sobota, 01 wrzesień 2018 16:00

Myśl naukowa do wzięcia od zaraz...

Z profesorem Henrykiem Koroniakem dziekanem Wydziału Chemii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu rozmawia Mariola Zdancewicz

Zauważyłam, że przygotowuje się Pan do prezentacji, wykładu na Oxfordzie.Czego będzie dotyczył?

…naszych badań i wyników, które uzyskaliśmy tu w Poznaniu. Jadę na konferencję gdzie zostałem zaproszony, jako invited speaker do przeprowadzenia wykładu. Fakt, że konferencja odbywa się w Oxfordzie świadczy o randze wydarzenia. To 22 Międzynarodowa Konferencja Chemii Fluoru – oficjalnie 22nd International Symposium on Fluorine Chemistry.

Należy się cieszyć, że, zostaliśmy dostrzeżeni i że mogę opowiedzieć o tym na jednej z najbardziej liczących się uczelni na świecie. 

Proszę opowiedzieć też czytelnikom Merkuriusza...

Postaram się, chociaż to trudne, żeby zmieścić skomplikowane działania w kilku zdaniach. Sprawy dotyczą syntezy chemicznej, mianowicie wprowadzania do związków organicznych atomów fluoru lub grup fluorowanych oraz reakcji stereokontrolowanej, to znaczy takiej w której potrafimy przewidzieć i kontrolować w jaki sposób reakcja ma przebiegać, jak precyzyjnie wprowadzić nowy podstawnik do cząsteczki, aby dokładnie wiedzieć jaka będzie jej struktura. To wszystko to dość wyrafinowane problemy chemiczne. Docelowo, za tymi badaniami stoi fakt, że wynik może być użyteczny i wykorzystany w syntezie leków czy terapeutyków bo działamy w tym kierunku.

Na jakim etapie są badania?

Jeśli chodzi o wprowadzenie ich na rynek w Polsce, to nie stać nas na to. Przemysł farmaceutyczny to potęga finansowa, ale jeszcze nie w naszym kraju. Ubolewam nad faktem, że jeśli coś znakomitego zrobimy, to i tak nakłady na naukę są bardzo małe, zwłaszcza w dziedzinie wdrażania a tu trzeba zaangażować gigantyczne pieniądze nie tylko na badania, ale na całościowe sprawdzenie aktywności produktu a także, a może przede wszystkim efektów ubocznych, gdyż trwa to bardzo długo, nawet do dziesięcu lat.

Na Morasku, tuż obok Państwa jest Centrum Zaawansowanych Technologii, wkrótce powstanie też zwierzętarnia. Czy tam nie można przeprowadzać badań?

Owszem, można. Jednak w dzisiejszej dobie nie możemy robić partyzantki.... Nawet jeśli związek, który otrzymałem daje pozytywne efekty w działaniu na daną chorobę, nie oznacza to, że zostanie on wprowadzony na rynek. Ostatnio, na przykład, prowadziliśmy i nadal prowadzimy badania w zakresie osteoporozy. Z ekonomicznego punktu widzenia jeżeli pojawia się nowa lepsza wersja tego, co jest na rynku, to sam fakt, że to jest dwa razy lepsze to dużo za mało, aby zainwestować ogromne pieniądze. Efekt musi być sto razy lepszy, wtedy warto taki lek wprowadzić na rynek i wtedy również zwraca się kapitał i jest potencjał żeby go pomnożyć. 

Cieszę się z tego, że potrafię robić syntezę, nową materię i że to może się komuś przydać. Wkładamy do tej wielkiej wspólnej puli wiedzy coś naszego i jeżeli jest to zauważalne, a czasami jest, to hurra!

Szuka Pan sponsora?

To nie ja powinienem go szukać, ponadto sponsor nadaje się jedynie na małe przedsięwzięcia. W tym przypadku mówimy o gigantycznych kwotach...Znam firmy które łącząc kapitał prywatny i państwowy zaistniały na polskim rynku, ale one już de facto miały przetarty szlak, bo to nie był nowy lek tylko nowa technologia. Coś, co było już uznane i co można było stosować. Chodziło o tańszą bądź łatwiejszą i bardziej skuteczną produkcję. Ekonomika całego procesu to zupełnie odrębna wiedza.

Czy może się zdarzyć tak, że po wykładzie na Oxfordzie, który będzie promował Pańskie badania znajdzie się ktoś, kto zainwestuje te gigantyczne pieniądze?

Być może, ale raczej jest to mało prawdopobne. Bardziej prawdopodobne jest to, że znajdzie się osoba, która sfinansuje dalsze badania w temacie nad którym obecnie pracujemy, a niekoniecznie będzie je wdrażać. To są dwie różne sprawy.

Co jeszcze dobrego może wyniknąć z Pana wykładu na Oxfordzie?

Chociażby to, że jest to także promocja naszego uniwersytetu, myśli naukowej i potencjału ludzkiego, który mamy znakomity. Niestety należy ubolewać nad tym, że my ten potencjał sprzedajemy za niewielke pieniądze, a myślę, że nawet bardziej adekwatnym słowem będzie rozdajemy.

 

z ostatniej chwili...

Spotykamy się na gorąco już po tym bardzo ważnym, elitarnym wydarzeniu...

Nie przesadzajmy, to normalna międzynarodowa konferencja na której spotyka się sporo, bo ponad czterystu kompetentnych ludzi, którzy dyskutują o chemii związków fluoru...

Jaki tytuł miało Pana wystąpienie?

(…) W kierunku stereokontrolowanej syntezy fluorowanych aminofosfonianów.

Proszę o nim opowiedzieć.

Coż tu jest do opowiadania: Wstałem, wystąpiłem, skończyłem, usiadłem – tak to wyglądało.

To prawie jak Cezar przybył, zobaczył i zwyciężył. A coś o materii tego wykładu?

Poszło mi chyba dobrze, było spore zainteresowanie. Na tego typu konferencjach jest mocno ograniczony limit czasowy. Zainteresowałem ludzi syntezą, a to oznacza, że potrafimy stworzyć nową materię, – tak jak Pan Bóg, budujemy coś, czego nikt przed nami nigdy nie zrobił.

Gratuluję.

Konferencja, która odbyła się w tym roku w Oxfordzie, jest jedną z konferencji odbywających sie cyklicznie co trzy lata. Rozmawiamy o tym co nowego się wydarzyło, zawsze jest kilka ważnych dokonań o których warto rozmawiać. Trwała od niedzieli do piątku, uczestniczyły w niej najważniejsze osoby z tego obszaru nauki z całego świata i to nie tylko przedstawiele uczelni, ale co jest miłe także z przemysłu. Ludzie z tej branży zwykle słuchają i nie zawsze są chętni, żeby objawiać to, co zrobili.

Na uczelni, czy w instytucie badawczym jest to inaczej skonstruowane, badania naukowe mamy ujawniać, najlepiej jak najszybciej. Było wiele interesujących wykładów. Z Polski było nas niewielu, bo 4 czy 5 osób.

 Za rok w Warszawie odbędzie się podobna konferencja – European Symposium on Fluorine Chemistry, także odbywająca sie co trzy lata. W tym cyklu organizowaliśmy pamiętną konferencję w 2004 roku w Poznaniu. Tym razem profesor Wojciech Grochala będzie jej szefem a ja honorowym chairmanem, zaś za dwa lata w roku 2020 organizujemy w Poznaniu 7th Fluorine Days. Jest to stosunkowo nowy pomysł, który zaczął się kilkanaście lat temu i to będzie siódme spotkanie. 

Oxford jest śliczny, pełen historii na każdym kroku, jednak cierpi bo nie ma zielonych trawników, walczą z suszą od kwietnia. Zawsze w Anglii padało a teraz nie, taka niespodzianka.

Wrócmy do Pańskiego wystąpienia .. jakie wrażenie zrobiło?

Trzeba spytać tych, którzy oniemieli (śmiech...). Ja uważam, że całkiem nieźle mi poszło. Chociaż i tak zawsze audytorium klaszcze... 

Naukowcom też?

Politykom zawsze, ale i naukowcom w wyjątkowych wypadkach jak na przykład się potknie albo jakąś głupote zrobi.(śmiech!)

Jak wyjątkowa była Pana praca?

To kolejna nowość, metodologia otrzymywania czegoś nowego. Nie potrafię powiedzieć i nikt nie potrafi w tej chwili czy jest to genialne, przełomowe.. W najprostszym przybliżeniu to terapeutyk. 

Nobla chyba za to nie dostanę, ani małego Nobl, anty-Nobla chyba też nie. To jest spokojna działalność, taka typowo organiczna, wielkopolska..

...rozumiem, że to część tajemnicy...

Oczywiście, że nie wszystko mówimy tym bardziej jeżeli mamy coś, co budzi nadzieje. To się bada do końca i ogłasza w momencie gdy się patentuje, albo stara się w inny sposób zastrzec wyniki badań. 

A będzie patent na Wasze badania?

Tego jeszcze nie wiem, musimy pociągnąć to dalej. Oczywiście są ludzie, którzy patentują każdą reakcję, ale z tego nic nie wynika. Sam patent, oprócz tego, że to trochę kosztuje, zaczyna mieć znaczenie dopiero gdy ktoś go kupi i zacznie wykorzystywać.

Albo wykorzystuje to ten, który opatentował....

Generalnie tak, ale za to honorów mi uczelnia nie przyzna, ani dodatkowych punktów. Ta konferencja daje dużo refleksji, można zobaczyć gdzie jesteśmy w którym miejscu w szerokiej perspektywie i wiem... że jestem w dobrym miejscu. 

sobota, 01 wrzesień 2018 15:59

Chwycić Kairosa za warkocz

Z prof. UAM dr hab. Marcinem Kwitem rozmawia Mariola Zdancewicz

Laureat Nagrody Nobla z chemii profesor Ben Feringa wygłosił otwarty wykład na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza. Proszę przedstawić, czym się zajmuje.

Zamiast odpowiedzi wprost, przytoczę pewną anegdotę, usłyszaną od naszego gościa. Na ostatnim etapie weryfikacji wniosków grantowych, kiedy naukowcy przedstawiali swoje propozycje i decydenci, głównie politycy zadawali pytania, jeden z nich poprosił o opisanie tego co prof. Feringa zamierza zrobić w ramach grantu. Odpowiedział, że obiektem jego zainteresowań jest budowanie miniaturowych urządzeń, które są analogami cząsteczek, molekuł, znajdujących się w organizmie człowieka. Rzeczony decydent szczerze się zdumiał: „To ja mam molekuły w organizmie?” Ale skoro molierowski pan Jourdain, mógł się zdziwić tym, że przez całe życie mówił prozą, to dlaczego nie? Molekularne urządzenia to jeden z aspektów działalności naukowej prof. Feringi, wsród pozostałych można wyróżnić syntezę stereoselektywną i chemię biomedyczną.

sobota, 01 wrzesień 2018 15:57

Budownictwo 2018  – hossa czy kryzys?

Branża budowlana jest kołem napędowym gospodarki, jeśli ten sektor będzie w dobrej kondycji również inne segmenty odnotują wzrosty. To tysiące firm i ponad milionowy rynek pracy. Budowlanka wraz z powiązanymi sektorami generuje blisko 13% krajowego PKB. 

Eksperci portalu Spectis* informowali, że w roku 2017 koszt całkowitej produkcji budowlano – montażowej osiągnął rekordowy poziom 193 mld zł, z kolei średnia wartość transakcji wyniosła 327 mln euro – to najlepszy wynik od 4 lat.

Według Głównego Urzędu Statystycznego w I kwartale 2018 roku oddano do użytku 5604 nowe budynki niemieszkalne, czyli o 10,9% mniej niż przed rokiem. Natomiast jeśli chodzi o budownictwo mieszkaniowe, tu sytuacja wygląda odwrotnie. W I kwartale 2018 r., w porównaniu z tym samym czasem z zeszłego roku, zanotowano wzrost liczby mieszkań, na które wydano pozwolenia o 10,9%, których budowę rozpoczęto o 8,5% oraz oddanych do użytkowania o 10,6%. 

Jeszcze na początku tego roku, spekulowano kolejne rekordy w sektorze budowlanym. Firma badawcza Spectis szacowała, że w 2018 roku wartość rynku budowlanego przekorczy próg 200mld zł. Jak informował GUS, w okresie styczeń-luty 2018 r. oddano do użytkowania 29,6 tys. mieszkań, co stanowiło najwyższy wynik względem porównywalnego okresu po 1990 roku. Kolejno w ciągu dwóch pierwszych miesięcy liczba rozpoczętych budów wynosiła 27,8 tys – najwięcej od 2011 roku. Ożywienie inwestycyjne jakie rozpoczęło się w Polsce w 2017 roku trwa w najlepsze. Z jednej strony motorem napędzającym są fundusze unijne, głównie na realizację projektów infrastruktularnych, z drugiej rozwijające się budownictwo mieszkaniowe.

Wszystkie statystyki sugerują „budowlany boom”, jednak Krajowy Rejestr Długów Biuro Informacji Gospodarczej* wyliczył, że łączna suma zadłużenia branży wynosi już 2,41 mld zł a 10% tej kwoty stanowią wzajemne zobowiązania. Z kolei szwedzki gigant budowalno–developerski – Skanska zwolni w tym roku prawie połowę polskich pracowników.

Wzrost faktycznie jest, ale jak to wygląda w przełożeniu na realną sytuację sektora budowlanego?

Rosną koszty materiałów, robocizny oraz usług podwykonawców ale dramatyczne podwyżki, to nie jedyny problem branży. Kolejnym jest niedobór pracowników, nawet mimo rosnących płac. Podobnie uważają ankietowani portalu wielkiebudowanie.pl. Z analizy sytuacji przedsiębiorstw przygotowanej przez Narodowy Bank Polski w zeszłym roku, wynika że to właśnie w budownictwie pracownicy najmocniej naciskają na podwyższenie pensji.

Branżę możemy podzielić na 3 grupy: potężne firmy budujące autostrady, developerów i spółki zajmujące się pracami specjalistycznymi – mówi Sławomir Grzeszak, prezes BIG InfoMonitor*. Jak się okazuje to właśnie giganci z pierwszej grupy mają największe problemy z płaceniem. Budownictwo jest także liderem w Polsce jeśli chodzi o upadłości – około 300 firm rocznie upada lub ma problemy z wierzycielami.Wszystko wskazuje no to, że 10 lat po globalnym kryzysie budowlanka znów jest w tarapatach.

„Znacząca ilość pojawiających się na rynku przetargów, a także rosnące ceny wykonawstwa i brak ich realnej rewaloryzacji coraz częściej skłaniają wykonawców do rezygnacji z udziału w przetargach, nawet tych wygranych! Ostatnio branżę budowlaną zelektryzowała wiadomość o wycofaniu się przez włoski koncern Astaldi z wartego ponad 700 mln zł przetargu na budowę tunelu drogowego w Świnoujściu. Podobne ruchy rynkowe wykonały już wcześniej m.in. firmy Impresa Pizzarotti, Budimex czy Polaqua(...)W naszej ocenie w najbliższych miesiącach będą miały miejsce kolejne spektakularne odstąpienia wykonawców od podpisania umów, zwłaszcza dotyczących realizacji inwestycji wycenianych jeszcze w 2017 r.” – twierdzi Bartłomiej Sosna, ekspert rynku budowlanego Spectis

Jeżeli branża chce ustrzec się kolejnego kryzysu musi inwestować w swój rozwój technologiczny. To nieznany dla nich teren ale odwrotu nie ma. Cyfryzacja powinna na dobre wpisać się w strategię firm budowalnych. Technologie, które są lub dopiero będą stosowane, to przede wszystkim drony, druk 3D, Internet Rzeczy czy inteligentne materiały. Mają one być wykorzystywane na wszystkich etapach: od projektu po finalizację budowy – tłumaczy Maciej Krasoń, lider sektora nieruchomości i budownictwa w Deloitte*. Być może wtedy nie będzie powtórki kryzysu z lat 2008-2015.

opracowała 

Natalia Jankowska

budowa_kompleksu_budynkow_w_Katowicach

 

Materiał powstał w oparciu o dane: 

 

GUS – Główny Urząd Statystyczny – centralny organ administracji rządowej podległy Prezesowi Rady Ministrów zajmujący się zbieraniem i udostępnianiem informacji statystycznych na temat większości dziedzin życia publicznego.

 

Spectis – zespół ekspertów świadczących usługi badawcze i analityczne dla kadry menedżerskiej z sektora budowlanego poprzez dostarczanie aktualnych, rzetelnych, kompletnych i przydatnych biznesowo danych definiujących obecną oraz przyszłą kondycję rynku.

 

BIG InfoMonitor – polskie biuro informacji gospodarczej. Podstawą działalności BIG InfoMonitor jest ustawa z 9 kwietnia 2010 r. o udostępnianiu i wymianie danych gospodarczych.

 

BIK – przedsiębiorstwo założone przez Związek Banków Polskich i prywatne banki, którego zadaniem jest gromadzenie, integrowanie i udostępnianie danych dotyczących historii kredytowej klientów.

 

Deloitte – międzynarodowa sieć spółek handlowych świadczących usługi doradcze i audytorskie.

Pracownicy delegowani, migracja, przyszłość Europy, długoterminowy budżet UE i gospodarka cyfrowa – przez minione sześć miesięcy wiele się działo.

Najważniejsze wydarzenia: zbliżające się wybory do Parlamentu Europejskiego, brexit i tworzenie gospodarki o obiegu zamkniętym.

Niecały rok przed wyborami europejskimi (zaplanowanymi na 23–26 maja 2019 r.) badanie Eurobarometru z dnia 23 maja wykazało, że połowa Europejczyków jest zainteresowana wyborami do Parlamentu Europejskiego.

W czerwcu Parlament wyraził poparcie dla zmniejszenia liczby mandatów w Parlamencie Europejskim z 751 do 705 ze względu na brexit. Zaproponowano, by 27 z 73 mandatów przypisanych Zjednoczonemu Królestwu podzielić między inne państwa członkowskie, a pozostałe zatrzymać w rezerwie z myślą o przyszłym rozszerzeniu Unii.

Posłowie podtrzymują swoje zdecydowane stanowisko w sprawie brexitu. W marcu zaapelowali, żeby wspólne zobowiązania w zakresie praw obywatelskich, obciążeń finansowych oraz granicy irlandzkiej przełożyły się na uporządkowaną umowę o wystąpieniu, która musi zostać podpisana przed rozpoczęciem okresu przejściowego w toczących się negocjacjach w sprawie brexitu.

Migracja nadal jest ważną kwestią, w związku z czym Parlament nalega na przyspieszenie procedury rozpatrywania wniosków o azyl. Posłowie chcą przyjąć wspólną procedurę mającą na celu zapobieganie tzw. turystyce azylowej oraz ujednolicenie rozpatrywania wniosków o azyl w całej Unii.

W maju, w trosce o dobro obywateli UE, Parlament poparł reformę dyrektywy o delegowaniu pracowników, która gwarantuje równą płacę za jednakową pracę. Jej celem jest zagwarantowanie wyższego poziomu ochrony pracowników delegowanych oraz równych warunków działania przedsiębiorstw lokalnych i tych, które delegują pracowników.

Następnym priorytetem Parlamentu jest strefa Schengen. Parlament zaapelował do Rady o wyrażenie zgody na dołączenie przez Rumunię i Bułgarię do strefy wolnej od granic i poparł plan Komisji Europejskiej, którego celem jest przywrócenie swobody podróżowania, po tym jak na niektórych granicach wprowadzono kontrole ze względu na masowy napływ uchodźców do UE w 2015 r. oraz ataki terrorystyczne w Europie.

Głosowania w sprawie wyeliminowania barier dla transgranicznych zakupów przez internet, zwiększenia transparentności transgranicznego dostarczania paczek oraz ułatwienia swobodnego przepływu danych nieosobowych przyczyniają się do skierowania UE na drogę ku jednolitemu rynkowi cyfrowemu. UE zapewnia jednocześnie ochronę danych osobowych w ogólnym rozporządzeniu o ochronie danych, które weszło w życie w maju.

Parlament osiągnął znaczne postępy w zakresie bardziej zrównoważonego rozwoju świata, dzięki przyjęciu z dniem 18 kwietnia pakietu dotyczącego gospodarki o obiegu zamkniętym, który wyznacza nowe, prawnie wiążące cele i konkretne terminy recyklingu odpadów i redukcji ich składowania. Przeciwdziałanie zmianie klimatu nadal jest jednym z priorytetów UE. W kwietniu posłowie przyjęli nowe rozporządzenie usuwające luki prawne w rozporządzeniu w sprawie wspólnego wysiłku redukcyjnego, które wyznacza wiążące cele w zakresie redukcji emisji gazów cieplarnianych dla wszystkich państw członkowskich.

Do 2030 r. emisje gazów cieplarnianych pochodzące z transportu, rolnictwa, budynków oraz odpadów zmniejszą się o 30% w porównaniu do 2005 r.

Parlament Europejski

www.wielkopolska.eu 

sobota, 01 wrzesień 2018 15:54

Dla kogo budowlany boom?

Przez 27 lat działalności firma zrealizowała kilkaset obiektów na terenie całego kraju i za granicą. Elementy architektoniczne wykonane przez Opal znajdują zastosowanie w rożnego rodzaju obiektach użyteczności publicznej tj. nowoczesne biurowce, banki, obiekty dydaktyczno-naukowe, centra handlowe jak również w budownictwie przemysłowym i mieszkaniowym. 

Z nadleśniczym Ryszardem Łopusiewiczem
rozmawia Merkuriusz

Był taki moment, gdy PiS zaproponował prywatyzację lasu i chciał utworzyć spółkę Domy Drewniane co wiązało się z poprawieniem Ustawy o Lasach. Jaka jest w tej chwili sytuacja?

Różne są modele lasów na świecie i w Europie. Można by przyjąć, że chcemy sprywatyzować, tylko że przy obecnych zagrożeniach a są one bardzo duże – wiatry, powodzie, szkodniki, kataklizmy pogodowe – prywatni wlaściciele nie są w stanie sobie z tym poradzić. Podam przykład: w zeszłym roku musieliśmy pilnie zrobić oprysk chrabąszczy na dwóch tysiącach hektarów...

sobota, 01 wrzesień 2018 15:52

Gospodarować skutecznie

Z przewodniczącym Zarządu Związku
Komunalnego Gmin „Czyste Miasto, Czysta Gmina”
Danielem Tylakiem rozmawia Mariola Zdancewicz

11 maja teren Zakładu Unieszkodliwiania Odpadów Komunalnych „Orli Staw” odwiedziła grupa dziennikarzy. 

 Podczas spotkania w ramach prezentacji został omówiony projekt „Modernizacja ZUOK w Orlim Stawie jako Regionalnego Centrum Recyklingu”. Zamierzamy wykorzystać środki z Komisji Europejskiej, skoro jest taka możliwość. 

Z Łukaszem Kuropaczewskim, dyrektorem artystycznym festiwalu Akademia Gitary rozmawia Marek Zaradniak

Tegoroczny festiwal rozpocznie się 17 sierpnia w Katedrze w Gnieźnie oraz 18 sierpnia w Auli UAM w Poznaniu. Inauguracją będzie koncert – „Perły baroku. Giganci muzyki dawnej i Łukasz Kuropaczewski”. Kim są muzycy, których zaprosiłeś do projektu?

niedziela, 02 wrzesień 2018 15:48

Regina Carter gwiazdą Era Jazzu

Regina Carter przyszła na świat w Detroit w 1966 roku w afroamerykańskiej rodzinie. Jej matka była pracownikiem socjalnym, a ojciec pracował w fabryce samochodów, ale muzyka wypełniała jej rodzinny dom. Jej kuzyn James Carter jest wziętym saksofonistą jazzowym. Szybko ujawniła talent muzyczny i od czwartego roku życia rozpoczęła naukę gry na skrzypcach. Odebrała klasyczne wykształcenie muzyczne i czekała ją kariera w tym gatunku. Na scenie debiutowała mając 12 lat. Jako skrzypaczka jazzowa da się poznać znacznie później.

Skrzypce nie są ulubionym instrumentem jazzmanów. Pierwszym afroamerykańskim skrzypkiem, który przełamał ten schemat był Staff Smith. W Ameryce instrument popularny w zespołach folkowych i bluegrassowych, na estradę jazzową został wprowadzony przez europejskich muzyków, Jeana Luc Ponty`ego, Zbigniewa Seiferta, Michała Urbaniaka i Krzesimira Dębskiego. 

W 1994 roku związała się z lokalnym ruchem Black Rock Coalition i nawiązała współpracę z liderami modnej „ new black music ”. Przełomowym dla skrzypaczki był rok 1998, gdy zrealizowała albumy “ Rhythms of the Heart” oraz “ Motor City Moments” , które przedstawiły zdumionemu jazzowemu środowisku wielki talent artystki a zrealizowany w duecie z pianistą Kenny’m Barronem album „ Freefall ” zyskał nominacje do prestiżowej Grammy Award. Odtąd jazzowa skrzypaczka zapraszana była do projektów wybitnych artystów: zagrała w „ Blood on the Fields ” Wyntona Marsalisa, zaproszona została przez Cassandrę Wilson do udziału w jej „ davisowskim ” albumie „Travelling Miles ” , pojawiała się w nagraniach i koncertach królowej hip-hopowego soulu Mary J. Blige oraz awangardowych projektach Johna Blake’a. 

Reginę Carter wyróżnia wirtuozerska erudycja, połączona z subtelną artykulacją dźwięku, poczuciem humoru i jazzową ekspresją. Dlatego szybko stała się artystką porządaną przez organizatorów jazzowych festiwali. Nagrania płytowe nie są w stanie oddać tego, co może nas spotkać na koncercie. 

Bogata dyskografia Reginy Carter oddaje jej wszechstronne zainteresowania i niezwykłe poszukiwania inspiracji. Po projektach będących hołdem klasykom jazzu, jak „Tribute to Ella”, dedykowanym pamięci Elli Fitzgerald, Nagraniom z triem Raya Browna, nastąpił nieoczekiwany zwrot ku klasyce, ale w jazzowej interpretacji. Występy w Europie skłoniły ją do powrotu do Włoch, by tam w 2002 roku nagrać album „Paganini after a dream”. Jak głosi legenda na skrzypcach należących do kompozytora. 

Kolejny raz zaskoczy krytyków i publiczność albumem z 2006 roku „Reverse Thread ”. Jest on rezultatem wnikliwych studiów etnograficznych w poszukiwaniu nowych, ale korzennych inspiracji w muzyce etnicznej, nie ograniczających się do własnego kręgu kulturowego, począwszy od muzyki afrykańskiej, poprzez żydowską, po orientalną. Dlatego tym razem do współpracy zaprosiła muzyków etnicznych. 

Zapowiadany na 24 października poznański koncert w ramach cyklu „Era jazzu” gwarantuje, to, że usłyszymy muzykę, której nie znajdziemy na płytach. 

sobota, 01 wrzesień 2018 15:47

Mieć księgowość

Z Barbarą Michalak, właścicielką Biura Usług Księgowych Bilansik, rozmawia Viola Ordon

Znamy się od lat. Obserwuję Twoją pracę i zawsze jesteś zarzucona książkami, papierami, korespondencją, przed Tobą dwa komputery, drukarki... Co to znaczy być księgową i doradcą podatkowym?

Przede wszystkim wiąże się to z nawałem pracy, z ciągłym uzupełnianiem wiedzy o zmiany wprowadzane w przepisach, z uczestnictwem w szkoleniach, których liczba znacznie zmalała dzięki możliwościom, jakie zapewnia internet. 

Warte uwagi

Organizujemy eventy firmowe

event1

Dom Wydawniczy Netter – wydawca magazynu Merkuriusz Polska prowadzi również działalność w obszarze organizowania konferencji, zjazdów, jubileuszy oraz „lecia” firm. Możemy pochwalić się ciekawymi rozwiązaniami, pełnym oddaniem w realizację danego projektu i fantazją. Najważniejszy dla nas jest zleceniodawca i to jemu służymy całą naszą wiedzą, dlatego uważamy, że warto być właśnie z nami.

Więcej…

 © Merkuriusz Polska | Redakcja: tel. +48 501 180 575, +48 515 079 888, Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.