środa, 19 styczeń 2022 23:10

O ogrodzie Izabeli Czartoryskiej, planach rekonstrukcji, żubrach i pomysłach na śmieci w lesie

z p.o. dyrektora OKL w Gołuchowie panią Ewą Jedlikowską rozmawia Mariola Zdancewicz

Zaczęłyśmy od żubrów... widzę, że są Pani oczkiem w głowie... 

Tak, myślimy o ich reprodukcji, aby osobniki, które się urodzą, były zdrowe.
Jesteśmy po konferencji „żubrowej” w Augustowie, gdzie ta sprawa była omawiana. Z panią profesor Wandą Olech myślimy o wymianie zwierząt, żeby zapewnić zróżnicowanie genetyczne w stadzie. W tej chwili rozstrzygnęliśmy przetarg na ogrodzenie i poszerzamy żubrowy teren ogrodzenia o ponad tysiąc dwieście metrów. 

Jeśli chodzi o otoczenie zamku, zależy nam na tym, żeby odtworzyć wygląd ogrodu, jak za czasów Izabeli Czartoryskiej. W tym celu przygotowujemy potrzebne dokumenty, na podstawie których będziemy urządzać ten teren. Myślę, że w najbliższym dziesięcioleciu będziemy mieli ogród, który będzie odpowiadał wizerunkowi sprzed dziesiątków lat. Udało nam się znaleźć listy głównego ogrodnika Adama Kubaszewskiego, który zajmował się tworzeniem parku. Mamy je, jesteśmy z tego powodu bardzo dumni, są po konserwacji i jesteśmy w trakcie przygotowywania wystawy. 

Ponieważ zaczęłyśmy nieco od środka, proszę, żeby się Pani przedstawiła.

Ewa Jedlikowska, pełniąca obowiązki dyrektora OKL w Gołuchowie od 1 sierpnia 2021 roku. Jestem leśnikiem z zamiłowania i z wykształcenia. Pracę w Lasach Państwowych zaczynałam w Nadleśnictwie Czerwonak, gdzie odbyłam staż i pracowałam na różnych stanowiskach. Szczególnie mocno interesowałam się  entomologią i fitopatologią. Zawsze blisko domu miałam rośliny, mnóstwo ziół i tak jest do tej pory, a dodam, że mieszkam przy lesie. 

Jest Pani zatem gruntownie przygotowana....

…w międzyczasie ukończyłam studia podyplomowe z hodowli lasu, z przygotowania i rozliczania funduszy unijnych, jak również z zamówień publicznych. Następnie zakończyłam studia z audytu wewnętrznego w jednostkach sektora finansów publicznych.

Trochę się w tym pogubiłam, niech mi Pani powie, ile Pani ma w końcu tych specjalizacji?

Musiałabym policzyć.

Poproszę...

Będzie koło dziesięciu.

Wracając do poprzedniego wątku, tak jak Pani powiedziała, jest Pani osobą pełniącą obowiązki dyrektora...

…i nigdzie się nie wybieram. Oczywiście, jeżeli Dyrektor Generalny będzie chciał, żeby mu pomóc w innych obszarach, to się dostosuję. Jestem teraz zaproszona na konferencję związaną z gospodarką odpadami w Złotowie, tam będę mówiła o tym, jak radzą sobie Lasy  Państwowe z dzikimi wysypiskami śmieci. To była moja propozycja, za zgodą przełożonego z Dyrekcji Generalnej LP, żebym taki temat poruszyła... bo to nie jest nasze zadanie własne i likwidacja dzikich wysypisk nie wynika z ustawy o lasach… my mamy utrzymać porządek, a nawiasem mówiąc, na sprzątanie Lasy Państwowe wydatkują ogromne pieniądze…

 A jaki jest pomysł na śmieci w lesie?

Mam pewne plany, bo samorządy w ramach likwidacji dzikich wysypisk śmieci otrzymują finansowanie z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska. Lasy tego nie mają. Coś się musi zadziać, myślę, że mogę być takim głosem, który będzie ten problem pilotował, tym bardziej że wcześniej poproszono mnie do zarządu Związku Międzygminnego Gospodarka Odpadami Aglomeracji Poznańskiej i byłam tam przez półtora roku. Porządkowałam różne sprawy związane z gospodarką odpadami. Do takich rzeczy też jestem przygotowana. 

Jakie Pani ma plany? Chodzi o tę placówkę.

Na pewno będę chciała podlegające nam obiekty utrzymać w jak najlepszej kondycji i zdigitalizować wszystkie zbiory. Myślimy też o muzeum historii mówionej, mamy dużo pięknych osób, które są w podeszłym wieku i chciałabym, żeby nam poopowiadały o leśnictwie, o swojej pracy, o swoich pasjach i mam nadzieję, że uda się uchwycić.

Mamy Ogólnopolski Przegląd Twórczości Artystycznej Leśników OPTAL i to jest niesamowity konkurs, którego rozstrzygnięcie odbyło się 1 października br. Pokazujemy wszystkie prace, które do nas trafiły. Tworzą je różne osoby, jednak z reguły są to leśnicy. Dzieł było bardzo dużo. Grand Prix dyrektora OKL uhonorowano animację „Nim zetniemy” Piotra Barwika, która odpowiada współczesnym potrzebom.

Myślimy też o kompleksowym monitorowaniu. Z jednej strony musimy chronić mienie, za które odpowiadamy, z drugiej, chcemy wiedzieć, ile osób do nas przychodzi. Wiemy, ile mamy sprzedanych biletów, ale nie wszystkie osoby idą do Muzeum Leśnictwa, część zostaje w parku, który ze względu na swoją tajemniczość, jest wielką atrakcją... ale jest to też kwestia utrzymania. Założenie Izabeli Czartoryskiej było takie, że park ma być ogólnodostępny i tak jest, ale mówiąc pół żartem, wiem, czy przez mostek przechodzi dziennie pięć, czy tysiąc pięć osób. Muszę wiedzieć, czy środków na utrzymanie starczy na pięć, czy na więcej lat…

Który projekt cieszy się największym zainteresowaniem? 

Tych wydarzeń jest dużo... myślę, że Międzynarodowy Dzień Lasów, Międzynarodowy Festiwal Kultury Leśnej i Europejskie Dni Dziedzictwa przyciągają bardzo dużo osób, również z zagranicy. Dochodzą też nowe wydarzenia, na przykład Stowarzyszenie Właścicieli Wyżłów chce u nas organizować swoje imprezy i najlepiej, żeby były cykliczne…

Teraz z dyrekcji generalnej z Gdańska przyjechała grupa osób, która była zachwycona parkiem. Przygotowują u nas właśnie swoją wystawę… Była też wystawa na Wielki Dzień Pszczół związana z pszczelarstwem, zrobiła furorę… Mamy Radę Naukową, która przygotowuje tematyczne konferencje, to też jest duże wydarzenie dla nas, leśników. Takim wydarzeniem cyklicznym będzie też nowo ustanowiony na 12 lipca Dzień Leśnika.

Proszę powiedzieć, czy  pandemia mocno Państwu przeszkadza? 

W zeszłym roku mocno nas ograniczyła, dlatego musieliśmy po części oprzeć się na internecie… pokazywaliśmy m.in. filmiki wystaw. Bardzo chcieliśmy być z odbiorcami w kontakcie. Teraz wiele osób do nas wraca, więc cieszymy się, że park jest otwarty. Oczywiście są obostrzenia, ale ilość osób, które wracają, ciągle się zwiększa. To cieszy, tym bardziej że tworzymy rzeczy nowe, a w najbliższym czasie powstanie ogród sensoryczny.

Co to oznacza?

...że będzie przygotowana oferta dla osób z niepełnosprawnościami, na przykład dla osób niewidomych – dział zapachów, dla osób niepełnosprawnych ruchowo – podjazdy dla wózków. Liczymy, że będą też tablice informacyjne pisane alfabetem Braille’a, projekt już mamy. Teraz kolej na rzeczy techniczne. 

Macie 13 gatunków małych nietoperzy…

Tak, zgadza  się. W tej sprawie napisałam pismo do Wojewódzkiego Funduszu i myślimy, że w następnym roku będziemy szli w kierunku badań naukowych pod kątem naszych nietoperzy i je też wpiszemy do naszej bazy. To jest obszar, którym chcielibyśmy gruntownie się zająć.

Warte uwagi

Organizujemy eventy firmowe

event1

Dom Wydawniczy Netter – wydawca magazynu Merkuriusz Polska prowadzi również działalność w obszarze organizowania konferencji, zjazdów, jubileuszy oraz „lecia” firm. Możemy pochwalić się ciekawymi rozwiązaniami, pełnym oddaniem w realizację danego projektu i fantazją. Najważniejszy dla nas jest zleceniodawca i to jemu służymy całą naszą wiedzą, dlatego uważamy, że warto być właśnie z nami.

Więcej…

 © Merkuriusz Polska | Redakcja: tel. +48 501 180 575, +48 515 079 888, Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.