Polecamy:  Światowe Dni Innowacji 20-24.09.2010
05 /2010
Home
Aktualnosci
Archiwum
Reklama
Felieton
Galeria
Kontakt
Linki
Prenumerata
aglomeracja.jpg
Aglomeracja w oczach ekonomistów
poznan_globalny.jpg
Poznań globalny,lokalny?
miejsce_spotkan.jpg
Miejsce spotkań popytu z podażą
la_boheme.jpg
La Boheme
Aglomeracja w oczach ekonomistów
Źródła przewagi
Właściwa alternatywa
O czym marzymy?
Z entuzjazmem o aglomeracji
Autostrada do nieba?
Urban sprawl
Poznań globalny,lokalny?
Trzeba postawić na rozwój kolei
Najlepiej w Boxing Teamie
Nowości muzyczne
Pasja ze smakiem
Wikliniarski potentat
Zasiew dobrego prawa
Spór o edukację
Miejsce spotkań popytu z podażą
Zupa cebulowa, zrazy i ...
La Boheme
Rzeczpospolita wyborcza

Nasze artykuły znajdziesz także na portalu epoznan.pl
Wywiad

Wybrana grafikaSmak ceniony przez Polaków

Z Chrisem Barrow, Prezesem Zarządu Grupy Żywiec S.A., rozmawia Mariola Zdancewicz

Wybrana grafika SABMiller odnotował wzrost sprzedaży o 2 procent na polskim rynku, natomiast w Europie 1-procentowy spadek. Wejdzie też na rynek białoruski i prawdopodobnie przejmie browar Krynitsa. Z powodu czeskiej prezydencji w Unii Europejskiej Pilsner Urquell znacznie zwiększy sprzedaż. Jakie będą Państwa ruchy?

Nie wypowiadamy się na temat naszych konkurentów ani działań planowanych w kontekście konkurencji.

Wybrana grafika Ostatnio (listopad 2008) uzyskaliście międzynarodowe uznanie dla piw Żywiec i Żywiec Porter w Londynie w konkursie International Beer Challenge. Jest to jedna z najważniejszych nagród w branży dla Grupy Żywiec, która potwierdza najwyższą jakość polskich piw z browarów w Żywcu, Cieszynie, Leżajsku, Warce i Elblągu. Czy ten sukces przełoży się na reklamę i promocję polskich piw na arenie międzynarodowej?

Nasze piwa zdobywają wiele nagród – zarówno w Polsce, jak i za granicą. Cechuje je bowiem bardzo wysoka jakość i smak ceniony przez Polaków i smakoszy innych narodowości. Oczywiście informujemy konsumentów o zdobywanych nagrodach i tam, gdzie jest to zasadne, wydatnie eksponujemy je w reklamie. Każdy lubi wygrywać. A my w Grupie Żywiec do zwycięstw przywiązujemy dużą wagę.

Wybrana grafika Z najnowszych danych wynika, że rynek alkoholi w Polsce w ubiegłym roku wzrósł o prawie 17 procent. Co to oznacza dla branży piwnej? Jak wygląda Państwa udział w tym wzroście i jakie są prognozy na przyszłość?

W ubiegłym roku rynek piwa był dwoisty – początkowo cechował się wysokim wzrostem, aby w połowie roku znacznie spaść. Spadek wynikał z wielu czynników. Jednym z nich był znaczący wzrost sprzedaży mocnych alkoholi, w szczególności wódki. Wszystkie rynki rozwijają się w pewnych cyklach, a w Polsce wzrost sprzedaży piwa w ostatniej dekadzie był wprost fenomenalny. Teraz nadchodzą trudniejsze czasy powodowane kryzysem finansowym i konkurencją. Konkurencją zarówno ze strony piw oraz innych napojów alkoholowych i niealkoholowych.

Wybrana grafika Jak ze swojego punktu widzenia ocenia Pan gospodarkę na świecie i na tym tle polską. Czy pewne spowolnienie rynku odbije się na sprzedaży piwa?

Jak Pani wie, w marcu 2009 r. nastąpi znaczna podwyżka podatku akcyzowego. Co więcej, wszyscy producenci piwa odczuli podwyżki surowców, a tracąca na wartości złotówka dodatkowo wpływa na wzrost kosztów, gdyż większość surowców kupujemy płacąc w euro i dolarach. W roku 2008 mieliśmy w Polsce do czynienia ze spowolnieniem wzrostu, co w połączeniu z podwyżką cen piwa powyżej poziomu inflacji powoduje, że po raz pierwszy od czasu prywatyzacji branży możemy spodziewać się spadku wolumenu sprzedanego piwa.

Wybrana grafika Narzuciliście sobie i konkurencji duże tempo, inwestując 200 milionów zł w browary w Warce, Żywcu, Leżajsku, Elblągu. Miało to spowodować wzrost produkcji piwa do 14 mln hl. Czy tak się stało?

Wybrana grafikaZainwestowaliśmy we wzrost zdolności produkcyjnych, ponieważ ich potrzebowaliśmy do sprostania popytowi na rynku. Mieliśmy plany dalszej ekspansji pod warunkiem, że rynek nadal będzie wzrastał. Spodziewamy się jednak, że w obliczu spadków na rynku w 2008 r., dalsze zwiększanie zdolności nie będzie potrzebne. Zrealizowane rozbudowy naszych browarów nie spowodują bynajmniej sytuacji, w której będą one stały niewykorzystane. Pomogą nam zmniejszyć pewne ciśnienie odczuwane w zakładach w szczytowym sezonie letnim i bożonarodzeniowym.

Wybrana grafika Jesteście drugim graczem na rynku. Czy możliwa jest poprawa wyników w tej tak bardzo konkurencyjnej branży?

Poprawa wyników jest możliwa zawsze. Stawiamy sobie za cel wzmocnienie Grupy Żywiec na drugiej pozycji na rynku piwa, bowiem od lidera, czyli Kompanii Piwowarskiej dzieli nas spory dystans. Dokonamy tego przede wszystkim sprzedając najwyższej jakości piwo, które doceniają konsumenci.

Wybrana grafika Mówi się, że w lutym 2009 r. Żywiec zdecyduje się na połączenie ze swoimi spółkami zależnymi. Co to oznacza?

Grupa Żywiec była skomplikowanym konglomeratem wielu spółek. Aby działać na rynku efektywniej, ubiegły rok poświęciliśmy na uproszczenie naszych struktur. Pewnym elementem tych działań jest łączenie wielu spółek w prostszą i łatwiej zarządzaną strukturę.

Wybrana grafika Projektowana jest ustawa o bezpieczeństwie imprez masowych z zapisem umożliwiającym sprzedaż alkoholu podczas meczów. To ukłon w stronę kibiców przed piłkarskimi Mistrzostwami Europy 2012. Czy to dobry pomysł?

Sam lubię wypić piwo oglądając sport – zarówno w domu, w pubie czy na imprezie sportowej. Oczywiście w miejscach publicznych władze muszą podchodzić do tego ostrożniej i zapobiegać niepożądanym zachowaniom małych grup kibiców, którzy mogą nadużywać alkoholu. FIFA jest zainteresowana umożliwieniem spożycia piwa na stadionach i taka zmiana w prawie jest prawdopodobnie sprawdzianem przed organizowanymi w Polsce Mistrzostwami Europy w 2012 r. Osobiście uważam, że to jest dobre rozwiązanie. Już dziś wielu fanów może kupić alkohol w pobliżu stadionu, a potem oglądając mecz w większości przypadków zachowuje się dobrze. Piwo i piłka nożna pasują do siebie, jeśli to pierwsze jest spożywane odpowiedzialnie.

Wybrana grafika Został Pan w 2007 r. prezesem zarządu Grupy Żywiec S.A., ale pozostał dyrektorem generalnym Heinekena w Ameryce Łacińskiej. Czy udaje się Panu łączyć te dwie funkcje?

Z chwilą objęcia stanowiska prezesa zarządu w Grupie Żywiec zrezygnowałem z funkcji w Ameryce Łacińskiej. Nie łączę tych funkcji.

Wybrana grafika Udało się nam dowiedzieć, że w planach miał Pan wzrost mocy produkcyjnych w czterech browarach, że niezadowolony był Pan z wyników marki Tatra, że Grupa chciałaby wzmocnić swoją pozycję w segmencie piw smakowych i uzyskać lepszy wynik eksportu na takich tradycyjnych rynkach jak Wielka Brytania, Irlandia, Niemcy. Szacował też Pan, że dynamika wzrostu rynku piwa w 2008 r. wyniesie 4-5 procent. Czy to się spełniło i co Pan planuje w najbliższym czasie?

Nie przepowiadamy wyników, a osiągnięte rezultaty przedstawimy 18 lutego w czasie naszej konferencji wynikowej. Zwiększyliśmy zdolności produkcyjne w 4 browarach, pamiętając, że w 2007 r. Tatra nie spełniła naszych oczekiwań, a w 2008 r. wprowadzamy na rynek Desperados produkcji lokalnej, który obecnie konkuruje z innymi smakowymi piwami.    

 

Chris Barrow

Prezes Zarządu Grupy Żywiec S.A. i Wiceprezes Zarządu Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego w Polsce.
Ma 50 lat, posiada obywatelstwo południowoafrykańskie. Ukończył wydział Handlowy na Uniwersytecie w Kapsztadzie z tytułem dyplomowanego księgowego.
Od 20 lat związany z przemysłem piwowarskim (SABMiller + Heineken) w Afryce, Azji, Środkowej i Południowej Ameryce oraz w Europie.
Żonaty, ma troje dzieci: córka Natalie (wraz z mężem i dwoma synami:  Jasonem i Christopherem) mieszka w Sydney, Martin (17) uczy się w szkole z internatem w Szwajcarii, a Sean (15) mieszka i uczy się w Warszawie.  Posługuje się językiem angielskim i afrykanerskim, obecnie uczy się języka polskiego. W wolnych chwilach uprawia bieg maratoński, narciarstwo i sporty wodne. Chętnie podróżuje i dużo czyta.

« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Reklama: Kursy masażu - Poznań