 Biznesowo do Indii Z Barbarą Kubiszyn-Łodygą reprezentującą Ercom Travel Center i JJ Singh’em – Prezesem Zarządu Weco Travel rozmawia Mariola Zdancewicz Czym był Ercom do 1 stycznia 2009 roku przed podjęciem strategicznych decyzji? BK: Był biurem podróży, które swoją renomę zdobyło dzięki uzyskaniu w 1994 roku licencji Lufthansa City Center. Uzyskanie tego rodzaju praw przedstawicielskich jednej z największych linii lotniczych na świecie wymagało od naszego biura sprostania wysokim standardom zarówno technicznym, jak i kadry pracowniczej. W ten sposób zdobyte zaufanie klientów pozwoliło przez lata ugruntować naszej firmie wiodącą pozycję na rynku wielkopolskim. JJS: Dla Weco Travel Ercom był interesującym i ważnym partnerem biznesowym. Chcemy korzystać z potencjału nowoczesnych technologii, przy jednoczesnym wykorzystaniu lokalnych doświadczeń. Naszym mottem jest „globalna technologia i indywidualna obsługa”. Konsorcjum Weco Travel założone w 1992 roku w Warszawie, posiada obecnie oddziały w czterech miastach w Polsce: Warszawie, Poznaniu, Wrocławiu i Gdańsku, a poza Polską: w Republice Czeskiej, na Węgrzech i w Rumunii. Mam również nadzieję, że do końca tego roku stworzymy biuro w Rosji, aby móc wprowadzać w życie strategię umacniania swojej pozycji na rynku Europy Wschodniej i Centralnej.
1 stycznia 2009 roku Biuro Podróży Ercom, już jako Ercom Travel Center, zdecydowało się wejść w skład grupy korporacyjnej Weco Travel Group, jednego z liderów obsługi podróży służbowych w Polsce i na świecie. Jakie korzyści z tego pociągnięcia ma Weco Travel Group, a jakie Państwa klienci?
JJS: Korzyści są bardzo duże, dzięki temu, że nasze biuro otworzyliśmy w jednym z najlepiej usytuowanych pod względem biznesowym mieście – w Poznaniu. Bazując na naszym kilkunastoletnim ponadnarodowym doświadczeniu, mając do wyboru stworzenie nowego, czwartego własnego biura, uznaliśmy, że lepszym rozwiązaniem będzie działanie jako Weco Travel. Zapewniło nam to możliwość funkcjonowania na skalę światową, a co się z tym wiąże lepsze perspektywy rozwoju na przyszłość, dobrą bazę danych o klientach, których dzięki tej współpracy mamy wciąż więcej. Warto podkreślić, że Weco Travel jest udziałowcem amerykańskiego konsorcjum Radius, które posiada biura w osiemdziesięciu krajach. Współpraca z nimi umożliwia wymianę doświadczeń, a co za tym idzie tzw. „know-how” – system lepszej obsługi klienta w zakresie podróży służbowej.
Jakie linie lotnicze są Państwa biznesowymi i turystycznymi partnerami?
JJS: Działamy już od wielu lat i możemy śmiało powiedzieć, że „latamy” wszystkimi liniami, na czym najwięcej wygrywa nasz klient. W 1992 roku uzyskaliśmy akredytację Międzynarodowego Zrzeszenia Transportu Lotniczego – IATA, które jest najbardziej renomowaną i największą światową organizacją zrzeszającą przewoźników lotniczych. Dzięki temu już od ponad 60 lat wyznacza kierunki rozwoju lotniczego transportu pasażerskiego. IATA zrzesza 260 renomowanych linii lotniczych, które obsługują 94% regularnego ruchu pasażerskiego. BK: Jak widać, naszemu klientowi pokazujemy możliwie najszerszą ofertę podróżniczą.
Jakie kraje zamierzacie Państwo promować w obecnej dobie turystycznej?
JJS: Myślę, że turystyczno-biznesowej. Z tej perspektywy największym zainteresowaniem cieszą się Indie, z których zresztą pochodzę, i Chiny, dlatego że wiem, iż tam nieustannie odnotowuje się wzrost gospodarczy. Ambasada Indii w Polsce wydaje średnio 12 tysięcy wiz w ciągu roku, co jest nieporównywalnie więcej w stosunku do lat ubiegłych, kiedy wiz było wydawanych nie więcej niż 2 tysiące. Na te kraje też stawiamy.
Merkuriusz dystrybuuje się szczególnie wśród wielkopolskiego środowiska biznesu, coraz częściej również w Warszawie. Co mógłby Pan zaproponować naszym klientom biznesowym?
JJS: Możemy odpowiedzieć na ich wszystkie wątpliwości, nie tylko dotyczące przelotu czy wyboru hotelu, ale wręcz doradztwa w zakresie misji gospodarczej. Współpracujemy bowiem z Indyjską i Chińską Izbą Gospodarczą i Krajową Izbą Gospodarczą w Warszawie. BK: ...czyli oprócz prostej konfiguracji podróży, doradzamy w zakresie daleko wykraczającym poza proste pojęcie usług turystycznych. JJS: Tak, do świadczenia tego rodzaju usług jesteśmy przygotowani, na bieżąco śledzimy wszelkie nowości wprowadzane na rynek przez naszych partnerów. Często jesteśmy też doradcami w zakresie nowych połączeń lotniczych, choćby obecnie rozważanej strategii LOT-u, o możliwościach połączeń Warszawy z Tokio, Hongkongiem i Szanghajem.
Czym powinni się kierować biznesmeni przy wyborze wycieczki?
JJS: Na pewno cechami biznesowymi i turystycznymi wyjazdu. Dlatego powinni wybrać właśnie Indie i Chiny. Są to takie kraje, które się świetnie rozwijają pod względem gospodarczym, a jednocześnie mają zaplecze turystyczne, które zapewnia podróżnikom wiele wrażeń związanych zarówno z poznawaniem historii, kultury i zwyczajów biznesowych tych państw, jak i dobry wypoczynek. Jak długo funkcjonujecie Państwo na rynku jako Weco Group?
JJS: Jako grupa istniejemy już od 1973 roku, choć na rynku Wielkopolskim jesteśmy stosunkowo od niedawna, dlatego współpracujemy z Ercomem, który ma duże doświadczenie w dziedzinie turystyki. W ten sposób chcemy pokazać naszym klientom, że jesteśmy konsorcjum, które należy postrzegać jako coś więcej, niż tylko biuro podróży. Dlaczego Weco Travel Group chciała z Państwem współpracować jako partnerem biznesowym?
BK: Zdecydowała o tym strategia zarówno Weco Group, jak i Ercomu. To połączenie, to tak naprawdę powiększenie zasięgu działania Grupy Weco o kolejne miasto, jak i poszerzenie zakresu usług w Grupie Weco. Nasz partner był dotychczas nastawiony na obsługę biznesu. Doświadczenie Ercomu w zakresie usług typowo turystycznych wzbogaciło działalność Grupy Weco. Z kolei dla Ercomu było to wzmocnienie się na rynku lokalnym o silnego partnera, dającego gwarancję stabilizacji w czasach globalizującej się gospodarki. Poszerzenie palety narzędzi, takich, jak np. Radius, dało klientowi Ercomu nowe możliwości.
Czym jest Radius?
JJS: Dzięki współpracy z Weco Travel zyskujecie Państwo solidnego i niezawodnego partnera w 80 krajach świata z obrotem przekraczającym 19,4 biliona dolarów. Ważnym elementem wynikającym ze współpracy z biurami Weco Travel oraz Radius Global Travel Management jest możliwość generowania dla klientów obsługiwanych więcej niż w jednym kraju jednego wspólnego raportu zawierającego dane z poszczególnych rynków. Raporty generowane są w jednym z trzech Europejskich Centrów przetwarzania danych, które znajdują się w Niemczech, Francji i Wielkiej Brytanii. Jest to bardzo ważne narzędzie do oceny wydatków ponoszonych na podróże przez firmy. Raporty te przekładają się bezpośrednio na realne oszczędności. Radius dzięki temu, że działa na rynku globalnym, uzyskuje znacznie korzystniejsze stawki dla swoich klientów.
Przywiązuje Pani wagę do tzw. „produktu szytego na miarę”, czyli klienta indywidualnego. Czy jednak nie należy się obawiać, że teraz Ercom straci swój indywidualny charakter?
BK: Nie obawiam się tego. Plan połączenia sił obu firm był realizowany trzy lata, a każda ze stron długo przygotowywała się do jego realizacji. Ta strategia przynosi dziś wymierne, założone wcześniej, dobre dla obu stron skutki.
Na turystycznym rynku funkcjonuje coraz więcej biur podróży, co zwiększa ich wzajemną rywalizację. Dlaczego warto wybrać właśnie Państwa ofertę?
BK: Czasami bywam klientem własnego biura, które wybieram dlatego, że moje potrzeby i oczekiwania dotyczące podróży w pełni zgadzają się z jego możliwościami. Mam poczucie, że cokolwiek „przyjdzie na myśl naszym klientom”, zostanie dobrze zrealizowane. Do tego jest potrzebny nie tylko pakiet umów z operatorami wycieczek, ale wiele innych licencjonowanych narzędzi rezerwacyjnych oraz duże doświadczenie pracowników.
Czym zatem powinniśmy się kierować podczas wyboru zagranicznej wycieczki?
BK: Najpierw trzeba mieć pomysł na swoje wakacje. Nasze biuro pomaga spełniać oczekiwania klienta w stosunku do jego faktycznych możliwości wyjazdu w dane miejsce. Zdarzało się, że klient przychodził z konkretną propozycją, bo sąsiad mu polecił świetny pomysł na wakacje, a my – po bliższym zapoznaniu się z jego potrzebami i hobby – proponowaliśmy zupełnie inną podróż, którą był zachwycony.
Jak Państwo próbujecie zdefiniować Ercom na poznańskim rynku?
BK: To zależy od produktu, który oferujemy. Jeśli chodzi o bilety lotnicze, to klasyfikujemy się na jednej z pierwszych pozycji w Poznaniu i Wielkopolsce. W zakresie usług szeroko pojętej turystyki też zaliczamy się do czołówki poznańskich biur podróży.
Jakie jeszcze nie odkryte miejsca mogłaby Pani polecić? Czy jeszcze takie istnieją?
BK: Są wytrawni podróżnicy, którzy poznali wiele krajów. Sądzę, że nie ma już miejsca na świecie, którego nie odwiedzili Polacy, w tym nasi klienci. Wszystkie zakątki zostały już naruszone, choć może niektóre miejsca nie są tak intensywnie odwiedzane, gdyż wymagają dużych nakładów finansowych.
Jaką ofertą jesteście Państwo w stanie zaskoczyć?
BK: Trudno odpowiedzieć na takie pytanie. Ja mogę powiedzieć o swojej podróży na Korsykę. Ta wyspa mnie i moich przyjaciół bardzo zaskoczyła, zarówno pod względem historii, krajobrazu, przyrody, a także klimatu. Sądziłam, że będą to kolejne wakacje ze słońcem i wylegiwaniem na plaży, tymczasem pobyt okazał się dla nas wszystkich wakacjami marzeń. Najlepiej wybrać się tam własnym samochodem z przyjaciółmi. Proponujemy wynajęcie dwóch domów na północy i na południu wyspy, zwiedzanie Zatok Korsarzy, przepięknych gór oraz plantacji winorośli. Atmosfera, która tam panuje, aż kusi, żeby napisać nawet scenariusz filmu.  |