Na skraju puszczy
Z Mariuszem Poznańskim, Wójtem Gminy Czerwonak, rozmawia Mariola Zdancewicz Na Państwa stronie internetowej można znaleźć informację, że: „gminę Czerwonak charakteryzuje dynamiczny rozwój gospodarczy, niski poziom bezrobocia i szybki przyrost liczby ludności”. Jaką rolę odgrywają podejmowane przez Państwa działania?
Sądzę, że są one bardzo ważne. Czerwonak jest przepięknie położoną gminą tuż przy Poznaniu, nad rzeką Wartą z zajmującą prawie 40% jej obszaru Puszczą Zielonką. Trudno znaleźć tak pagórkowaty teren, poprzecinany różnymi szlakami turystycznymi. Od samego początku zdecydowaliśmy, że Czerwonak nie będzie gminą przemysłową, każda technologia, która ma wejść do naszej gminy, musi być tzw. „technologią czystą”, a każdy inwestor może u nas inwestować tylko na terenach oddalonych od Puszczy Zielonki. Postawiliśmy na sport, turystykę i rekreację. Może nie każda szkoła posiada halę sportową czy specjalizację w różnych dziedzinach sportu, ale np. w Bolechowie mamy dwa kryte korty tenisowe i dwa boiska piłkarskie. Z kolei w Koziegłowach nasza największa szkoła podstawowa i gimnazjum ma pływalnię, a obok skatepark. Dodam, że to jeden z większych tego typu obiektów w Polsce. W Czerwonaku jest też duża hala sportowa oraz ścianka wspinaczkowa. Planujemy budowę otwartej plaży w Owińskach. „Perełką” jest klasztor sióstr cysterek, kościół i pałac w Owińskach. Dysponujemy również wspaniałymi szlakami pieszymi i rowerowymi. Mieszkańcy Poznania chętnie się do nas wprowadzają. Mamy Czerwonackie Towarzystwo Budownictwa Społecznego, które wybudowało już ponad 400 mieszkań i w tej chwili tworzy 54 lokale socjalne. To duży sukces wspólnego działania zarówno mojego, bo od 19 lat jestem wójtem, jak i poszczególnych rad gmin i mieszkańców.
 Posiadają Państwo dokumenty strategiczne, takie jak studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego, Wieloletni Plan Finansowy, Wieloletni Plan Inwestycyjny czy Strategię Rozwoju Gminy. Jaka jest ich rola?Te wszystkie dokumenty kreują naszą politykę od lat 90. Dzięki nim dobrze mi się współpracuje z radnymi gminy i mieszkańcami. To umożliwia koncentrację i pozyskiwanie środków zewnętrznych. W Wielkopolsce bardzo trudno sięgać po środki z Unii Europejskiej, ponieważ nasze dochody są stosunkowo wysokie, w porównaniu do innych gmin w Polsce. Założyliśmy jednak Związek Międzygminny Puszcza Zielonka, który realizuje projekty budowlane, plany budowy kanalizacji sanitarnej. Projekt leży w Brukseli i czekamy na pieniądze.
Na pierwszy plan wysuwa się zależność między Wieloletnim Planem Inwestycyjnym a planami zagospodarowania przestrzennego – które z planowanych przez Państwa inwestycji będą miały szczególne znaczenie w perspektywie planu wieloletniego?
Mamy gotowych już kilkanaście nowych projektów. W związku z tym, że mieszkańcy budują domki jednorodzinne, musimy uregulować kwestie dojazdu do nich. To sprawa dróg i węzłów drogowych i na to teraz kładziemy nacisk. Zauważamy, że w naszej gminie musimy trochę wyhamować z intensywnością zabudowy, ponieważ zaczynają się kłopoty natury technicznej.
W 2006 roku gmina otrzymała Certyfikat Najwyższa Jakość w Ochronie Środowiska oraz tytuł „HIT 2003” dla Składowiska Odpadów Komunalnych w Owińskach. W jaki sposób „jakość” przełożyła się na „ilość” świadczonych usług?
Do tej jakości przywiązujemy olbrzymią wagę. Mamy własne wysypisko odpadów komunalnych, które będzie funkcjonowało mniej więcej jeszcze przez dwa lata. Składowane są tam bezpiecznie odpady. Wprowadziliśmy pełną segregację w każdym domu. Nie zakładaliśmy własnej firmy komunalnej, żeby móc przeprowadzać przetargi na te usługi. Razem z Poznaniem podejmujemy działania w celu zagospodarowania wysypiska w Suchym Lesie. Nasza nagroda świadczy o tym, że w gminie Czerwonak wykazujemy wielką dbałość o ochronę środowiska.
 Co wyróżnia Państwa na tle innych gmin?
Jako gospodarza gminy, najbardziej cieszy mnie fakt, że w rankingu dotyczącym poziomu życia mieszkańców nasza gmina zajęła 7. miejsce w Polsce. Wyróżnia nas dynamika przyrostu dochodu, który jest w tej chwili wyższy niż na przykład w gminie Tarnowo Podgórne, stawianej dotychczas za wzór.
Przyznają Państwo, że na szczególną uwagę zasługuje wieś Owińska z zabudowaniami pocysterskiego zespołu klasztornego oraz zespołu pałacowego niemieckiej rodziny von Treskow.
Owińska to przyszłość turystyczna naszej gminy. Oprócz tych obiektów, które Pani wymieniła, mamy różne obiekty zabytkowe, np. stary browar, nazywany przez nas gorzelnią. Pozostało w nim jeszcze kilka budynków, które – mamy nadzieję – będzie można ocalić. Gmina jest właścicielem pałacu, który przejęliśmy po rodzinie von Treskow – raz go sprzedaliśmy, niestety trafił w prywatne ręce. Potem go kupiliśmy taniej na zasadzie pierwokupu. Obecnie zadbaliśmy np. o to, żeby wyremontować dwie bramy wjazdowe do pałacu. Jedną bramę odrestaurowaliśmy za pomocą środków z Unii Europejskiej – działa tam Punkt Informacji Turystycznej, a drugą odnowiliśmy za własne pieniądze – tę zajęła filia straży gminnej. Uporządkowaliśmy 16-hektarowy park. Czekamy na dobrego inwestora, żeby zagospodarował pałac, który w tej chwili jest w stanie surowym zamkniętym. Możemy wydzielić staw i pałac, bez uszczuplania parku, aby utworzyć spółkę z przedsiębiorcą chętnym zainwestować tam pieniądze. Zależy nam na tym, żeby pałac nie był zamkniętą siedzibą prywatną, lecz by mógł się stać ogólnodostępnym elementem kultury, wypoczynku czy biznesu.
Państwa Gmina dysponuje dobrymi warunkami do aktywnego wypoczynku. Baza sportowo-rekreacyjna cały czas się rozbudowuje. Jakie są plany inwestycyjne w tym zakresie?
W Koziegłowach, największej miejscowości naszej gminy, chcemy wybudować dom kultury. Mamy wspomnianą wcześniej pływalnię, o której budowie w pierwszej kolejności zadecydowała młodzież. Jest ona obiektem dochodowym – zarabiamy na niej rocznie ok. 400 tysięcy złotych. To bardzo udana inwestycja, która daje możliwość rozbudowy bazy sportowej na terenie gminy. Nowym przedsięwzięciem jest np. budowa obiektów sportowych w ramach programu „Moje Boisko – Orlik 2012” czy kąpieliska w Owińskach.
Jesteście Państwo wyróżnieni przez Oskary Sportowe za ubiegły rok, jako gmina turystyczna. Jakie jest tego uzasadnienie?
Została oceniona baza rekreacyjno-turystyczno-sportowa w naszej gminie. Naszym sukcesem jest to, że stworzyliśmy jednostkę organizacyjną urzędu gminy pod nazwą Centrum Rozwoju Kultury Fizycznej AKWEN, której powierzyliśmy wszystkie obiekty sportowe na terenie gminy, łącznie z halami przy szkołach. U nas sport i turystyka mają własne źródła finansowania. Wprowadziłem jedną zasadę – na obiektach, które są pod wynajem, nie ma dla nikogo taryfy ulgowej. Jeżeli np. radny chce na pływalni zrobić darmową naukę pływania dla dzieci, musi na to znaleźć środki w budżecie gminy. Pracownicy urzędu mają wykupione karnety z funduszu socjalnego. Wszystko znajduje swoje źródło dofinansowania. Każda osoba, za którą zamyka się bramka na pływalni, zostawia tam własne środki finansowe. Takie podejście powoduje, że załoga wie, nad czym i za co pracuje, mając rzetelnie określone cele. System zdrowych zasad ekonomicznych w powiązaniu z ludźmi, którzy je realizują, daje wymierne efekty. Boleję tylko nad jedną rzeczą, na którą zupełnie nie mam wpływu, a mianowicie brakiem bazy hotelowej. Mam nadzieję, że i w tej materii za chwilę się coś zmieni. |