocjonalnie. Jeśli pytasz, czy „Patron” jest też pokazaniem sporu o spojrzenie na Polskę, o to, czym jest polskość, to absolutnie tak – dodał Gajdzis.

W roli Patrona wystąpił gościnnie Marian Jaskulski, a obok niego pojawili się: Katarzyna Kalinowska, Michalina Rodak, Martyna Rozwadowska, Iwona Sapa, Paweł Dobek, Bogdan Ferenc, Maciej Hązła, Wojciech Kalinowski, Andrzej Malicki, Wojciech Siedlecki i Leszek Wojtaszak. Spektakl powstał przy współpracy scenograficznej Justyny Łagowskiej i Katarzyny Jeznach, z muzyką Macieja Szymborskiego, choreografią Anety Jankowskiej i Urszuli Parol. Rolę narratora powierzono Mariuszowi Benoit.

 

Dyrektor teatru Joanna Nowak podkreśliła, że rok jubileuszowy jest okazją do odpowiedzi na pytania: co to znaczy być Polakiem, jak istnieć we współczesności? Stąd oddanie głosu Fredrze. 

red.

fot. Piotr Robakowski, Dawid Stube

Reklama
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria
  • Galeria

 © Merkuriusz Polska | Redakcja: tel. +48 501 180 575, +48 515 079 888, redakcja@merkuriusz.com.pl 

xnxx