Polecamy:  Your First Steps In Wielkopolska
10 /2008
Home
Aktualnosci
Archiwum
Reklama
Felieton
Galeria
Kontakt
Linki
gestamp.jpg
Polska - istotny kierunek
zanussi.jpg
Zanussi: Wierzę w swój margines wolności
duczmal.jpg
Podobaliśmy się Bachowi
Klimatycznie w Kaliszu
Era klastrów
Polska - istotny kierunek
Zmiana warty
Zanussi: Wierzę w swój margines wolności
Podobaliśmy się Bachowi
Bawarskie święto piwa w Poznaniu
Wspaniały Bernardaud
Zygzakiem
Śmieci na glebę?
Jubileusz Volkswagen Poznań
Chemia kosmetyczna - kierunek modny i perspektywiczny
Dwa różne srebra
Leszno dba o środowisko
Komornik wcieleniem zła
Dekada Agro Show
Łączenie ekologii z ekonomią
Premiery październikowe
Jazzowe nuty
Kłamią jak najęci
Pozaczasowe, własne i uniwersalne
Czy możliwy jest świat bez Verdiego?
Staruchy wszystkich stanów...Nie dajmy się!

Nasze artykuły znajdziesz także na portalu epoznan.pl
Wydarzenie

Wybrana grafikaStanisław Furmaniak

ZINGARO „BATTUTA”

Koncepcja teatru konnego jest wyjątkową metodą pracy nad spektaklem. Konie, stanowiące niewyczerpane źródło inspiracji i nadające rytm całemu zespołowi, wymagają od pozostałych wykonawców całkowitego podporządkowania. 37 koni, mistrzowie woltyżerki, namiot cyrkowy, dwie cygańskie orkiestry z Mołdawii i Rumunii, klimat jak z obrazów Chagalla, a w środku tego ponad godzinnego galopu widz – tak najkrócej można opisać atrakcję tegorocznego sezonu teatralnego w Polsce.  

Droga mistrza Bartabasa do Zingaro

Założycielem Zingaro jest Bartabas. 51-letni dziś artysta podobno pochodzi z okolic Paryża. Podobno, ponieważ prawie wszystkie informacje, jakie przedostają się na jego temat, owiane są tajemnicą. Pewne jest jedynie to, że większą część życia spędził w siodle. Jego miłość do teatru i do koni miała swoje początki już we wczesnym dzieciństwie. W 1976 roku był współzałożycielem Theatre emporte. Z tym zespołem odbył międzynarodowe tournée. Jego niespokojny duch gnał go jednak ku następnym przygodom. Kolejnym ważnym etapem w życiu Bartabasa było założenie Cyrku Aligre, z którym występował na festiwalu w Avignon, gdzie został zauważony i doceniony przez publiczność. W 1984 roku przyszedł czas na nowy etap w jego artystycznym rozwoju, czyli na Zingaro.

Wybrana grafika
Wielotygodniowe przygotowania

Przygotowania do występów Zingaro w Poznaniu, gwiazdy festiwalu w Avignon, jednego z najważniejszych wydarzeń teatralnych w Europie, rozpoczęły się na kilka tygodni przed przyjazdem samych artystów. Teatr Zingaro dał organizatorom wiele precyzyjnych wskazówek, które musiały zostać wykonane, by wystawienie „Battuty” mogło dojść do skutku. Jednym z nich było doprowadzenie instalacji wodociągowej przez AQUANET S.A.. Wykorzystana w tym celu została magistrala, która w przyszłości stanowić będzie zasilanie Term Maltańskich. Od 10 kwietnia na terenie Term trwały prace gruntowe. Należały do nich: usunięcie darni, przekopanie terenu, izolacja, wysypanie różnych rodzajów podłoży, m.in. odsączającego piasku. Teren był niwelowany z dokładnością do 5 cm. W jego środku został wykonany wykop, do którego doprowadzono instalację wodną i elektryczną. W osadzonym tam basenie powstał magiczny wodospad, który był efektownym elementem spektaklu, a główny obiekt stanowił duży namiot na 1200 osób o średnicy 40 m.

Wybrana grafika

Twórcy o przedstawieniu

Zingaro zaprezentowało się nad poznańską Maltą w maju. Artyści wystąpili przed polską publicznością po raz pierwszy, pokazując swój najnowszy spektakl „Battuta”. Zaproszeni zostali do naszego miasta specjalnie z Hong Kongu przez Fundację Międzynarodowego Festiwalu Teatralnego MALTA, przy współpracy z władzami miasta Poznania oraz Ambasadą Francuską. Jak zespół sam pisze o spektaklu, jest on: (...) wędrówką w świat dzieciństwa, w którym przeplatają się, niczym w kołowrotku zdarzeń (...) strony komiksów, najważniejsze momenty filmów kowbojskich, fragmenty filmów Tex Avery’ego, Braci Marx czy nawet Rene Claire z jego legendarnymi pościgami; zdjęcia rodzinne lub ślubne, na których widzimy niewzruszone panny młode, ubrane na biało, marzące o nieznanym, wszystko to zaś przyprawione jest ostrym sosem muzycznym, tak jak lubił to sam Fellini. Bohaterowie tych wspomnień biegną obok koni w dobrze skrojonych i dopasowanych surdutach z krzyżującymi się szelkami, dziewczyny natomiast ubrane w koronkowe sukienki w kolorze krwi, przypominają  bardziej poszukiwaczy złota lub też tancerki Feria z Sewilli, niż Cyganów z Europy Centralnej.

Battuta

„Battuta” jest szczególnym przedstawieniem w ponad 20-letniej historii formacji Zingaro. Jak mówi sam Bartabas, spektaklem tym chciał odejść trochę od nurtującej go zawsze tematyki rytualno-sakralnej i zwrócić się w kierunku zagadnienia wolności, elementu integralnie związanego z życiem i kulturą Cyganów. Znaczenie słowa battuta zamyka się w trzech aspektach: jako miarowe wybijanie rytmu podczas polowania; fragmenty melodii cechujące się bardzo szybkimi rytmami i akcentowanymi nutami, wygrywane przez rumuńskie fanfary (wiejskie orkiestry dęte); a także jako określenie z języka włoskiego oznaczające ‘żart’. Wszystkie trzy znaczenia odnajdujemy w spektaklu, którego domeną jest narastająca dynamika, szybkie zmiany sekwencji obrazów i wywołujące uśmiech (niekiedy jednak z gorzką nutą) skontrastowanie wielu elementów z różnych przestrzeni życia. Pierwotny tytuł spektaklu – „Bez domu, bez grobu” bezpośrednio odnosił się do problemu, któremu Bartabas nadał kształt realny, fizyczny, ale i ulotny, z lekka surrealistyczny. Ciągła pogoń za ideałem, ucieczka od rzeczywistości, zawieszenie między realnością a snem, groteska. Spektakl może być odpowiedzią na pytanie, w jaki sposób można steatralizować wolność. Wolność to nieustająca galopada, korzystanie z mnogości kultur i ich dziedzictwa, łączenie fragmentów pozornie do siebie nie przystających, improwizacja  muzyczna. Właśnie muzyka stanowi dominantę spektakli Bartabasa – wyznacza tempo i kierunek gry. To od niej zaczyna się praca nad każdym kolejnym przedstawieniem. Powracający temat panny młodej – uciekającej na koniu, bezwolnej, zawiedzionej i zaczepnej, wyznacza główną oś „Battuty”, właściwą perspektywę, być może związaną z pożądaniem, bądź też z naiwną czystością i straconymi złudzeniami. Drugim stałym motywem spektaklu jest woda, mająca tu znaczenie ambiwalentne.
Wybrana grafika

Z jednej strony statyczna, gdyż wodospad, umieszczony w centralnym punkcie areny, jako jedyny element nie znika z niej przez cały spektakl (mieni się jednak kolorami w zależności od tego, co dzieje się na arenie). Z drugiej jednak strony woda płynie – uosabia ruch, a więc tym samym staje się metaforą życia. Podkreśla równocześnie nietrwałość czasu i marność gonitwy wszystkich uczestników, wokół ogromnej wskazówki zegara. Pomimo pozornego chaosu wynikającego z narzuconego tempa i kalejdoskopowo zmieniających się obrazów, spektakl przenika wewnętrzna logika. Poszczególne elementy łączą się ze sobą na poziomie głębszych znaczeń. Instrumenty dęte, po raz pierwszy wykorzystane w pracy Zingaro, przypominają o ich obecności w kulturze romskiej przy okazji obrzędów przejścia, czyli narodzin, ślubów, pogrzebów, mówiących o metamorfozie i przemijaniu. Tak samo podwójny wymiar ma poprowadzenie akcji po okręgu, a tym samym uwypuklenie następstwa zdarzeń. Wybrana grafika
Zastosowanie sceny arenowej pozwala przede wszystkim na silną integrację widowni z tym, co dzieje się w obrębie okręgu i zwiększa możliwości jej recepcji.
– Zawsze chciałem, aby spektakl pozwalał widzom odczuć, co czuje koń w pełnym galopie. Tę mieszaninę prędkości, upojenia, pełni życia, ale jednocześnie poczucia niebezpieczeństwa. Największą przyjemność sprawia mi widok uśmiechniętych ludzi wychodzących z przedstawienia, podczas którego udało im się naładować do pełna ich baterie – to dokładnie to, czego oczekuję, przygotowując tego rodzaju wydarzenie. Pozwala to też na refleksję – mówi Bartabas.
  
fot. Antoine Poupel

« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Reklama: