środa, 19 styczeń 2022 23:06

Biskupianie na Starej Fotografii… O tradycji, która jest żywa…

Z kustoszem Muzeum Narodowego Rolnictwa w Szreniawie Marią Andrzejewską rozmawia Mariola 

Kim są Biskupianie?

Czym się wyróżniała ta grupa od innych, co było w niej tak fascynującego, że powstała wystawa w muzeum i piękny album?

To jedna z prężniejszych grup mikroetnicznych na terenie południowo-zachodniej Wielkopolski, która do dzisiaj kultywuje swoje tradycje. Współpraca zaczęła się od imprezy z cyklu „Wesela wiejskie”, która miała miejsce w Szreniawie i wówczas też była wystawa związana z tym regionem. Okazało się, że uzbieraliśmy sporo zdjęć, dlatego w 2018 roku przygotowaliśmy album Biskupianie na starej fotografii. Wokół wesela biskupiańskiego poświęcony zdjęciom z wesel na przestrzeni lat 1919-1965. Wtedy wydawało się, że to już ostatnia para, która brała ślub w stroju biskupiańskim. Dziś wiemy, że jest to nieaktualne, ponieważ dwa lata temu odbył się kolejny ślub w tradycyjnych strojach.

Czy to wróży koniec tej tradycji?

Myślę, że nie. Z pewnością będą następne śluby. Mając duży zasób zdjęć z tego regionu – bo tak się składa, że sama z niego pochodzę – uzyskałam dostęp do zdjęć nie tylko rodzinnych. Stwierdziliśmy, że skoro mamy taką bogatą dokumentację, to trzeba pokazać ten region wraz z jego pięknymi tradycjami. Przygotowałyśmy z Małgorzatą Sawicką album i wystawę promującą. Już wtedy było wiadomo, że będzie duże zainteresowanie i będzie trzeba zrobić następne wydarzenie. Wystawa miała się odbyć w ubiegłym roku, ale w związku z pandemią została przesunięta na ten rok i towarzyszył jej kolejny album, Biskupianie na starej fotografii. Dożynki, procesje, odpusty... prezentujący święta i uroczystości kościelne i państwowe. 

No właśnie, a gdzie oni są usytuowani? 

...w powiecie gostyńskim w gminie Krobia, czyli około 80 kilometrów stąd. Jest to region, którego tradycje zostały wpisane na Krajową Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego. Do niedawna pojedyncze osoby można było spotkać w stroju ludowym... w latach 80. dużo ludzi starszych chodziło tak ubranych. 

W święta?

Nie, na co dzień, normalnie jako strój codzienny. Strój odświętny był obecny w kościele w każdą niedzielę oraz w święta. Dzisiaj strój ten pojawia się na przykład w każde Boże Ciało, dożynki, odpusty. Podczas procesji baldachim jest niesiony przez Biskupian w strojach ludowych, panny i mężatki tradycyjnie idą ze świecami, a dziewczynki w Boże Ciało sypią kwiatki. Mieszkańcy pojawiają się w tych strojach także na wszelkiego rodzaju uroczystościach, takich jak wizytacje biskupów czy różne wizytacje szczebla państwowego. Strój taki posiada nawet burmistrz miasta Krobia.

Różnią się czymś jeszcze…

Jest to pracowity i sumienny naród, który swoją pracą doprowadził do bardzo wysokiej kultury ziemi. Z reguły na Biskupiźnie były gospodarstwa indywidualne. Nie było PGR-ów, po prostu każdy tę swoją ziemię jak najlepiej uprawiał. Od XIII do XVIII wieku należała ona do biskupów poznańskich.

Stąd też nazwa „Biskupianie”...

Tak... Są dwa kościoły i dwie parafie w tym regionie, kilkanaście wsi wokół Krobi i Domachowa. Właśnie Krobia była takim centrum, gdzie biskupi mieli swój pałac, gdzie przez długi czas przyjeżdżali na wakacje i gdzie biskup poznański był tytularnym proboszczem parafii. Zniósł to dopiero kardynał August Hlond, jeśli mnie pamięć nie myli, w 1927 roku. Zresztą  strój ludowy nawiązuje kolorami do stroju biskupiego, ponieważ Biskupianie mają czarne wołoszki*, które wyglądają jak sutanny, mają jaki** w kolorze biskupim, białe koszule i czarne westki*** oraz białe albo czarne spodnie, a kapelusze, chociaż teraz są troszeczkę inne, do 1920 roku były też na wzór kardynalskich, co widać, jak się do bardzo starych fotografii na przykład z lat 20. zerknie. 

A jak dzisiaj się Biskupianie prezentują? Czy jeszcze asystują różnym uroczystościom? 

Tak, to trwa cały czas i powiem szczerze, że nawet więcej teraz, ponieważ młodzież bardzo się włączyła. Są zespoły: szkolny w Starej Krobi i przedszkolny w Krobi. W Domachowie działa zespół, który powstał przed wojną, a reaktywowano go w latach 70. Świętej pamięci Jan z Domachowa Bzdęga, regionalista, który pochodził z tych terenów, bardzo kultywował te tradycje i dzieje się to nadal. Biskupiański Zespół Folklorystyczny z Domachowa i Okolic działa prężnie, a prowadzi go w tej chwili pan Krzysztof Polowczyk. W Domachowie jest gościniec i tam zespół ma zajęcia, uczy się śpiewu, tańców ludowych. Sporo młodzieży uczy się gry na dudach i na skrzypcach, także poprzez Centrum Kultury w Krobi, więc jest to tradycja, która jest żywa.

Świetnie. A można ich zaprosić na jakąś imprezę, żeby zagrali?

Oczywiście! Nie ma najmniejszego problemu, 22 sierpnia były dożynki i impreza w Szreniawie poświęcona właśnie tradycyjnym dożynkom biskupiańskim i Biskupianie na nich występowali. W Szreniawie pojawiali się kilka razy, na Zielone Świątki, na różnych innych imprezach. Występują często, są w Kazimierzu na festiwalu i na wszelkiej maści imprezach folklorystycznych. 

Bardzo dziękuję.

* ołoszki mają kształt czarnych sukman z fałdami.

** odzaj kaftanu zakładanego na kamizelkę.

*** warowa nazwa czarnej kamizelki.

Warte uwagi

Organizujemy eventy firmowe

event1

Dom Wydawniczy Netter – wydawca magazynu Merkuriusz Polska prowadzi również działalność w obszarze organizowania konferencji, zjazdów, jubileuszy oraz „lecia” firm. Możemy pochwalić się ciekawymi rozwiązaniami, pełnym oddaniem w realizację danego projektu i fantazją. Najważniejszy dla nas jest zleceniodawca i to jemu służymy całą naszą wiedzą, dlatego uważamy, że warto być właśnie z nami.

Więcej…

 © Merkuriusz Polska | Redakcja: tel. +48 501 180 575, +48 515 079 888, Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.