poniedziałek, 11 listopad 2019 09:35

Erasmus na linii Polska – Hiszpania

Z panią Lucyną Białk-Cieślak dyrektorką Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego w Poznaniu rozmawia Merkuriusz

Wasza szkoła znana jest z uczestnictwa w zagranicznych projektach edukacyjnych, które stwarzają uczniom szanse rozwoju. Proszę o nich opowiedzieć...

Szkoła od wielu lat uczestniczy w programach stażowych dodatkowych praktyk dla uczniów. W zagranicznych praktykach zawodowych bierzemy udział już prawie 10 lat. Momentem przełomowym dla naszej placówki było uzyskanie w 2016 roku akredytacji poprzez zdobycie Karty Jakości Mobilności w obszarze kształcenia. Jest to nie tylko poświadczenie faktu realizacji praktyk na najwyższym poziomie, ale także dowód na spełnienie przez szkołę wymagań opisanych przez standardy Agencji Narodowej. Do nich należą: bezbłędne rozliczenie, prowadzenie wniosków, załączenie strategii umiędzynarodowienia placówki w oparciu o jej dobre dotychczasowe praktyki oraz zaplanowanie, w perspektywie pięcioletniej, rozwoju placówki w zakresie umiędzynarodowienia. Spełnienie tych warunków zakończyło się sukcesem ­– otrzymaliśmy pozycję numer 9, spośród instytucji które w 2016 roku taką Kartę Jakości otrzymały. W skali Polski to niewielka liczba; świadczy między innymi o tym, że tylko kilka jednostek sprostało określonym wymaganiom. 

 

Jakie korzyści płyną z tego tytułu dla uczniów i szkoły? 

Przede wszystkim ogromna satysfakcja, ze zdobycia Karty. Uczniom daje to możliwość corocznych wyjazdów na staże i praktyki zagraniczne w formule tzw. wniosku uproszczonego. Do niego załącza się również programy kształcenia. Karta Jakości zakłada uzyskanie w pięcioletnim okresie określonych wskaźników. Dotyczą one między innymi liczby beneficjentów. Możemy poszczycić się faktem, że jesteśmy w Polsce, może jedną z trzech jednostek , która wysyła najwięcej beneficjentów na praktyki i staże zagraniczne w ramach Karty. Na przykład w tym roku w programie Erasmus+ bierze udział stu czterdziestu uczestników, z czego stu dwudziestu to uczniowie. Towarzyszy im dwunastu opiekunów, czego wymaga polskie prawo. W drugim komponencie projektu – tzw. job shadowing – czyli w tygodniowych stażach dedykowanych stricte nauczycielom przedmiotów zawodowych uczestniczy dwunastu naszych pracowników. Realizują oni zadania w różnych zakładach pracy. W tym roku przewidzieliśmy, że będą to firmy związane z branżą lotniczą, w której edukację i rozwój jako szkoła zaangażowaliśmy się szczególnie. Jako jedyni w Poznaniu, prowadzimy kształcenie w zawodzie technik mechanik lotniczy. Dodam, że mamy już zgodę Wojewódzkiej Rady Zatrudnienia na kształcenie od przyszłego roku w kierunku technik awionik. Myślimy o poważnej rozbudowie tego zawodu we współpracy – zawarliśmy już umowy – z takimi strategicznymi pracodawcami w Polsce jak: LOT AMS, Polska Grupa Lotnicza, a także z instytucjami lokalnymi, takimi jak: Aeroklub czy pan Kędzia i jego Mechatronika. W związku z tymi planami wysyłamy nauczycieli zawodów pokrewnych do firm z branży lotniczej, w których będą oni mogli zapoznawać się z procesami produkcji oraz do instytucji edukacyjnych, gdzie przyjrzą się procesowi kształcenia w tych zawodach i będą obserwować rozwiązania, a następnie wdrażać je do kształcenia praktycznego i teoretycznego w naszej szkole. Zatem będą to nauczyciele takich zawodów jak: elektronika, mechatronika, mechanika, mechanika lotnicza, awionika. Będą mogli realizować na swoich zajęciach wybrane moduły i stosować pewną korelację międzyprzedmiotową. Inną kwestią, która jest związana z kształceniem nauczycieli i dokształcaniem w przedmiotach lotniczych, jest to, aby stworzyć dla nich ścieżki dedykowane.

Czyli…

…umożliwiające poszerzanie kompetencji, na przykład żeby mechanik mógł uczyć elementów mechaniki lotniczej, elektronik – elektroniki lotniczej, mechatronik – mechatroniki lotniczej. Jest to zgodne z założeniami programowymi staży zawodowych. Przypomnę, że od 1 września tego roku każdy z nauczycieli zawodowych musi odbyć staże w zakładach pracy. Dzięki temu programowi mogą realizować je między innymi w najlepszych firmach zagranicznych, ale i w najlepszych instytucjach kształcenia. W naszym przypadku jest to Hiszpania – dwa instytuty kształcące. Jednym z nich jest Instytut ADA w Sewilli, który notabene zrzesza międzynarodowy klaster branży lotniczej.

Instytut ADA to Wasz stały partner…

Tak. Rozszerzamy też zakres współpracy o nową instytucję FAZA, która znajduje się pod Kordobą. Jest ona pionierem w kształceniu osób przygotowywanych do branży lotniczej w Hiszpanii. Obie firmy znajdują się w Andaluzji ,ale także w Sewilli, nauczyciele odwiedzą pięć różnych zakładów branży lotniczej. Natomiast młodzież będzie realizowała staże dwutygodniowe w dwóch miastach, gdzie mamy naszych partnerów. Sześćdziesiąt osób uda się do Granady i tam zrealizuje programy napisane w oparciu o rozszerzenie modułów wiedzy w zakresie telekomunikacji, czyli budowania i tworzenia sieci. Mamy tu na uwadze przede wszystkim mechatronikę czy klimatyzację i chłodnictwo, które są domeną zakładów działających w terenie. Chodzi o instytucje serwisujące, gdzie uczniowie będą mogli w praktyce zastosować rozwiązania w zakresie np. fotowoltaiki czy elektrowni wiatrowej, które są stosowane w Hiszpanii. Jest to dodany moduł do wiedzy i umiejętności zdobywanych przez uczniów. Również w zakładach pracy w Granadzie mechanicy będą rozszerzać moduł mechaniki ogólnej o mechanikę samochodową z elementami spawania. 

A jakie perspektywy czekają drugą grupę wyjeżdżającej młodzieży?

Druga grupa, licząca sześćdziesięciu uczniów, wyjeżdża do Santiago. Dzięki zwiększonej liczbie programów z mechatroniki będą oni mieli komponenty poszerzone o zakres związany z grafiką komputerową i obsługą systemów graficznych w drukarniach, a oprócz tego wezmą udział w zajęciach z mechaniki samochodowej w wysokospecjalistycznych zakładach. Zdobywanie umiejętności zawodowych będzie koncentrowało się wokół określonych czynności związanych z obsługą mechaniki i mechatroniki samochodowej. W sumie mamy bardzo rozległy zakres programowy: mechanika ogólna, mechanika pojazdów samochodowych, grafika komputerowa i programowanie, sieci komputerowe, chłodnictwo i klimatyzacja z dodaniem modułów dotyczących serwisów oraz elektrowni wiatrowych i naprawy systemów fotowoltaicznych. Dodatkowo grupa mechaniki lotniczej w instytucie ADA zrealizuje swoje moduły w oparciu o wyposażenie tam się znajdujące, a jest ono interesujące. Młodzież będzie miała możliwość zapoznania się z wieloma rodzajami śmigłowców, różnymi typami samolotów, których my w naszym parku ćwiczeniowym nie posiadamy. Tej grupie, oprócz nauczycieli z instytutu, będzie towarzyszył nauczyciel mechaniki lotniczej, który współpracuje i wspomaga oraz realizuje uzupełniające moduły. Znając program nauczania, wie, co warto jeszcze dodatkowo zrobić, żeby wzbogacić umiejętności zawodowe.

Oprócz nauki zawodu uczniowie zapewne odniosą także inne, korzyści z takiego wyjazdu….

Organizując każdy wyjazd, dbamy także o to, żeby młodzież nawiązywała dobre relacje i potrafiła się komunikować w obcym języku.

W jakim języku się porozumiewają?

Przygotowujemy młodzież do komunikacji w języku angielskim, bo nie uczymy hiszpańskiego. Jednak zdarza się tak, że w zakładach pracy pracodawcy nie znają języka angielskiego i wówczas komunikacja jest bardzo sprawnie przeprowadzona przez Google Tłumacza. W ubiegłym roku w Santiago, bo tam rozpoczęliśmy współpracę, ukazał się w miejscowych mediach obszerny artykuł, inicjowany przez pracodawców, który był wielkim podziękowaniem za praktyki Polaków. Tam właśnie odbywały się pierwszy raz praktyki Erasmusa grup polskich. Gospodarze byli zachwyceni poziomem wiedzy naszych uczniów, ich kulturą osobistą, ogromnym zaangażowaniem, ale też umiejętnością komunikacji. Zdarzało się, że pracodawcy uczyli się od nich języka angielskiego. Dlatego porozumiewanie przebiegało bardzo sprawnie, zostały nawiązane kontakty i więzi. Uczniowie byli zapraszani do domów na weekend, otrzymywali też od właścicieli zakładów pewną gratyfikację za bardzo dobrą pracę na warunkach nagrody czy premii. To są sytuacje dla nas bardzo istotne. Mam nadzieję, że relacje z tegorocznego Erasmusa będą podobne. 

Czy program Erasmus ułatwia zdobycie w przyszłości pracy za granicą? 

Niewątpliwie. Przede wszystkim dlatego, że uczestnicy dostają Europass, czyli dokument, który poświadcza praktykę na rynku europejskim. Często uczeń, kończąc szkołę, nie ma doświadczenia zawodowego. W przypadku udziału w programie ma on potwierdzone to doświadczenie wraz z zawodowym językiem obcym. Jeszcze zanim uczestnicy wyjadą z Polski, korzystają z 40-godzinnego przygotowania w zakresie języka obcego zawodowego. Ogromną korzyścią jest wpisanie do Europejskiej Bazy Mobilności Zawodowej. Każdy pracodawca w 28 państwach Unii Europejskiej ma wgląd do tej bazy i w przyszłości, poszukując pracownika, może on zobaczyć, jakie on uzyskał podczas staży kompetencje, jak został oceniony. Uczeń zaś ma świadomość tego, że jest już w pewnej bazie zawodowej, do której mogą sięgać potencjalni pracodawcy – z kraju, czy z zagranicy.

Praktykanci mają też możliwość zwiedzenia ciekawych miejsc…

Zależy nam, aby młodzież poznawała historię miejsca, w którym przebywa żeby rozszerzała swoje horyzonty i wiedzę. W tym właśnie celu przewidzieliśmy dla młodzieży, która jest w Granadzie, dzień na zwiedzanie Alhambry, ale również zwiedzanie innych zabytków miasta w formie popołudniowych wyjść po zakończeniu zajęć lub w czasie weekendów. Natomiast w Santiago jest to oczywiście wycieczka szlakiem Świętego Jakuba, szlakiem Camino, czyli do miejsca, w którym pielgrzymi kończyli swoją wędrówkę. Samo Santiago jest bardzo bogate historycznie.

Jak podróżujecie?

W tym i ubiegłym roku drogą lotniczą. To najlepsza komunikacja na tak długim odcinku drogi. Dla niektórych jest to pierwsze takie doświadczenie. 

Rozumiem, że dla uczestników jest to wyjazd bezpłatny.

Program pokrywa wszelkie koszty związane z uczestnictwem, czyli finansuje transport, ubezpieczenie w zakładzie pracy, wyżywienie lub ekwiwalent za wyżywienie – w zależności od tego, jakie są warunki i co jest bardziej preferowane. Jeśli uczestnicy są zakwaterowani w hotelu, tak jak w tej chwili w Santiago, to mają zapewnione śniadania i kolacje na miejscu, natomiast lunch spożywają w pobliżu zakładu pracy i mają za niego wypłacany ekwiwalent pieniężny. Inaczej jest w Granadzie, gdzie uczestnicy mieszkają w apartamentach, mają do dyspozycji kuchnię, lodówki. W związku z tym wolą dostać środki pieniężne i dowolnie realizować swoje preferencje żywieniowe. Śniadania i lunch przygotowują sami, natomiast wieczorem mają zapewnioną obiadokolację z deserem w restauracji i tak kończą dzień.

To dodatkowy argument, że warto brać udział w takim programie…

Dodam, że staramy się tak negocjować budżet, żeby uczniowie mieli swoje kieszonkowe. W zależności od partnera wygląda ono różnie, ale zawsze jest satysfakcjonujące. W ubiegłym roku kieszonkowe na dwa tygodnie wynosiło około 1000 zł. W tym roku to będzie troszkę mniej. Kw ota zależy od tego, gdzie uczniowie jadą i w jakiej porze roku. W sezonie wycieczkowym koszty rosną i kieszonkowe maleje, ale negocjujemy i zazwyczaj dobrze nam idzie .( Smiech!..)

Jak wyglądają plany na najbliższe wyjazdy?

Teraz wyjeżdżają dwie pierwsze grupy i trzecia pod koniec listopada. Później w styczniu udaje się w podróż grupa lotników, a w marcu kolejne dwie grupy. Wtedy aura jest mniej korzystna i ceny są niższe. Koszty transportu też się różnie kształtują w różnych okresach. To wszystko determinuje środki, które my przeznaczamy dla uczniów, dlatego są one bardzo zróżnicowane. 

 To z pewnością również piękna przygoda dla uczestników…

Uczniowie są bardzo zadowoleni. Po miesiącu praktyk na ich adres mailowy przychodzi specjalny arkusz ewaluacyjny, który wypełniają i w którym punktują, czy są zadowoleni, czy nie. My na tę ankietę nie mamy wpływu, przysyła ją Agencja Narodowa. Daje to obraz organizacji praktyk i jest wyrazem satysfakcji uczestników. Chcę podkreślić, że wielu naszych uczniów odbywa staż więcej niż raz. Dzięki Karcie Jakości nie dotyczy nas ograniczenie związane z liczbą wyjazdów. Jeżeli uczeń osiąga dobre wyniki w nauce i zostanie zrekrutowany do projektu, to może wyjechać dwa lub trzy razy. 

W takim przypadku korzyści są zwielokrotnione…?

Tak, jest to wartość dodana, bo uczeń może korzystać np. trzy razy z 40-godzinnego kursu języka angielskiego branżowego oraz z przygotowania kulturowego i pedagogicznego. Oprócz tego uczestnik ma sześć, siedem lub osiem tygodni stażu za granicą, poświadczonych w Europejskiej Bazie Mobilności. Czasami realizujemy też staże dwu – i trzytygodniowe. Na przykład uczniom mechaniki lotniczej zakład pracy, który ma akredytację w ramach PARP 145 czy 147, daje możliwość zaliczenia tych jednostek do akredytacji. W związku z tym staramy się tak wybierać zakłady pracy, żeby miały certyfikaty jakości. Mamy pozwolenie, aby je zapisać w dokumentacji wewnętrznej i przekazać ich kopie uczniom. W tym roku w Granadzie, w instytucji telekomunikacyjnej, nasi uczniowie otrzymają informację, że zakład, w którym się kształcili, jest certyfikowany, świadczy usługi, a przede wszystkim jest przygotowany do przyjęcia stażysty w sposób komplementarny. To bardzo ważne. Mam nadzieję, że kooperacja się rozszerzy, bo jest to nasz nowy partner. Staramy się w cyklach trzyletnich zmieniać partnerów, żeby nasi uczniowie przebywali w różnych ośrodkach i mieli możliwość zwiedzenia wielu miejsc oraz sprawdzili, jak się w różnych państwach kształtuje taka współpraca.

Czy można powiedzieć że program Erasmus+ to Wasz priorytet.

 Bezwzględnie ,jest dla nas znaczącym programem i daje uczniom dużo dodatkowych możliwości. Staramy się też, aby było to doświadczenie spotkania pracownika i przyszłego pracodawcy. 

Warte uwagi

Organizujemy eventy firmowe

event1

Dom Wydawniczy Netter – wydawca magazynu Merkuriusz Polska prowadzi również działalność w obszarze organizowania konferencji, zjazdów, jubileuszy oraz „lecia” firm. Możemy pochwalić się ciekawymi rozwiązaniami, pełnym oddaniem w realizację danego projektu i fantazją. Najważniejszy dla nas jest zleceniodawca i to jemu służymy całą naszą wiedzą, dlatego uważamy, że warto być właśnie z nami.

Więcej…

 © Merkuriusz Polska | Redakcja: tel. +48 501 180 575, +48 515 079 888, Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.