 W tradycji najważniejsza jest jakość
Z prof. Bronisławem Marciniakiem, Rektorem Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza, rozmawia Dominik Górny Które z wydarzeń obchodów 90-lecia UAM okazały się szczególnie ważne w wyznaczeniu nowych kierunków rozwoju Poznańskiego Uniwersytetu? Myślę, że szczególnie ważną w tej kwestii była konferencja „Uniwersytet XXI wieku. Kierunki i uwarunkowania rozwoju”, w której niestety nie mogłem uczestniczyć, ze względu na odbywające się równolegle posiedzenie Konferencji Rektorów Uniwersytetów Polskich, której jestem wiceprzewodniczącym. Prelegenci poznańskiej konferencji reprezentowali szerokie spektrum dziedzin i poglądów na przyszłość Uczelni. Wnioski z tej konferencji będą niewątpliwie wprowadzone do strategii rozwoju Uniwersytetu. Podczas jubileuszowego posiedzenia senatów wyższych uczelni publicznych Poznania w dniu 7 maja przedstawiona została wizja Uniwersytetu Poznańskiego w roku 2019 jako federacji tych uczelni, zintegrowanych naukowo i dydaktycznie. To nasz podstawowy kierunek działania na najbliższe lata.
Podkreśla Pan, że Uniwersytet powinien być nie tylko „oknem na społeczność lokalną, ale i europejską”. Które z wielkopolskich cech naszego Uniwersytetu najbardziej wzbogacają życie akademickie na gruncie europejskim? Miałem okazję studiować i pracować na kilku uniwersytetach kanadyjskich, amerykańskich i europejskich. Mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że nie musimy się wstydzić naszej solidności, pracowitości, a przede wszystkim poziomu wiedzy. Jedyna podstawowa różnica tkwi w środkach finansowych. Mam nadzieję, że kryzys ekonomiczny nie przyczyni się do obniżenia jakości badań naukowych, bo sama dydaktyka dobrej uczelni nie wystarczy.

Które z naukowych i akademickich tradycji Poznańskiego Uniwersytetu są najcenniejsze w kształtowaniu jego przyszłości? Nasz Uniwersytet na początku tworzyły wydziały: prawa i ekonomii, medycyny, humanistyki, matematyki i nauk przyrodniczych oraz rolnictwa i leśnictwa. Naukowy dorobek pięciu wydziałów, które zaistniały w naszych murach jako pierwsze, to najcenniejsza tradycja Poznańskiego Uniwersytetu. Drugim bardzo ważnym elementem tradycji, szczególnie w dzisiejszych czasach, jest nauczanie współczesnych języków obcych. Nawet w czasach, kiedy język angielski nie był jeszcze tak upowszechniony, nasi studenci mieli możliwość jego nauki, jak i kilkudziesięciu innych języków obcych. Obok pielęgnowanych tradycji dobrych szkół naukowych nie możemy pominąć istotnych tradycji akademickich. Te z kolei wiążą się z szeregiem uroczystości, wyznaczających na uczelni pewien powtarzalny cykl: inauguracja roku akademickiego, procedura tworzenia prac magisterskich i doktorskich, promocje doktorskie i habilitacyjne, zasady przyznawania doktoratów honoris causa, wręczanie medali Uniwersytetu itd. Ta tradycja jest w nas i powinniśmy, a nawet jest naszym obowiązkiem ją kontynuować. Nie zamierzamy jej zmieniać, ewentualnie nieznacznie modyfikować. Osobiście cenię tradycję noszenia tóg na uroczystościach uniwersyteckich, a także miłą dla studentów tradycję rzucania biretów w czasie uroczystości absolutoryjnych.

Jakość tej tradycji znajduje swój początek w działalności pierwszego rektora Poznańskiego Uniwersytetu, profesora Heliodora Święcickiego. Które z cech jego osobowości i naukowych ideałów są dla Pana wzorcem? Obecny rektor nie jest niestety tak majętny jak pierwszy rektor Uniwersytetu, który był w stanie stworzyć fundację, budować domy, wspierać ubogich studentów czy ofiarować uczelni dywan znajdujący się w moim gabinecie. Wzorem są dla mnie jego doskonałe zdolności organizacyjne i wielka charyzma, dzięki którym przez kilka miesięcy stworzył Uniwersytet, który już w 1920 r. liczył około 2 tys. studentów. Patrzę z podziwem na jego bardzo dobre kontakty z ówczesnymi elitami Poznania. Dzięki temu miał możliwość kreowania aktywnej polityki edukacyjnej i kulturotwórczej w stosunku do całego regionu.  Nasz Uniwersytet wzbogaca Poznań życiem naukowym, a w jakiej mierze Akademicki Poznań inspiruje Uniwersytet? Doskonałym przykładem z ostatnich dni jest powołanie na naszym Uniwersytecie Centrum Badań Metropolitalnych – konsorcjum czterech szkół wyższych: UAM, Politechniki, Uniwersytetu Ekonomicznego i Przyrodniczego. Zadaniem tego centrum są badania na rzecz stworzenia strategii rozwoju całej aglomeracji poznańskiej, m.in. rozwoju turystyki, sportu, gospodarki przestrzennej czy systemu dróg i komunikacji. Myślę, że w ten sposób rozwiąże się problem jednoczenia miasta i jego sąsiednich gmin. Profesorowie przygotowują miastu strategię „na zamówienie”, a władze Poznania dają środki finansowe przeznaczone na jej wykonanie. Drugim przykładem jest utworzenie przez władze miasta funduszu umożliwiającego dofinansowanie wizyt na uczelniach poznańskich osób o olbrzymim autorytecie naukowym – m.in. noblistów – czy fundowanie stypendiów i nagród. Nową inicjatywą jest także konkurs na projekty badawcze finansowane przez miasto Poznań. Granty przyznaje miasto, a badania prowadzą poznańscy naukowcy. Pięknym przykładem na integrację mieszkańców Poznania ze szkołami wyższymi był piknik z okazji 90-lecia Uniwersytetu.

Jakie są trzy cechy Poznańskiego Uniwersytetu, które decydują, że może on ubiegać się o miano najlepszej Uczelni?W rankingu szkół akademickich otrzymaliśmy obecnie brązowy medal. Nie mamy wieku i prestiżu Uniwersytetu Jagiellońskiego, a także finansów Uniwersytetu Warszawskiego. Mamy jednakże znakomitą kadrą naukową, specjalizującą się w wielu dziedzinach nauki. Mamy jasny system jej rozwoju dający perspektywy szybkiego awansu. Mamy wreszcie ogromny program poprawy infrastruktury UAM, i to zarówno kampusu Morasko, jak i kampusu miejskiego. Na pewno nie zamierzamy osiąść na laurach. |