Polecamy:  Światowe Dni Innowacji 20-24.09.2010
05 /2010
Home
Aktualnosci
Archiwum
Reklama
Felieton
Galeria
Kontakt
Linki
Prenumerata
aglomeracja.jpg
Aglomeracja w oczach ekonomistów
poznan_globalny.jpg
Poznań globalny,lokalny?
miejsce_spotkan.jpg
Miejsce spotkań popytu z podażą
la_boheme.jpg
La Boheme
Aglomeracja w oczach ekonomistów
Źródła przewagi
Właściwa alternatywa
O czym marzymy?
Z entuzjazmem o aglomeracji
Autostrada do nieba?
Urban sprawl
Poznań globalny,lokalny?
Trzeba postawić na rozwój kolei
Najlepiej w Boxing Teamie
Nowości muzyczne
Pasja ze smakiem
Wikliniarski potentat
Zasiew dobrego prawa
Spór o edukację
Miejsce spotkań popytu z podażą
Zupa cebulowa, zrazy i ...
La Boheme
Rzeczpospolita wyborcza

Nasze artykuły znajdziesz także na portalu epoznan.pl
Sport

Michał LipczyńskiChcemy być najlepsi

Z Michałem Lipczyńskim, Dyrektorem ds. Marketingu KKS Lech Poznań, rozmawia Mariola Zdancewicz.

 

Wybrana grafika W 2000 r. Lech opuścił szeregi ekstraklasy, niewiele brakowało do III ligi. Dziś jesteście Państwo po wygranym 6:0 meczu ze Szwajcarami w II turze Pucharu UEFA. Jednocześnie mijają prawie 2 lata, odkąd KKS Lech Poznań podpisał umowę z Warką (Grupa Żywiec), która w ten sposób stała się sponsorem strategicznym. Czy można powiedzieć, że jedno wydarzenie wynika z drugiego?

Rok 2000 był przełomowy dla klubu, gdyż wtedy rozpoczął się proces jego oczyszczania. Spadek do II ligi był zimnym prysznicem, ale paradoksalnie pomógł drużynie. Sprawdziło się to, że czasem trzeba sięgnąć dna, by móc się odbić. Właśnie w tym okresie zostałem członkiem zarządu. Byliśmy w trudnej sytuacji, ale udało się nam z nią uporać i znaleźć nowego właściciela, który przejął klub w 2006 r.

KKS LECH PoznańWarka chciała zaistnieć na rynku wielkopolskim, a zmiany zachodzące w Kolejorzu zachęcały do inwestycji. Odpowiednim momentem, żeby związać się Lechem na trzy lata, było przejęcie WKP Lech Poznań przez holding Amica. Obie strony są zadowolone ze współpracy i rozmawiamy o możliwości jej przedłużenia.

Wybrana grafika

Wiemy już, że prowadzone są rozmowy o przedłużeniu umowy sponsorskiej. Na ile dobra gra drużyny przekłada się na wysokość kontraktu?

Nie ma to aż tak wielkiego znaczenia. Podpisaliśmy z Warką bardzo korzystny kontrakt, nie wiedząc przecież, jakie wyniki będziemy osiągać. Michał Lipczyński

Wybrana grafika

 Jakie wspólne przedsięwzięcia Lecha i Warki okazały się najbardziej spektakularne?

Współpraca działów marketingu Warki i KKS Lech Poznań bardzo dobrze się układa, wzajemnie się uzupełniamy i wymieniamy pomysłami. Naszym największym sukcesem były chyba akcje bilboardowe związane z powrotem Lecha do tradycyjnego herbu kolejowego. Warka bardzo się w to zaangażowała. Przygotowaliśmy również etykietę piwa, która łączyła herb Lecha Poznań i Warki. 10 groszy z każdej butelki sprzedanej w Wielkopolsce w określonym terminie zasilało budżet klubu. Stałą akcją jest reaktywowanie oldboyów Lecha. Dzięki pomocy sponsora piłkarze o wielkich nazwiskach, którzy tworzyli historię Kolejorza, spotykają się 10 razy w roku i rozgrywają pokazowe mecze w różnych miejscach Wielkopolski. Cieszy się to olbrzymią popularnością.

Wybrana grafika

Rynek napojów w Polsce wart jest 6,5 mld rocznie. Każdy poznaniak sięgający po Warkę, sponsoruje też Lecha. Ile z tego tytułu wpłynęło do kasy klubu?

Wartość kontraktu to tajemnica handlowa, ale umowa pomiędzy KKS Lech Poznań a Grupą Handlową Żywiec należy do najwyższych na polskim rynku praw sponsorskich. Jest to umowa progresywna, zwiększająca się co roku i dająca możliwości dodatkowego finansowania poprzez premiowanie wysokiego miejsce w lidze, czy gry w europejskich pucharach. Cenne są także wymienione już przeze mnie akcje, dzięki którym wzrasta popularność klubu.

Wybrana grafika

 Jesteście Państwo jedynym w Polsce klubem, który zarabia na siebie. Proszę przybliżyć projekt ,,Energia Lecha”, który odniósł wielki sukces.

KKS LECH PoznańRok temu pojawił się autorski pomysł ludzi związanych z Lechem, by wprowadzić na rynek napój energetyzujący i wodę źródlaną sygnowaną herbem klubu. Zarząd to zaakceptował, a w marcu tego roku odbyła się premiera napojów, które zostały świetnie przyjęte przez rynek i kibiców. Ze względu na korzystną cenę i dobrą jakość produkty te znajdują uznanie wśród konsumentów, także spoza grona kibiców. Warto podkreślić, że nie byliśmy pierwszym klubem, który wprowadził napój energetyzujący. Najpierw zrobiło to Zagłębie Lubin, ale u nich był to tylko gadżet, a my możemy pochwalić się prowadzeniem regularnej sprzedaży. Od debiutu, czyli od początku marca, do połowy sierpnia sprzedaliśmy blisko 500 tysięcy puszek. To dobry wynik, ale mamy jeszcze sporo do zrobienia. Kiedy zaczynałem pracę w dziale marketingu, nie sądziłem, że będziemy się tak prężnie rozwijać. Teraz pracuje ze mną już 19 osób, podejmujemy wiele inicjatyw i mamy sporo możliwości, dlatego chcielibyśmy jeszcze poszerzyć nasz dział.

Wybrana grafika

 W każdym tygodniu po produkty sygnowane herbem Lecha sięga blisko 70 tysięcy ludzi. Rynek napojów rozwija się o kilkanaście procent w skali roku. Jakie będą następne kroki? Może pojawią się też inne produkty?

Sprzedaż w sklepie internetowym i klubowym, na stadionie oraz w punktach partnerskich pokazuje, że jest bardzo duży popyt na produkty związane z Lechem Poznań. Dotyczy to jednak bardziej tradycyjnych gadżetów, takich jak: koszulki, szaliki, czapeczki, części garderoby dla kobiet i dzieci. Projekty, do których należy ,,Energia Lecha”, pokazują, że istnieją nowe szanse rozwoju. Zastanawiamy się, co rynek może jeszcze przyjąć i co moglibyśmy wprowadzić. Na razie przeprowadzamy badania i ankiety pozwalające poznać zainteresowania kibiców. Do końca roku zdecydujemy, co dla nich przygotować, znajdując jednocześnie kolejne źródło finansowania klubu.

Wybrana grafika

 Czy jesteście Państwo w stanie zapełnić przygotowywane na Euro 2012 47 tysięcy miejsc na stadionie?

Mimo że Lech może się pochwalić największą frekwencją w kraju, jest to bardzo wysoko postawiona poprzeczka. Aby sprostać temu wyzwaniu, będziemy musieli wprowadzić zróżnicowane ceny biletów, dotrzeć do nowych klientów oraz postawić na kampanie promocyjne, które zachęcą do spędzania wolnego czasu na Bułgarskiej. Jest to osiągalne – na stadionach w Niemczech czy Anglii zasiada komplet kibiców. Powoli powinniśmy się do tego przygotowywać. Jednym z najważniejszych kół napędowych frekwencji jest dobry wynik sportowy.

Wybrana grafika

 Podobno przymierzacie się Państwo do zakupu nowych zawodników. Mają to być gwiazdy. Jakie?

Nazwisk na razie nie podam. Takie decyzje podejmuje zarząd, m.in. prezes Andrzej Kadziński, Jacek Rutkowski – właściciel holdingu Amica – oraz dział sportu i komitet transferowy. Od ich postanowień zależy kształt drużyny. Cztery transfery, które nastąpiły w przerwie wiosenno-letniej, okazały się bardzo udane. Nowi zawodnicy zdecydowanie  wzmocnili  klub, widać to na murawie i świadczą o tym także wyniki.

Wybrana grafika

 Nie zdradzi Pan tajemnicy?

Nawet nie o to chodzi,  po prostu się nie orientuję.

Wybrana grafika

 Wspomniał Pan o holdingu. Czy fuzja z Amicą była dobrym posunięciem?

Tak. Poprzedni zarząd miał znaleźć inwestora – firmę lub prywatnego właściciela, który przejmie i poprowadzi dalej ten szacowny klub – dumę Wielkopolski – KKS Lech Poznań. Wiele rozmów kończyło się fiaskiem, chociażby ta najgłośniejsza o możliwości przejęcia przez rodzinę Kulczyków klubu w 2004 r. Następnie przymierzał się do tego pan Mróz, który był sponsorem. Te inicjatywy się nie powiodły, ale pojawiła się wtedy Amica. Połączenie jest korzystne zarówno dla KKS Lech Poznań, jak i dla holdingu z Wronek.

Wybrana grafika

 Jest Pan najmłodszym dyrektorem we władzach klubu z przedwojenną tradycją. Na ile tradycja jest ważna?KKS LECH Poznań

Jest cenna w życiu każdego z nas, a Lech buduje siłę, potęgę i przywiązanie kibicowskie. Przy zmianach własnościowych obie strony podkreślały konieczność zachowania tradycji. Zależało nam na przejęciu barw, z którymi identyfikują się kibice, i kontynuowaniu sukcesów, jakie drużyna osiągała w swojej historii. Ważny z tego punktu widzenia był, związany z obchodami 85-lecia, powrót w 2007 r. do herbu, który towarzyszył największym sukcesom Lecha.

Wybrana grafika

 Działa Pan w klubie już od 8 lat, zaczynając jako 25-latek. Jak zostaje się „młodym wilkiem”?

Jestem związany z klubem od 1984 r., kiedy to po raz pierwszy byłem na meczu. Z czasem stawałem się coraz bardziej aktywny w strukturach kibicowskich. W 1998 r. zaproponowano mi pracę tłumacza w wyjazdowym meczu, później pomagałem trochę w pozyskaniu sponsorów. Kiedy w 2000 r. wiceprezydent Maciej Frankiewicz tworzył nowy zarząd klubu, powołał na prezesa Radosława Majchrzaka, a mi zaoferowano miejsce w zarządzie i powierzono odpowiedzialność za pozyskiwanie sponsorów oraz działalność związaną z PR i marketingiem klubu. Przyjąłem tę propozycję i tak zostało do dnia dzisiejszego.
 

Wybrana grafika

 Gratulujemy sukcesów osobistych i finansowych, pozyskania dobrych sponsorów oraz dobrej gry drużyny.

Dziękuję bardzo.

Wybrana grafika

 A czego można życzyć klubowi?  

Michał LipczyńskiNa pewno dobrych wyników w mistrzostwach  Polski, na które czekają kibice, piłkarze, przedstawiciele mediów i cała Wielkopolska. Poza tym dobrej passy w Pucharze UEFA, bo wygląda na to, że Lech znajdzie się w kolejnej rundzie. Wszyscy chcielibyśmy, aby przeszedł do fazy grupowej i byśmy mogli gościć u siebie naprawdę dobre europejskie marki. Życzyłbym nam także takiego dalszego rozwoju, jaki ma miejsce ostatnimi czasy.

Wybrana grafika

 Czy te wszystkie życzenia są możliwe do spełnienia?

Na pewno tak. Od 5 lat przyświeca nam hasło: ,,Chcemy być lepsi”. Dążymy do tego i jest to w zasięgu naszych rąk, nóg i umysłów.    
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Reklama: Kursy masażu - Poznań